Wątek dotyczący artykułu

ATP Halle: Roger Federer stracił tytuł i pozycję lidera rankingu. Mistrzostwo dla Borny Coricia

Roger Federer w trzech setach przegrał z Borną Coriciem w finale rozgrywanego na kortach trawiastych turnieju ATP World Tour 500 w Halle. To oznacza, że Szwajcar stracił nie tylko tytuł w Gerry Weber Open, ale i pozycję lidera rankingu.

przeczytaj cały artykuł


Kamileki

Ciekawostka?:) Raczej naturalna sprawa , że Fed jest wyraźnym faworytem bukmacherów. On już do zakończenia kariery (tzn. do roku 2020, maks 2021, po 40-tce chyba już grać nie będzie) będzie chyba faworytem bukmacherów, no chyba że Djokovic wróci do wielkiej formy. Gdyby Djokovic był w pełni formy to byłoby mnie więcej po równo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

To chyba już przesada troszeczkę. Novak zagrał jeden świetny turniej chyba od roku (no, może poza Rzymem [nawet dwa razy], no ale to prawie jednak rok minął), Rafa to jednak niewiadoma, a Cilic jest przecież wyraźnie gorszy od BIG 3, chociaż przyznaję, że może być naprawdę groźny i znowu zagrać w finale wielkoszlemowym.
Seria Feda musiała się na trawie w końcu skończyć, a i tak szedł praktycznie łeb w łeb z Rafą na mączce, ale szkoda, że akurat w finale przegrał, bo to pogorszyło jego statystki finałowe, teraz na trawie 18-7 (72%), a w ogólnych 98-51 i chyba nie uda mu się mieć już 2 razy więcej wygranych niż przegranych. No i gdyby odpadł w sobotę to nie musiałby grać kolejnego 2-godzinnego meczu wczoraj.
I tak na dobrą sprawę powinien wygrać finały w Halle i Indian Wells (czyli już mieć 100 tytułów; i pozycję lidera na dobrą sprawę od Rotterdamu), ale jak wspomniałeś Roger jak to Roger zawala te ważne, kluczowe momenty.
I myślę, że jeszcze w przyszłym roku może być faworytem, ale nieważne co by się działo to w 2020 już nie będzie. W 2021 nie spodziewam się, że będzie grał. No chyba, że będzie chciał te rekordy Connorsa pobić, bo brakuje mu 100 wygranych meczów (1157-1256) i 12 tytułów (98-109), ale on chyba o tym nie myśli za bardzo.
Ale uważam, że Roger może wygrać Wimbledon, tylko nie może mieć bardzo trudnej drabinki (mogłaby mu się wylosować taka łatwa jak Rafie w RG, gdzie czterech głównych rywali miał po drugiej stronie), musi poprawić return - o czym wspominałeś - oraz wykorzystywać te kluczowe momenty: przełamywać, i to najlepiej za pierwszym razem, wygrywać tiebreaki - a te w których prowadzi 6-4 obowiązkowo! I nie próbować grać z młodzieżą zza lini końcowej: z Coricem w Indian Wells jeszcze się udało, wczoraj już nie.
W ogóle słyszałem informację, że jego dzieci chcą, aby zakończył karierę i to się może stać niedługo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Ciekawe, czy mu na Olimpiadze zależy. 2020 może być jego ostatnim (pełnym) sezonem. Gdzie takiego mistrza pożegnać? Ja np. myślę, że Rafa będzie chciał zakończyć karierę w Paryżu i nie dogra do końca swojego pożegnalnego sezonu. Amerykanie kończą w US Open. Kangury w styczniu w AO.
Pod koniec roku Bazylea. A może w Londynie uda się jeszcze jesienią zagrać?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Dzięki, Freyowaty. Masz tylko 25 lat i takie rzeczy wiesz? :D (bo ja nie wiedziałem)
Ale jak zwykle będę się do upadłego bronił i napiszę, że "Olimpiada" napisałem dużą literą ; J
No i na "olimpiadze" też mu przecież zależy :D Przez 4 lata jak najwięcej wygrać xD

