Wątek dotyczący artykułu

Mateusz Makuch: Monty Python zawitał do Częstochowy. Kibice wodzeni za nos (komentarz)

W czwartek do Częstochowy chyba zawitała tytułowa słynna angielska grupa komediowa, choć kilku tysiącom ludzi na trybunach do śmiechu na pewno nie było. A wystarczyło posłuchać zawodników, którzy od razu mówili, że bezpiecznie jechać się nie da.

przeczytaj cały artykuł


TomGKM

Artykuł sponsorowany lub jak kto woli napisany na zamówienie (kogo odpowiedzcie sobie sami). Jedynym powodem odwołania tego meczu był nie kto inny jak Marek Cieślak. Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak się da. Pan wielki trener ekspert od przygotowywania toru Marek Cieślak jak wiecie uznawany jest za pierwszej klasy fachowca w tym sporcie. Taka alfa i omega. Tylko dlaczego? Ponieważ zawsze idzie do klubów, gdzie jest silny skład i walka o tytuły. Dlaczego Pan Marek nie pójdzie do klubu, który skazywany jest na walkę o środek tabeli? Dlaczego Pan Marek nie wyszkoli wybitnego juniora? Ponieważ Pan Marek nie jest, aż takim fachowcem za jakiego go wszyscy biorą. Idzie na łatwiznę. Zawsze klub mierzący wysoko. To zakontraktowani zawodnicy w danym klubie robią całą robotę za niego (czyt. wyniki). Tak samo jest z prowadzeniem kadry. W tym przypadku nawet większość kibiców zdobyłaby złoto mając w kadrze takich zawodników jacy są powoływani do kadry. I teraz sedno sprawy. Pan Marek Cieślak przychodząc do Włókniarza w tym sezonie również miał za zadanie walczyć o wysokie cele. Wszystko szło dobrze do momentu w którym Toruń zaskoczył i ma na wyciągnięcie ręki play offy kosztem właśnie Włókniarza. I tu jest sedno sprawy i jednocześnie odpowiedź na to dlaczego podjęto takie, a nie inne decyzje o odwołaniu meczów w niedzielę i wczoraj. Miało być gładko i pięknie i Pan Marek znowu w glorii chwały nadal byłby uznawany za wielkiego fachowca. Zbieg kilku niekorzystnych sytuacji to wszystko zmienił. Po 1: GKM jedzie już na luzie. Jedynie zawodnicy mogą powalczyć o jak najwięcej punktów i co za tym idzie zarobek. Po 2: Lindgren po upadku nie jest w pełni sił. Po 3: Nieszczęsne deszcze nie pozwoliłyby Panu Cieślakowi przygotować toru pod własną drużynę, a jak ważny to jest element w żużlu wie każdy. Po tym wszystkim Pan Marek zwyczajnie nie chciał ryzykować ewentualnej porażki na samym finiszu rundy zasadniczej ponieważ potężne pieniądze poszłyby na marne. Pan ekspert Marek Cieślak już by nie był uznawany za takiego fachowca po tym wszystkim. Dziwne to wszystko tym bardziej, że dotyczy to meczu Włókniarza na własnym torze z uznawanym za słabą drużynę na wyjazdach jaką jest GKM :) Oczywistym jest, że decyzje o odwołaniu meczu podejmuje sędzia. I tak było tym razem. Tylko odpowiedzcie sobie na czyje życzenie/żądanie mógł sędzia podjąć taką decyzję? Dlaczego na niedzielę jak i wczoraj nie przygotowano toru z którym po takich w sumie nie bardzo obfitych opadach nic by się nie stało? Lekka kosmetyka torowa i by można było jechać? Dlaczego wczoraj chodzili po torze, a nic z tym torem nie robiono przez tyle czasu? Dlatego, że Pan Marek Cieślak wiedząc o powyższych sprawach zwyczajnie nie chciał aby te zawody w tych terminach odjechano. O tym wie wielu, niektórzy tylko udają, że jest inaczej. Przykre jest to, że kpią z kibiców ze względu na układy i układziki. A mit Marka Cieślaka trwa ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|6)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
Zawodzie Rules

No cóż kolejne teorie spiskowe, ale na kilka chciałbym odpowiedzieć.

1. " Ponieważ zawsze idzie do klubów, gdzie jest silny skład i walka o tytuły.Dlaczego Pan Marek nie pójdzie do klubu, który skazywany jest na walkę o środek tabeli?"

Włókniarz w tym roku miał zająć miejsce 5 wg opinii wielu ekspertów, słaba postawa Torunia i Wrocławia sprawiła że mamy szansę na Play-off.

2."Dlaczego Pan Marek nie wyszkoli wybitnego juniora?"

No cóż od kilku lat Cieślak bronił się przed prowadzeniem szkółek i wszędzie w kontrakcie miał wpisany nadzór nad pierwszą drużyną, więc dlaczego miał wypełniać obowiązki innych. A co to znaczy "wyszkoli" wybitnego juniora - czy będzie jego trenerem od mini żużla - 80ccm, 125ccm, 250 ccm i jak w dorosłym żużlu coś osiągnie czyli po ok. 15 latach to wtedy powiesz że junior był wybitny? Nie znam szczegółów pracy Cieślaka w innych klubach bo nigdy to nie wnikałem, ale w Czewie spod jego ręki wyszedł Ułamek, w klubach gdzie pracował znaczny progres zanotowali Hampel i Janowski.
Czy trener pierwszego zespołu musi szkolić juniorów? Moja odpowiedź brzmi NIE. on ma robić wynik dlatego jest trenerem pierwszego zespołu. Czy Mourinho jest rozliczany z zawodników do lat 21 czy z wyników pierwszego zespołu.

