Wątek dotyczący artykułu

Dean Klafurić igra z ogniem. Legia w rozsypce

Legia rozpoczyna grę z poważnymi rywalami o Ligę Mistrzów, a znajduje się w taktycznej rozsypce. Dean Klafurić twardo stoi przy swoim i uczy drużynę nowego systemu. Na naukę piłkarze nie mają jednak czasu.

przeczytaj cały artykuł


Thom

To że ktoś zna się na biznesie nie oznacza że będzie potrafił zarządzać klubem piłkarskim o czym przekonał się w Polonii Józef Wojciechowski a teraz ma okazję Dariusz Mioduski. To jednak prawda że człowiek uczy się na własnych błędach właściciel legi jest tego najlepszym przykładem. Zamiast wyciągnąć wnioski z klęski sąsiadów zza miedzy popełnia podobne błędy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Marecki CS

Wszystko by było fajnie, gdyby Mioduski faktycznie wyniósł jakąś naukę z tych błędów, sęk w tym, że chyba raczej tak się nie stało, co w konsekwencji najprawdopodobniej zakończy przygodę Legii z pucharami tak jak w ubiegłym roku. Ale najbardziej przykre jest to, że taki los spotka wszystkie polskie drużyny uczestniczące w pucharowych eliminacjach, bo przecież inaczej być nie może po tym co zademonstrowały w pierwszych meczach Lech i Górnik. Na Jagiellonię również nie liczę, szczególnie po tym co pokazała w meczu z Lechią. Poziom naszej ekstraklasy, a co za tym idzie drużyn w niej grających, jest po prostu tak żenująco niski, że już niemal ociera się o jakąś parodię, czy też może raczej o jakiś smutny żart. Dlatego jesteśmy w Europie w takim a nie innym miejscu, czyli na jej bardzo głębokich peryferiach. Przykro tak pisać, ale taka jest niestety brutalna i zarazem smutna prawda. Dziwi mnie tylko fakt, że znajdują się jeszcze naiwni (telewizja, sponsorzy - ostatnio PKO BP), aby tę "komedię" wspierać grubymi milionami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Marecki CS

Nie wspomniałem nawet słowem o Wojciechowskim, więc?!
A co do Twojego uwielbienia ekstraklasą, no cóż... można tu zacytować klasyka: "jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma"!
I tutaj jest różnica między nami, bo mnie taka kopanina w ogóle nie kręci, dlatego trudno mi ją nawet polubić.
No i piłka nożna w dzisiejszych czasach to przede wszystkim biznes, miłość gra tu rolę drugoplanową - nawet w Polsce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.