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Frey093

Jeśli chodzi o zakończenie kariery to obstawiam Bazylee, wątpie by Roger chciał kończyć po Wimbledonie chyba że wygranym :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Podejrzewam, że razem z Nadaliuszem kiedyś rozegra pokazowe tour po całym świecie z okazji zakończenia kariery (coś jak kiedyś Steffi Graf).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

"Novak Djokovic doesn't want to retire. In a press conference at Queen's, the Serbian player said he wants to compete for a long as possible. '50, 60, 70. I don't know. And I don't want to put any limit or any number to it,' said Djokovic." Także Nole tak minimum do 50-tki chce grać, a może i w wieku 70 la będzie pykał. Wszelkie rekordy poważnie zagrożone :D A poważnie pisząc to Serb powiedział, że do 40 może spokojnie grać i nie jest to coś niemożliwego. Fakty są takie, że oprócz kontuzji łokcia jego ciało było jak dotąd w doskonałej formie, a uraz jest już chyba ostatecznie wyleczony bo Novak gra bez żadnego bólu. Novak od Rzymu zagrał 3 solidne turnieje gdzie przegrał z Nadalem w Rzymie w dość równym meczu, a z Cechinatto i z Cilicem wyniki mogły pójść spokojnie na stronę Serba, brakło jeszcze pewności siebie i szczęścia. Pewnie, że jeszcze sporo brakuje do starego Djokovica, ale z drugiej strony dziś nie trzeba grać tego co kilka lat temu aby walczyć o Szlema.
Federer i to co powinien wygrać to całe lata kariery, a nie tylko tegoroczne Indian Wells i Halle. I tak od 2017 roku Roger wygrał bardzo dużo, nikt jeszcze 2 lata temu nie pomyślałby, że wygra 3 Szlemy, ba jednym mówiono, że to absolutny maks. Do tego dołożone 3 mastersy, 3 turnieje ATP 500 i jeden ATP 250 - łącznie 10 wygranych w 1.5 roku. A niektóre z tych wygranych były pokazem siły mentalnej Rogera jak wtedy gdy bronił meczowe w Miami 2017 z Berdychem czy rzecz jasna oba finały Australii - w 2017 2018. Pewnie, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale dokonania 35.5 - prawie 37 letniego Feda powinny w pełni zadowolić fanów Szwajcara choć rozumiem, że USO 2017 było do wzięcia, a i tych tygodni na jedynce jakoś dołożonych niewiele..:P
Być może te dzieci to dobry trop i Roger czuje, że to ostatki więc frustrował się grą bo chce jeszcze pokazać na koniec dobry tenis. Ale to mogą być równie dobrze domysły i Fed pogra minimum do końca 2019. Na pewno Wimbledon w tym roku może być dla niego bardzo ważny i jeśli go wygra to tylko umocni go w przekonaniu, że jeszcze można pograć jakiś czas. Zauważ, że z Coricem Rog grał z linii końcowej głównie przy serwisie Chorwata bo przez słaby return tylko tak mógł szukać punktów. Jeśli poprawi return sprawa będzie znacznie prostsza. Wracając do drabinki to np. grać z Djokovicem w 4 rundzie nie byłoby fajnie:D Na układ losów w dwóch ostatnich Szlemach Fed narzekać nie może - Cilic i Chung odpowiednio w finale i półfinale nie mogli normalnie biegać przez odciski, a na pewno Del Potro, poważnie traktujący sprawy Kyrgios czy Djokovic to ludzie których dziadek wolałby uniknąć na Wimbledonie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Szczerze to jakoś nie widzę Djokovica grającego do 40 albo i dłużej, skoro ma dopiero 31 lat. Moim zdaniem jego główne problemy były natury mentalnej: osiągnał niesamowicie dużo i się wypalił. Borg rozgrywał jeszcze jakieś tam mecze mając 37 lat, ale tak naprawdę skończył się mając 25.
Roger osiągnął niesamowicie dużo przez ostatnie 1,5 roku. Jak sam mówiłeś 10 tytułów, w tym aż 3 wielkoszlemowe. A jego ostatnią szansą miał być kiedyś Wimbledon 2012, w 2013 wielu go skreśliło, w 2014 przegrany z Novakiem w 5 finał Wimbledonu i to tez miała być ostatnia szansa. Później w US Open Cilic go zatrzymał, w Australii tylko 3 rudna, później 2 kolejne przegrane finały z Novakiem i jeszcze półfinał w AO, przegrany półfinał także w Wimbledonie i kontuzja i nawet ja stwierdziłem, że to jego koniec i nawet na siłę powinien spróbować na Igrzyskach powalczyć.
