Wątek dotyczący artykułu

Mundial 2018. Ostre słowa Jana Tomaszewskiego. "Zieliński to był strzał w kolano"

Reprezentacja Polski w fatalnym stylu przegrała z Kolumbią i straciła szansę na awans do 1/8 finału mundialu. W ostrych słowach o decyzjach Adama Nawałki wypowiedział się Jan Tomaszewski.

przeczytaj cały artykuł


Janusz Berezecki

Pan Tomaszewski zna się na piłce, ale to nie Zieliński jest winien klęski polskiej reprezentacji. Ja nie zwalam winy za taki stan rzeczy wyłącznie na piłkarzy.Kto miał do czynienia ze sportem nawet na najniższym poziomie to wie, że jak się bierze udział w zawodach sportowych to po to, by wypaść jak najlepiej. Przyczyny porażki narodowej reprezentacji są dużo głębsze i widoczne to jest nie od dzisiaj. Ta reprezentacja w miarę upływu czasu nie stawała się monolitem, wręcz przeciwnie grała coraz słabiej, a i atmosfera tam panująca dawała dużo do myślenia, to wynikało z przecieków. Co się rzucało na pierwszy rzut w oczy, nie wytrzymujemy meczów kondycyjnie/motorycznie, ba niekiedy tej motoryki wystarcza nam na 20 minut. Inne mankamenty, brak koncepcji gry, zgrania poszczególnych formacji z sobą, o stałych przećwiczonych fragmentach gry, też nic dobrego nie można powiedzieć,.........Za każdy z tych elementów ktoś, jakiś zespól ludzi odpowiadał..........a nad całością powinien czuwać.......oprócz trenera, Prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej. Wiele wcześniejszych meczy naszej reprezentacji musiało wzbudzić niepokój ludzi odpowiedzialnych za ta dyscyplinę sportu, a tak się nie stało. W mojej pamięci utkwiły dwa dobre mecze, Rumunia - Polska (0:3), Polska - Irlandia (2:1). Słabych meczy było dużo więcej i nikt jakoś tego nie chciał postrzec, np. Dania - Polska (4:0). Pamięta jak trenerem polskiej reprezentacji był Antoni Piechniczek, który tak jak słynny Kazimierz Górski osiągnął z drużyną trzecie miejsce w MŚ 1982 roku. Pamiętam też jakie baty dostał od dziennikarzy i Związku za 1/8 finału MŚ roku 1986( to było chyba 5 miejsce). Stawałem wówczas w jego obronie, pisząc "popamiętacie długo zanim polska drużyna powtórzy ten sukces w kolejnych MŚ ". Niestety nie pomyliłem się.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bogdan Nie

DU.. nie Piechniczek w 1982 roku. Po aferze z wypiciem flaszki przez paru piłkarzy przed odlotem na Maltę chyba . PRZYGOTOWANĄ drużynę oddał TRENER KULESZ , dla Piechniczka i ten zdobywał laury , a Kuleszę zapomniano .
rok 1982 i sukcesy to praca sztabu KULESZY

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.