Wątek dotyczący artykułu

Mundial 2018. Kłótnia Szczęsnego i Listkiewicza w TVP. "Pan nie ma racji!"

Seria rzutów karnych w pojedynku Rosji z Hiszpanią w 1/8 finału MŚ (4:3 dla gospodarzy) rozgrzała ekspertów w pomeczowym studiu TVP. Do wymiany zdań doszło pomiędzy Maciejem Szczęsnym i Michałem Listkiewiczem.

przeczytaj cały artykuł


Monika Fika

Pan M. Szczęsny bramkarz z marnym dorobkiem: "Łącznie w barwach narodowych rozegrał siedem spotkań – sześć towarzyskich oraz jedno w eliminacjach do mistrzostw Europy 1996" (za Wikipedia). To rzeczywiście autorytet :)
Swoimi wypowiedziami tylko psuje reputacją syna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Szczery do ......

Kobieto nie kompromituj się ty . Tu nie ma znaczenia jakim był bramkarzem , ile razy grał w reprezentacji . W tej dyskusji ma Szczęsny całkowitą racje i tyle . Autorytetem POWINIEN być Listkiewicz a się zbłaźnil . Przepisy są przepisami i tyle .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
dziurek

Patrząc na to całe towarzystwo wzajemnej adoracji, działaczy-ekspertów-trenerów w TV, ich wiek i wątpliwe osiągnięcia, oraz kilku polskich trenerów przewijających się od lat np. w tzw. Ekstraklasie, polska piłka dawno umarła. W Islandii już 4 latków muszą trenować licencjonowani trenerzy. Czyli 300 tys. Islandia ma kilku działaczy i to przeważnie honorowych, bo na co dzień pracują w innych zawodach, za to więcej profesjonalnych szkoleniowców w jednej szkole (90% dzieciaków jakiś sport uprawia, nie tylko piłkę) niż cała Polska we wszystkich możliwych rozgrywkach i kategoriach wiekowych. My niestety musimy czekać, aż ci co spijają śmietankę po Kazimierzu Górskim od 40 lat opuszczą ten padół, bo są strasznie odporni na przyswajanie wiedzy i zmiany jakie następują w piłce, a o ich rezygnacjach ze stołków nie mamy co marzyć. Najlepszy przykład to nadmuchany balonik Zbigniew Boniek i jego kariera menadżersko-trenerska.
1990/91 US Lecce, Serie A. Sezon ten zakończył się spadkiem do Serie B - wywalony.
1991/92 AS Bari, Serie B. Zespół zakończył sezon na piętnastym miejscu i spadł do Serie C - wywalony.
1992/93 Sambenedettese Serie C. Wywalony w połowie sezonu, bo drużyna zajmowała ostatnie miejsce.
1994/95 Avellino, Awans do drugiej ligi, a w 1995/96 wyrzucony po 4 kolejkach, drużyna spadła do trzeciej ligi.
Te wybitne osiągnięcia trenerskie zaowocowały objęciem posady selekcjonera reprezentacji Polski w 2002 r. Dostał ją jako członek zarządu PZPN od kumpla Listkiewicza, twarzy największych afer, oczywiście jakie ujżały światło dzienne. Porzucił ją po 5 meczach. Taki z niego kozak, że bał się wracać do kraju i spojrzeć ludziom w oczy po totalnym blamażu i zrobił to będąc w Rzymie TELEFONICZNIE!!!
W rolę biznesmena wcielił się po zakończeniu kariery piłkarskiej i przygody z trenerką. Był m.in. właścicielem agencji menedżerskiej, która zajmowała się pośrednictwem w sprzedaży praw telewizyjnych. Jako członek PZPN sam sobie sprzedał prawa do transmisji meczów reprezentacji Polski, by za chwilę odsprzedać je z ogromnym zyskiem.
O reszcie wałków szkoda pisać, bo rudy bezkarnie lody w PZPN i nie tylko, kręci od dziesięcioleci. Wystarczy powiedzieć, że przed wyborami do parlamentu w 1997 roku zdecydowanie poparł Unię Wolności i przyjął propozycję ówczesnego przewodniczącego UW Leszka Balcerowicza uczestnictwa w honorowym Komitecie Wyborczym UW.
Reasumując.
Człowiek, który we Włoszech nie nadawał się nawet na trenera-menadżera w amatorskiej 3 lidze, u nas od 20 lat jest w strukturach, a od 2012 prezesem PZPN i odpowiada za cały system. Od szkolenia młodzieży, wszystkie możliwe rozgrywki po reprezentację.
Na koniec ciekawostka.
Boniek uhonorowany został przyznaniem mu jednej z 50 gwiazd otaczających Juventus Stadium. Spotkało się to ze sprzeciwem fanów. Nowe władze Juve, pod naciskiem kibiców, postanowiły poddać ten temat pod ich głosowanie. Kibice zdecydowali, że ostatnia gwiazda trafi do Edgara Davidsa. Holender zdobył w głosowaniu 60%, a Boniek 5% poparcia. 14 lutego 2011, jego gwiazda została zamieniona na gwiazdę Edgara Davidsa.
Zbigniew Boniek.
1982–1985 Juventus M - 81, G - 14
1985–1988 Roma M - 76, G - 17
31 goli w 158 meczach przez 7 lat to obrońcy strzelają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (9|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.