A później wygrał te 3 szlemy, w tym najlepszy jego mecz w karierze (moim zdaniem) przeciwko Nadalowi - uważam, że gdyby to nie było spotkanie życia Szwajcara, to Rafa na pewno by to zgarnął, ale miał pecha.
Wimbledon po raz pierwszy od 41 lat wygrany bez straty seta i wcale nie miał łatwych rywali: M. Zverev, Dimitrov, Raonic, Berdych i Cilic, który się jednak posypał.
Finał w Melobourne przeciwko Chorwatowi przegrać, bo Marin wygrał 5 gemów z rzędu i miał 2 bp w 1. gemie ostatniego seta.
Z Rogerem jest tak, że teraz każdy uraz może zakończyć jego karierę, dlatego cieszę się z każdego, najmniejszego sukcesu, i tak już jestem zawodolony z tego, co osiągnął. Tylko z kolei za 4 lata na pewno nie będę grał, dlatego kiedy tylko ma okazję coś wygrać, to jeszcze bardziej się przejmuję meczem i jeszcze bardziej chcę, aby wygrał.
Wiele meczów powinien wygrać, np. Rzym w 2006, Monte Carlo 2014, Wimbledon w sumie w tamtym roku też, tutaj Halle i Indian Wells oraz wiele więcej.
US Open 2017 byłoby do wygrania, gdyby nie ten uraz pleców z Montrealu - po prostu się nie zdążył wykurować. Ale to jasne, że po prostu zdupił w meczu z JMDP. Jeśli wygra Wimbledon i przegra 1 mecz w Toronto/Cincinnati (raczej tylko w USA zagra), albo w ogóle odpuści sobie Mastersy to może wygrać UO. Bo Rafa nigdy tytułu poza mączką nie obrobił, także się nie spodziewam.
Nieważne, że był tylko 8 tygodni liderem. Ważne, że w ogóle powrócił, bo tym samym ustanowił kilka bardzo trudnych rekordów do pobicia. Chociaż byłoby miło, gdyby został #1 na koniec, bo to kolejne rekordy, wyrówanie Samprasa i inne (Rafa też nigdy nie był #1 dwa razy z rzędu, także chyba RF jednak, ale do tego daleka droga).
Ale w sumie w tym IW Delpo był (moim zdaniem) dużo lepszy, także w ogóle śmieszne, że Roger doprowadził do sytuacji, w której miał piłki mistrzowskie, ale i tak powinien to wykorzystać. Niemniej 2. raz w karierze i po raz pierwszy od 12 lat przegrał turniej Masters 1000 mając meczowe.
W '500' miał też świetną serię: ostatni finał przegrał w 2013 w Bazyeli (dla przykładu Rafa aż 4 razy przegrał, z tym że wszystkie na kortach twardych), także ta porażka musiała nadejść. Seria 20 z rzędu wygranych meczów na trawie (bodajże druga najdłuższa w karierze, po 65 z lat 2003-2008), czy 30 setów z rzędu (jego rekord), to musiało się skończyć.
W sumie zobaczyłem sobie skrót meczu i naprawdę niewiele brakowało w Halle. W 1. gemie Coric przegrywał 0-30 i Federer prawie prawie go minął. Gdyby trafił, to byłoby 0-40 i raczej wiadomo co. Kiedy miał bp w 11. gemie to piłka trafiła w górną taśmę. W tb przy 5-3 super nierówno piłka się odbiła. Przy 6-4 Coric naprawdę zagrał świetny return, a przy 6-5 piłka krzywo się odbiła, ale dał radę ją do gry wprowadzić, chociaż wtedy Roger mógł zagrać albo skrót albo do bekhendu chociaż. A przy 6-7 rama jakiej dawno nie było. Tak to wyszło.
A w finałach na trawie podobnie, musiał przegrać jakiś w końcu, teraz ma bilans 18-7. Wygrał 10 pierwszych finałów, 1 przegrał (Wimbledon 2008), rok później wygrał, potem aż 2 finały przegrane, Wimbledon 2012, Igrzyska przegrane, 2x Halle wygrane, przegrana w 2014, znowu Halle, znowu Wimbledon przegrany, później wygrał 3 finały z rzędu (3 różne, po raz pierwszy w karierze i po raz pierwszy od 2008 tak dużo, w tym 2 bez straty seta) no i teraz po prostu musiał przegrać.
Zgadzam się, return do poprawy. Moim zdaniem powinien w tych wymianach jednak więcej ryzykować, szukać linii, albo iść do siatki kiedy była okazja.
No nie, z nimi nie lubi grać.
Roger będzie z nr. 1 grał, tak?
Jakie wyniki dla tych najlepszych przewidujesz? Big 5, Delpo, Cilic, Kyrgios itd?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty przez użytkownika
Kamileki

