Wątek dotyczący artykułu

NBA: Rockets dopięli swego. Ryan Anderson wytransferowany

Houston Rockets już od dawna starali się pozbyć balastu w postaci swojego silnego skrzydłowego, Ryana Andersona. W końcu udało im się znaleźć odpowiednią wymianę z jego udziałem.

przeczytaj cały artykuł


pepsiBKS

Anderson był chociaż pożyteczny w rs i świetnie wpisywał się w strategię drużyny. Knight przy takich zawodnikach jak Paul, Harden i Gordon nie jest nawet potrzebny, nie potrafi bronić, słaby w trójkach, mizerny w kreacji i jest tylko trochę mniejszym balastem finansowym niż Ryno. Chriss jako dodatkowy defensor z ławki jeszcze ujdzie. nie wiem gdzie tu jest zdecydowany zysk dla Houston panie Siemieniecki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gonzos

Bo przecież - jak doskonale wiadomo - mistrzowskie pierścienie dają za wygrany regular season ;) A Anderson tak wspaniale wpisywał się w taktykę Hou, że ci nie chcieli go już od dłuższego czasu. To wszystko jest przecież bardzo logiczne!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pepsiBKS

rzecz w tym, że Knight raczej nie będzie przydatny ani w rs, ani w play-off. Houston chciało się pozbyć Andersona nie przez to, że nie wpisywał się w taktykę, tylko przez duży kontrakt.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gonzos

Recz w tym, że nie do końca. Co z Knightem, to się zobaczy po kontuzji. Pewnie będzie kolesiem, którego znów ktoś weźmie na tapetę, nie zagryzie parkietu, jak czynił to Beverley, ale trudno teraz go oceniać po roku przerwy. Za to z Andersonem nie zgadzam się kompletnie. Dali mu duży kontrakt, bo im pasował, ale w pewnym momencie D'Antoni kompletnie odstawił go na bok. I nie, nie pozbyli się go wyłącznie z powodu wysokiego kontraktu. To przede wszystkim, ale gdyby był idealnym elementem do rotacji i coach by wiedział, że jest kluczowy, to gdyby nawet wiedział, że po sezonie odejdzie, nie ograniczyłby mu aż tak bardzo minut na play-offy. Było granie niskim składem na pozycjach 1-4, stąd dla niego brak miejsca. Zresztą jego zawrotne 1,7 pkt. w PO mówi chyba wszystko. Był za drogi - to fakt, ale pasować też przestał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.