Wątek dotyczący artykułu

Ranking ATP: Hubert Hurkacz bez zmian. Jerzy Janowicz spadł do piątej setki

Hubert Hurkacz pozostał 95. tenisistą świata w najnowszym notowaniu rankingu ATP. Jerzy Janowicz wypadł w poniedziałek z Top 400. Liderem pozostał Hiszpan Rafael Nadal.

przeczytaj cały artykuł


grolo

Ostatni występ Jerzyk miał w listopadzie w Bratysławie, gdzie skreczował w ćwierćfinale z Kukuszkinem. Wcześniej zdążył pokonać m.in. Tomicia, który wtedy utrzymywał się w Top 150. Tomić próbuje wrócić do Top 100 już od dłuższego czasu, a nie miał poważnej kontuzji (można rzec, że jego największą kontuzją jest jego psychopatyczny tata). Dzisiaj Tomić ciuła punkty po challengerach i próbuje się dostać do turniejów głównego cyklu. Właśnie w tej chwili gra kwalifikacje w Metz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
grolo

Jak słychać, Janowicz się jeszcze nie poddał i nadal walczy o powrót na kort. Rehabilitacja się przedłuża, jest bardzo mozolna i nie dała oczekiwanych wyników, jak na razie.
Ale trzeba wierzyć !. Del Potro przeszedł piekło zwątpienia, miał 4 operacje na nadgarstki i ponowne powroty na rehabilitacje. A jednak wrócił i w rankingu zaszedł wyżej (do Nr 3. świata) niż poprzednio, gdy był młodszy i zdrowszy.
Jerzy, wierzymy!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pinczow441

Janowicza porównujesz z Del Potro,czy jest w tym jakiś sens.Oni obaj do siebie pasują jak pięść do oka,Del Potro to klasowy zawodnik z ambicjami na nr.1,a Janowicz to wyrobnik,drwal,bardziej by mu pasowała siekier,niż rakieta tenisowa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|5)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
grolo

Pisząc takie brednie zdemaskowałeś się sam. Żaden z ciebie kibic a na pewno nie tenisa.
Janowicz był w świecie tenisowym podziwiany zwłaszcza za to, że przy ogromnym wzroście jest tak niesamowicie zwrotny a także, że przy potężnej sile ma tak "miękką rękę". Pamiętam wywiad, w którym mówił o tym Tsonga (wiesz chociaż, kto to Tsonga?), Na ten temat rozpisywali się zagraniczni dziennikarze - prawdziwi eksperci. Dlatego był takim objawieniem w roku 2012. W meczu (bodaj z Murrayem) potrafił zagrać 4 dropszoty pod rząd ...i wygrać. W meczu z Nadalem potrafił strzelić 4 asy pod rząd - to był najkrótszy gem turnieju : 49 sekund. Nikt inny tego Nadalowi nie zrobił (a był wtedy Rafa w 2013, w bardzo dobrej formie)
Wątpię, czy choć jeden mecz Janowicza oglądałeś. Nie wiem ile masz lat ale i tak to co robisz, takie hejtowanie dla hejtowania, jest bardzo dziecinne. A o Janowiczu i tenisie to pojęcia nie masz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pinczow441

Nie będę cię do mojej oceny Janowicza,bo były t ,wydaje mi się daremny trud.Więc pozostańmy przy swoich zdaniach,a czas,historia pokaże zwycięzcę.Choć tu nie o moje ani o twoje zwycięstwo chodzi,po prostu wyraziliśmy swoje subiektywne zdania.
Pozdrawiam,i nie ma się o co gniewać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
grolo

Piszesz : "czas,historia pokaże zwycięzcę." - JUŻ pokazała.
*
Wielkoszlemowym półfinałem Janowicz wszedł do historii polskiego tenisa, przebijając nawet Fibaka (który dochodził do ćwierćfinałów).
*
Janowicz to zwycięzca meczów ze światową czołówką tenisa - z Murrayem (wtedy Nr 3), Tsongą (wtedy Nr 8) Tipsareviciem (gdy ten był jeszcze Nr 8) , Gasquetem (wtedy Nr 9). Wygrywał z takimi tuzami jak Cilić, Dimitrow , Monfils, Simon, Bautista Agut , Almagro ... (przypominam na szybko, mogłem kogoś pominąć) w ich prime time.
*
W historii polskiego tenisa pozostanie jako jedyny, który toczył z Nadalem i Federerem wyrównane mecze. Z Federerem o półfinał Rzymu w 2013 grał na styk, przegrał w tiebreaku. Z Nadalem niesamowity mecz też w tym samym roku ale w Paryżu ( ten słynny "gem 49 sekund" w którym wlepił Nadalowi 4 asy), wynik 5:7 4:6 - oraz w Montrealu (JJ prowadził ale przegrał 6:7(6) 4:6 , wynik jednak znów coś mówi...).
Nr 14 na świecie - to pokaże historia. Polskiego tenisa. Tego nikt nie wymaże i nie ma tu żadnych relatywizmów.
***
Tu nie chodzi o zdanie, twoje czy moje, przy których "możemy sobie pozostawać". Tylko o fakty. Zdania można zmieniać (niektórzy kibice zmieniają je jak chorągiewki) , faktów nie zmienisz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
grolo

"Jako dziennikarz tenisowy miałem okazję widzieć na żywo m.in. finał Wimbledonu 2012 z udziałem Agnieszki Radwańskiej, rok później półfinał Janowicza z Andym Murrayem, a przede wszystkim poprzedzający go polski ćwierćfinał, w którym pokonał Łukasza Kubota, deblowego zwycięzcę wielkoszlemowego Australian Open.
-
To mecze i emocje, których nie da się zapomnieć, wyjątkowe w historii polskiego tenisa. Dokonali tego ludzie, którzy wiele lat swojego życia - ale i prywatnych, rodzinnych pieniędzy - poświęcili na uprawianie tego sportu, walkę o każdy punkt do rankingu. Sprawili też wiele radości kibicom i dziennikarzom sportowym, którzy mogli śledzić to z bliska jeżdżąc na turnieje."
Do tekstu Tomasza Dobieckiego ("Eurosport") dodam, że wielu dziennikarzy mogło jeździć na turnieje dzięki Janowiczowi. NIestety, jeden z nich (Artur Rolak z "Tenisklub") zachował się jak hiena. Od niego rozkręciła się nagonka na Janowicza i dorobienie mu gęby niewdzięcznika i ordynusa. A zaczęło się to od słynnej i potem wielokrotnie zniekształcanej konferencji prasowej po daviscupowym meczu na Torwarze (JJ prowadził 2-0 w setach z Ciliciem, notabene dużo wyżej wtedy notowanym, ale przegrał w pięciu).
-
"Nie wiem, jak ja bym się zachował, gdybym usłyszał na konferencji słowa: "czy nie jesteście za słabi na Grupę Światową?". I to tuż po tym, jak zostawiłem na korcie serce, dałem z siebie wszystko, a mimo to przegrałem ważny mecz dla reprezentacji i to przed polską widownią. Być może w nadmiarze adrenaliny i emocji też bym wybuchł , odebrałbym takie pytanie jako nieuzasadniony atak)
(j.w. TD, Eurosport, interia)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.