Też myślę, że forma Djokovica spadła tak nagle bardziej z powodów mentalnych aniżeli urazu łokcia. Ale czy Serb się wypalił? Na to trzeba wg mnie jeszcze poczekać. A jeśli wróci zapał do gry i chęć wygrywania za wszelką cenę to jeszcze sporo może Novak ugrać.
Finał Australian open 2017 najlepszym meczem Feda przeciwko Rafie? Może miejscami, z naciskiem na sety, które wygrywał. Nie ma za wielu odniesień jeśli chodzi o ich starcia Szlemowe na hardzie bo na USO nigdy nie grali, a w Australii wcześniej wygrywał 3 razy Nadal, ale nawierzchnia była wolniejsza no i Nadal był wg mnie o wiele lepszy niż ten z 2017 - 2009 to peak Rafy na hardzie, obok USO 2010 jego najlepszy wielkoszlemowy występ na hardzie. W 2012 Hiszpan również grał świetnie - ograł Feda 2012' (czyli wybornego Feda) i stoczył prawie 6 godzinny bój z Djokovicem. W 2014 kontynuował swoją dobrą passę z 2013 choć Fed grał wtedy słabo i ich mecz zakończył się w łatwych 3 setach. Ale np. w 2014 Rafa pokonał Dimitrova w 4 setach, a w 2017 było to pięć setów i ledwo wygrane starcie. Myślę, że Nadal z 2017 nie dorównywał na hardzie temu z 2009 i 2012. Wprawdzie Rafa w 2017 udoskonalił swój drugi serwis i grał wybornie z bekhendu, ale forhend, return już nie ten co kiedyś, a szczególne poruszanie - widać, że lata biegną i wieku się nie oszuka. Oczywiście wciąż Hiszpan robi ogromny użytek z forhendu czy swojego poruszania się po korcie, ale np. w 2009 robił... wyraźnie większy :) Federer z 2009 i z 2012 wygrałby z Rafą 2017 góra w 4 setach. Tak sądzę. Przecież Roger jest już dziadkiem i w 2017 nie mógł grać swojego tenisa wbrew temu co sądzą niektórzy. Najlepszy mecz Feda przeciwko Rafie? Ja bym tam postawił choćby na finał Hamburgu w 2007. A jeśli chodzi o Australię 2017 to Fed wspiął się na wyżyny, ale tylko w ostatnim secie i nie od początku, a od stanu 1-3 do 6-3. Ale oczywiście możesz uważać ten mecz Rogera za jego najlepszy przeciwko Rafie, ale na mnie Fed zrobił większe wrażenie w ich dawnych meczach gdy potrafił np. naciskać mocno Nadala potwora na cegle. W 2017 w Australii Roger "odpoczywał" podczas meczów i stąd grał tyle pięciosetówek. Nic dziwnego, gdy ma się 35.5 roku nie da się grać na takiej intensywności co wtedy gdy miał się 10 lat mniej.
Powrót na jedynkę Federera w takim wieku to wielka sprawa. Pewnie, że nieważnę że tylko jak dotąd 8 tygodni. Chodziło mi o to, że niektórym fanom jest wciąż mało i żałują tego że Fed na tak krótko wraca zapominając chyba ile lat ma Szwajcar. Wyścig w tym roku będzie ciekawy, sporo wyjaśni się po Wimbledonie. Ale patrząc na atp race to nie nie tylko Fedal. Dałbym jeszcze szanse Zverevovi który może nabijać punkty w tysiącach i coś ciekawego ugrać w tegorocznym USO, a jeśli Del Potro ominą kontuzje to też może jakoś się tam włączyć w walkę. Zobaczymy co będzie po Wimbledonie - jeśli Roger wygra to on będzie mocnym kandydatem, ale jeśli nie? Będzie ciekawie. W 2017 Fedal bardziej dominował w pierwszej części sezonu - Fed wygrał dwa marcowe mastersy, a Rafa był w finałach w Australii czy Miami więc obaj panowie mieli więcej punktów zdobytych.
