Wątek dotyczący artykułu

NBA: Rodney Hood tajną bronią Cavaliers? W meczu nr 3 ma dostać swoją szansę

Rodney Hood, który zasilił szeregi Cleveland Cavaliers w ostatni dzień lutowego trade deadline, od momentu przybycia do stanu Ohio nie gra tak, jak tego od niego oczekiwano. Teraz ma się to zmienić.

przeczytaj cały artykuł


Katon el Gordo

Nikogo nie obrażając ale Rodney Hood to nie jest gracz takiego formatu, żeby móc rozstrzygać o losach meczów finałowych NBA. Owszem, może mu się trafić "dzień konia" i może błysnąć w jednym meczu, ale dla losów całej finałowej rywalizacji jest i pozostanie graczem dalekiego planu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gonzos

I dlatego paradoks polega na tym, że Hood był obok LeBrona i Love'a najjaśniejszym punktem Cavs. Swoje rzucił, ile mógł, to pozbierał, rażących błędów w obronie nie było. Przy trójce na 106:100 nie miał szans wybronić KD. Zresztą JR dobrze zareagował w przejęciu krycia, ale Durant to Durant. Ogólnie zatem niezły występ Hooda, ale zgadzam się - nie jest to supergwiazda, jednak akurat w tym konkretnym meczu widać było, że faktycznie jest zmotywowany.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.