3. "Tak samo jest z prowadzeniem kadry. W tym przypadku nawet większość kibiców zdobyłaby złoto mając w kadrze takich zawodników jacy są powoływani do kadry."

To wytłumacz mi dlaczego zawodnicy nie pójdą do Szymańskiego i nie powiedzą: Cieślak się skończył nie pomaga nam nic w kadrze tylko wiezie się na naszych plecach i chwali naszymi sukcesami - daj kogoś innego??

4." Nieszczęsne deszcze nie pozwoliłyby Panu Cieślakowi przygotować toru pod własną drużynę"

W tym roku taka sytuacja miała miejsce już 2 lub 3 razy gdzie dostawiliśmy status meczy zagrożonego (choć pogoda była fajna) i trzeba było ubić tor a później w niedzielę była kicha - przez to straciliśmy bonus z Toruniem bo mieliśmy za twardy tor u siebie. Ktoś dał dupy w centrali że mecz który rzeczywiście był zagrożony z powodu pogody takiego statusu nie dostał - ktoś powinien za to beknąć.

5. "Dlaczego wczoraj chodzili po torze, a nic z tym torem nie robiono przez tyle czasu? Dlatego, że Pan Marek Cieślak wiedząc o powyższych sprawach zwyczajnie nie chciał aby te zawody w tych terminach odjechano."

W tym przypadku decyzje podejmują sędzia i komisarz toru - od tego oni są i biorą pieniądze Cieślak nie ma tutaj nic do gadania. Za odwołanie wczorajszego meczu winę ponoszą właśnie sędzia i komisarz a nie Cieślak, bo to oni byli odpowiedzialni za zarządzanie prac na torze. Gospodarz ma oddać tor gotowy na podajże 3h przed zawodami, a póżniej rządzą nim już sędzia i komisarz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
TomGKM

Odpowiem.
1) Ktoś bierze na poważnie zdania tych ekspertów? Cieślak przyszedł do Włókniarza ponieważ kasa się zgadzała i skład gwarantował walkę o najwyższe cele. I taka jest prawda, że gdyby nie było we Włókniarzu np. Madsena i Lindgrena to i Marka Cieślaka by tam nie było. Miał propozycje zostania w Zielonej Górze. Ba! O ile dobrze pamiętam to nawet coś tam do pewnego momentu obiecywał, że zostanie. Ale jakim potencjałem Falubaz dysponuje każdy wie i przez to nie było możliwości na pozostanie narodowego tam ponieważ nie widział tam sukcesu.
2) Trenerem można nazwać kogoś, kto szkoli, a nie prowadzi zespół złożony z profesjonalistów. Nie szkolił i nie szkoli. Więc raczej menadżer, a nie trener.
3) Zawodnicy powołani do kadry mają jechać swoje, a nie latać do granatowych marynarek wybierać prowadzącego kadrę. Fakt jest taki, że przypisuje się sukcesy Cieślakowi, a te sukcesy odnoszą doświadczeni zawodnicy. Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o tym sporcie z dużym prawdopodobieństwem mając w kadrze zawodników pokroju Hampela, Zmarzlika, Janowskiego czy wcześniej Golloba te tytuły również by zdobył.
4) Ale przyznasz, że w Częstochowie wiedzieli o prognozowanej pogodzie i możliwych opadach? Jeżeli tak to w czym był problem aby przygotować nawierzchnię przed meczem taką, której trochę wody by nie zaszkodziło?
5) Tak jak wspomniałem wcześniej. To sędzia podjął decyzję o odwołaniu meczu. To sędzia z komisarzem prawdopodobnie podjęli decyzję o nic nie robieniu z torem przez tak długi czas. Pytanie na czyje polecenie? Z której strony był nacisk, aby takie decyzje zapadły? Wiele już by można napisać książek o wtrącaniu się Cieślaka w przygotowanie toru i to nie ważne czy na torze własnym drużyny prowadzonej przez Marka Cieślaka czy na torze przeciwnika. Prawda jest taka, że narodowy dostał sraczki na samą myśl o tym, że jest jakiekolwiek ryzyko porażki w tym meczu i dlatego nic nie zrobiono, aby ten mecz odjechać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Paladyn

100 % w punkt. Słupski na antenie powiedział, że nie czas mówić dlaczego "prace torowe" wyglądały jak wyglądały. Jeszcze takiej arogancji nie widziałem. Kilkaset tysięcy kibiców przed TV, a on sobie kpi w żywe oczy. Jego psim obowiązkiem było wytłumaczenie się przed setkami tysięcy kibiców. Słupski powinien zostać pozbawiony licencji sędziego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
TomGKM

Mam wielką prośbę do minusujących mój post o wypowiedzenie się z czym się nie zgadzacie :) Postawić minusa można zawsze. Chciałbym abyście uzasadnili. Możemy podyskutować na sporne sprawy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.