A czy Federer musiał teraz w końcu przegrać na trawie? Nic nie musiał, był blisko wygranej i mógł ją osiągnąć. Chyba, że przyjmiemy, że "Roger to Roger" i raz na jakiś czas musi przegrać wygrany mecz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Ten Novak to jednak wielka niewiadoma, podobnie jak Andy. Czas pokaże, czy nawiążą choć trochę do Fedala'17 czy nie.
Oczywiście, że to był najlepszy mecz Feda przeciwko Rafie. W którym meczu Roger miał 6 wygrywających z bekhendu? Ha, zapomniałem dodać, że w pierwszych czterech setach. Bo w piątym miał jeszcze 8! Czyli 14 razem. No i odrobił stratę przełamania w decydującym secie. Kiedyś to byłoby wiadomo, że Roger już nie da rady.
Nie sądzę, że ten 2009 albo z 2012 dałby radę. Wtedy Szwajcar był dużoooo gorszy mentalnie niż w porówaniu z 2017, kiedy grał na luzie. Wtedy dobrym rezultatem miała być dla niego 3. albo 4. runda i już szykował się do wyjazdu na narty z ojcem.
Rafa pewnie i był gorszy na twardym niż kiedyś, ale chyba nie aż tak dużo gorszy. A propos Dimitrova to pamiętaj, że nawierzchnia została bardzo przyspieszona, co bardziej pasowało Bułgarowi. W dodatku dla Grigora to był zdecydowanie najlepszy sezon i poprawił się mocno względem 2014. A także w tym 2014 z tego co pamiętam mogło być 5 setów, ale Dimitrov czegoś tam nie zrobił. No i Rafa na początku 2014 był mentalnym tytanem, bo przecież był #1 na koniec 2013 i jeszcze wygrał w Doha. A jak wiemy sezony 2015 i 2016 to była bardzo kiepska forma Nadala.
Roger w 2017 na twardym tez był na pewno gorszy od tego z lat 2005 czy 2006, gdzie przegrał łącznie zaledwie 3 mecze na tej nawierzchni ze 112 (!). W dodatku miał wtedy 35,5 lat. No ale kiedy niby zagrał lepiej? Wimbledonu 2007 nie ma co liczyć, bo Rafa jeszce taki dobry na trawie nie był. A to było zaledwie drugie zwycięstwo w meczach best of 5 przeciwko Hiszpanowi, a potem była... prawie 10-letnia przerwa. Tych mniejszych meczów jak półfinał z Indian Wells 2012 nie ma co liczyć. Finał w Londynie z 2010: Rafa pewnie trochę zmęczony, a w dodatku pod dachem grali, czyli chyba najgrosza kombinacja dla niego. O demolce z 2011 też chyba nie ma co mówić. Wychodzi na to, że chyba tylko Hamburg 2007 to był najlepszy mecz przeciwko niemu. Ale i tak potem przegrał w 4 finał w Paryżu. Bo Miami 2005 też nie, Rafa miał niespełna 19 lat wtedy.
