Wątek dotyczący artykułu

Oficjalnie: Red Bull ma dostawcę silników. "Decyzja bez emocji"

Red Bull Racing oficjalnie poinformował o wyborze dostawcy silników na sezony 2019-2020. Zgodnie z wcześniejszymi spekulacjami, zespół postanowił zakończyć współpracę z Renault i związał się z Hondą.

przeczytaj cały artykuł


Ricciardo

Jedna niewiadoma właśnie rozwiązana, choć tak naprawdę od tygodni można się było spodziewać tego. Za dużo sygnałów podało w kierunku Hondy i jednocześnie były to sygnały świadczące, że drogi RedBulla i Renault po prostu się rozchodzą. Ale myślę jednak, że dla Francuzów nie jest to duże zmartwienie. Skupią się bardziej na swoim zespole i może im to na dobre wyjdzie, czego im życzę.
Sentyment pewnie zawsze jakiś pozostanie po tak długiej współpracy, ale jak to śpiewała Anna Jantar "Nic nie może wiecznie trwać".
Teraz pozostaje czekać na decyzję Daniela, czy skusi go ta zmiana i dostrzeże w tym szansę na walkę o tytuł. Mnie by pewnie tak, przynajmniej z wielkiej ciekawości i po trochu z tego, żeby nie żałować, jeśli odejdzie się, a akurat kolejny sezon dla RedBulla okaże się wyśmienity i niestety to Verstapen z innym partnerem będą co wyścig polewać się szampanem. Czy będzie aż tak dobrze, to się okaże, ale nadzieje są teraz ogromne, że całkowicie dorównają Ferrari i Mercedesowi, przede wszystkim tym, że silniki zyskają tryb kwalifikacyjny i strata na prostych jeśli całkiem nie zniknie, to przynajmniej znacznie się zmniejszy. I fajnie byłoby być częścią tej nowej historii i znając Daniela, dokładnie też tak może myśleć. Zwrot w kierunku Hondy to poważny argument za pozostaniem i może stwarzać niemały ból głowy. Szala po stronie RedBulla trochę się dociążyła, tak bym to określił w moim odczuciu.
Moje marzenie o tym, żeby Daniel jeździł w Ferrari ciągle jest jednak bardzo silne :) Ale w tym momencie każda decyzja jaką podejmie będzie na równi dobra i czekam na nią w wielką niecierpliwością.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Dawid.1212

Trochę szkoda mi Maclarena, męczyli się z Hondą przez 3 lata a to RedBull będzie spijał śmietankę ale bywa...Nie mogę się powstrzymać i zasugerować ze to Alonso rozwalił ten zespół, ciągle narzekając na Hondę, stąd przyspieszono decyzję o zerwaniu współpracy. Jak się okazało Maclaren ma ogólnie słaby samochód i będzie miał ciężko w kolejnych latach by stawać na podium o wygrywaniu nawet nie wspominając.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Ricciardo

Nie że od razu wejdą w buty RedBulla, ale na tej decyzji zespół McLarena powinien skorzystać, że "awansują" na drugiego w kolejności odbiorcę silników Renault. I tylko muszą mieć nadzieję, że Francuzi już nie zaczną traktować innych po macoszemu, gdy ten dotychczas najważniejszy partner im odpadnie.
Z tą śmietanką poczekajmy. Oby tak było, ale na dziś nie ma gwarancji, jak konkurencyjną jednostkę wypuszczą. Zaufała im obecnie trzecia siła, a to zobowiązuje, żeby stanęli na wysokości zdania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hulgarny wuj

Tak się mysli i robi interesy po niemiecku.
Tępe i zadufane angole z McLarena, opowiadały farmazony że mają najlepsze podwozie, słuchały swojego etatowego płaczka i poganiały ludzi z Hondy. Bo alfonsowi sie spieszyło do wygrywania a McLaren płacił mu za nic 30 baniek za sezon. Więc ciśnienie było.
Za to Dietrich spokojnie rozkminił sprawę i niewiele ryzykując, wziął Hondę na próbę do STR. Co było dalej wszyscy wiemy.
Ja już w zeszłym roku sie smiałem, że Red Bull przygarniając Hondę do STR, robi najlepsze możliwe posunięcie strategiczne i być może najlepszą inwestycję w F1, w ostatniej dekadzie.
A za dwa lata będzie tak, że Red Bull będzie miał w swoich zespołach silniki Hondy i Porsche. I wtedy to oni mogą rozdawać karty w F1.
Alonso to ciągnący sie wiecznie smród i kwasy w ekipie. Nikt poza Renault nie skorzystał nigdy na jego zatrudnieniu. Jest oczywistym że to przez ultimatum alfonsa, Mclaren rozstał sie z Hondą.
Ja jeszcze czekam na dzień, w którym taki jeden gościu z Heppenheim, spowrotem zasiądzie w bolidzie ekipy ..... RBR-Porsche.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.