Wątek dotyczący artykułu

El. ME 2018. Czarnogóra - Polska: (czarno)górski problem Biało-Czerwonych

W czwartym meczu eliminacji mistrzostw Europy Polki przegrały z Czarnogórą 24:33. Do przerwy Biało-Czerwone pozostawały w grze o komplet punktów. Utrzymały drugą pozycję w grupie, choć nie mają już marginesu błędu.

przeczytaj cały artykuł


Sarnaka

Przez ostanie lata opowiadano jakim to wspaniałym trenerem Krowicki jest! Jak postawiono na Kima to wszystkowiedzący pochlebcy Krowy mało sieęnie pozapluwali ze złosci. On sam nigdy trenerem reprezantacji nie chciał być, zawsze cos mu stało na przeszkodzie. Zgodził sie łaskawie jak ta reprezentacja wyszła z doła i pokazała charakter. ......I dzis widać, że wielka szkoda, że się zgodził, bo nic tym dziewczynom nie dał..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika
Grieg

Po przejęciu pałeczki od Kima Krowicki zrezygnował z kilku najbardziej zaawansowanych wiekowo reprezentantek (Niedźwiedź, Stachowska, Siódmiak, Zalewska), które zresztą niedługo potem zakończyły karierę. Sama koncepcja odmłodzenia składu była słuszna, problem tylko w tym, że dziewczyny wprowadzane od tamtego czasu do kadry (nie nazywajmy ich młodzieżą, średnia wieku wśród nich to nie mniej niż 23-24 lata) nie zrobiły przez niemal półtora roku na tyle znaczących postępów, żebyśmy mogli z pełnym optymizmem patrzeć w przyszłość.
Już ostatnie imprezy mistrzowskie pokazały nam, że z 5-6 zawodniczkami na reprezentacyjnym poziomie daleko nie zajedziemy, a dwumecz z Czarnogórą tylko to potwierdził. Dodatkowo chyba też coś szwankuje w kwestii motywacji i koncentracji, bo co z tego, że nasze potrafią zagrać dłuższy fragment meczu jak równy z równym, skoro potem kilkuminutowy przestój niweczy cały wysiłek i sprawia, że końcowy rezultat wygląda znacznie gorzej niż gra.
Czasu na przygotowania było mało, ale tak samo mieli inni, a Niemki po jeszcze krótszym zgrupowaniu mimo przemeblowanego składu wysoko rozprawiły się z Hiszpankami u siebie. Kontuzje? Węgierki skutecznie zrewanżowały się Holenderkom na ich terenie, chociaż musiały radzić sobie bez Tomori, która nie dokończyła pierwszego meczu i najprawdopodobniej znowu czeka ją dłuższy rozbrat z parkietem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.