Tak, Roger raz jakiś czas musi przegrać nawet wygrany mecz ;D Poza tym nie może wygrać trzech turniejów z rzędu, taka reguła, taki wiek. Gdyby więc wygrał w Halle, to byłbym bardziej zaniepokony niż teraz. A w tym momencie jest "okno" na wygranie Wimbledonu. Poza tym serie: 20 meczów wygranych z rzędu na trawie to jego druga najlepsza seria w karierze. Musiała się więc kiedyś skończyć i lepiej w Niemczech niż w SW19. 3 wygrane w finały na tej nawierzchni to też drugi najlepszy wynik, zaraz po tej niesamowitej serii (która na dobrą sprawę mogłaby trwać dłużej) z lat 2003-2008. Nigdy też nie wygrał 2 turniejów na trawie przed Wimbledonem. Nigdy nawet nie był w dwóch finałach. Stuttgart to dopiero trzeci różny trawiasty turniej, który wygrał. Ostatni finał ATP 500 przegrał w 2013. Też całkiem dobra seria. Także to chyba "rutynowa" porażka była. I lepiej, że przegrał wygrany mecz, bo to oznacza, że mógł wygrać. Lepiej w 3 setach z niewykorzystanymi szansami niż 1-6 2-6. Wtedy bym się martwił. Poza tym Roger wie, że kilka elementów schrzanił, a jeszcze inne musi poprawić. Wie więc, że musi grać lepiej i wziąć się do roboty, na pewno nie będzie się obijał. To może być dobra i przydatna porażka, wbrew pozorom. Porażki nie są miłe na pewno, ale motywują do cięższej i lepszej pracy.
Liczby w kosmosie też się ładnie układają: byłby to #9 Wimbledon, 19# na trawie i #99 ogółem, i to w SW 19.
Jego bilans finałów trawiastych w Stuttgarcie i na Igrzyskach to 1-1.
W Halle 9-3. W tym momencie w Londynie 8-3. Może pora na kolejną wygraną by to wyrównać? :D
Wieeem, fani narzekają, ale mnie nawet ten 1 tydzień ucieszył :) Prawie 6 lat nie było go na tronie i powrócił w wieku 36. To 14 lat różnicy między 2004 a 2018. Dużo rekordów. Byłoby miło, gdyby był #1 na koniec roku, ale musi obowiązkowo wygrać Wimbledon. Co ciekawe, jeśli wygra, a Rafa jak przed rokiem odpadnie w 4. rundzie, to Roger go wyprzedzi w rankingu race.
Myślę, że big 3, big 4 (jak zwał tak zwał) będzie wygrywać i liderować do końca swoich dni (o ile Murray i Djokovic się pozbierają), także nie daję większych szans Cilicowi czy Zverevowi. Tym bardziej, że Alex gra też mnóstwo turniejów, i stąd pewnie te punkty ma.
2 szlemy moim zdaniem zdecydują o wszystkim. I ciekawe, czy Rafa przełamie swoje klątwy: nigdy nie był #1 na koniec 2 razy z rzędu i nigdy nie obronił tytułu poza mączką, a mówię to w kontekście US Open.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Tak, Federer będzie grał z jedynką, późno odpisałem i nawet jest już tu artykuł o rozstawieniach, ale jeśli chcesz widzieć szczegóły i wyliczenia to można wejść tu:
"http: //www.opene rarankings. com/Home?Race=3" - bez kilku spacji oczywiście.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

A te 720 pkt. u Federera to skąd? Bo te 2550 to rozumiem, że ostatni Wimbledon (2000), Stuttgart (250) i Halle (300). Te 720 to chyba półfinał z 2016, tak?
Murray rozstawiony, ale jaja! W sumie wiedziałem, ale to i tak śmiesznie wygląda, że 156. gracz globu będzie rozstawiony z nr. 21.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.