Wątek dotyczący artykułu

MŚ 2018. Damian Dacewicz przed meczem Polska - Włochy: Rywale rzucą nam się do gardeł!

- To będzie bardzo trudne spotkanie: hala wypełniona żywiołowo reagującymi kibicami oraz Włosi, którzy znaleźli się pod ścianą i nie mają nic do stracenia - mimo tego Damian Dacewicz wierzy w awans polskich siatkarzy do fazy medalowej MŚ.

przeczytaj cały artykuł


pepsiBKS

myli się ten kto twierdzi, że jedną nogą jesteśmy już w półfinale. wczorajsze spotkanie oczywiście sytuuje nas w komfortowej sytuacji, bo zamiast trzech setów musimy wygrać jeden (a i to niekoniecznie), ale niech tylko Włosi wygrają pierwszą partię do 17 i się zacznie. przypomnę tylko mecz z Francją, gdzie w trzech przegranych setach nie zbliżyliśmy się nawet do 20 punktów. tam oczywiście był jeden wygrany set, ale chciałem tym porównaniem pokazać, że są rywale, którzy nam nie leżą i mogą nas wysoko pokonać. takim rywalem w teorii na pewno są Włosi z wybornymi skrzydłami, rozegraniem i kamieniami z pola serwisowego. Serbii wczoraj nie siadała zagrywka i to nam znacznie pomogło w odniesieniu zwycięstwa do zera. jeśli Włosi będą mieli swój dzień na zagrywce, mogą nas wyrzucić z turnieju. oczywiście wierzę, że do tego nie dojdzie, ale to nie zmienia faktu, że bardzo się tego meczu obawiam. gdzieś tam chyba z tyłu głowy cały czas tkwi ta porażka 2:3 na io w 2008.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Robert Lemiński

Pytanie najważniejsze: czy Włosi wytrzymają presję jeśli nie uda im się nas pokonać poniż 20 pkt w 1ym secie? Poza tym Polska jest na fali wznoszącej, te dwa różne mecze pokazały niesamowity charakter i walkę do ostatniej piłki vide: 26:24 26:24 w drugiem meczu z Serbami. Nie wiem jaki kataklizm musiałby by się stać, żebyśmy byli bezradni jak z Argentyną (co nie znaczy, że się może nie stać) - po prostu nie ma opcji, żebyśmy nie awansowali. Może być zdumiewająco i tak, że to nasi rzucą się Włochom do gardeł i ustawią sobie grę ryzykując zagrywką i bawiąc się na rozegraniu, dlaczego? Bo mogą!!!! A kto się bawi ten zabiera miss balu do domu :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
pepsiBKS

jak dla mnie to przesadni hurraoptymizm. po Iranie i Bułgarii też niby byliśmy naładowani, a potem przyszły dwa najgorsze dotąd mecze na turnieju. Jasne, można mówić, że nie było Kubiaka, ale raz jeszcze podkreślę jak wyraźnie przegraliśmy trzy sety z Francuzami. mam nadzieję, że czarny scenariusz się nie ziści, ale na pewno nie napiszę, że "nie ma opcji, żebyśmy nie awansowali". Włosi mają kilka armat na zagrywce i jeśli to będzie ich dzień, to liczę się z tym, że możemy odpaść - choć naturalnie bardzo bym tego nie chciał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Robert Lemiński

Będzie dobrze! Najważniejszy przekaz dnia jest taki, że to oni muszą a my możemy. To nie jest fifty/fifty. Nawet jeśli zagramy tak źle jak z Francją (na co się nie zanosi) lub tak pechowo/kuriolazlnie jak z Argentyną, to te małe punkciki uciułamy....!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.