Wątek dotyczący artykułu

PGNiG Superliga Kobiet. Thriller w Lublinie! Mistrz Polski lepszy od Energi AZS-u Koszalin po rzutach karnych

Ogromne emocje w Lublinie! W meczu 5. kolejki PGNiG Superligi Kobiet 2018/2019, mistrz Polski, MKS Perła Lublin, dopiero po serii rzutów karnych pokonał przed własną publicznością Energę AZS Koszalin (20:20, rz. k. 8:7).

przeczytaj cały artykuł


rogoMKS

Zabawne, gdy koszalinianie piszą, że "szkoda straconych punktów". Prawda jest taka, że Koszalin dostał w prezencie jeden punkt, a nie stracił dwa.
Owszem. Piłkarki Koszalina wałczyły na każdym fragmencie parkietu. Ale Montex ma na kilka minut przed końcem cztery okazje, żeby wyjść na +3 w tym co najmniej dwie sytuacje sam na sam. I co? Rzuty prosto w bramkarkę. Nie obronione. Tylko rzucone w bramkarkę. A takich akcji w przekroju całego meczu było jeszcze kilka. Do tego niespełna minuta do końca przy wyniku +1, a dziewczyny oddają Koszalinowi piłkę za darmo. Nie wspominam już o tym, że sędziowie nie widzieli takich "drobnostek" jak otrzymująca podanie stojąca za linią końcową zawodniczka Koszalina. Będąc 2 metry obok tej zawodniczki. Plus - szczególnie w drugiej połowie - karne co chwila. Za to w druga stronę nic. Chociaż tutaj nie chcę rozstrzygać, bo siedząc za bramką nie widziałem wystarczająco dobrze po drugiej stronie parkietu, na ile było to widzimisię tych panów co to chyba na praktyki zostali wysłani przez Powiatowy Urząd Pracy w Sołodkowie Dolnym. I to co sędziowie na koniec od kibiców usłyszeli to było raczej podsumowanie całości meczu w ich wykonaniu niż tylko tej ostatniej akcji, bo tu akurat chyba wszystko było ok.
Plus dla kibiców z Pomorza, że przyjechali taki kawał drogi za swoją drużyną, ale załamywanie rąk nad "straconymi punktami" to już ciut zbyt teatralna szopka.
Co do naszej drużyny - słabość w ataku. Szczególnie te rzuty w bramkarkę. Nie wiem, może to miało związek z wyjazdem na reprezentację. Może to jest jeszcze efekt tego, że mając pół nowej drużyny trener nie był w stanie sensownego okresu przygotowawczego przeprowadzić, bo panowie z pzpr musieli na wycieczkę do Japonii jechać. O potrzebnych jak dziura w moście akademickich mistrzostwach, rangą dorównującym zawodom w rzucie broną o puchar sołtysa Wąchocka, nie wspominam. Sezon długi, jest jeszcze czas, żeby to wreszcie poukładać jak należy. Oby tylko straty z początku nie okazały się zbyt duże, bo mimo wszystko reprezentantki Polski powinny były wykorzystać dwie czy trzy sytuacje więcej.
PS.
Dziwiła mnie ta radość na koniec, jakby to był mecz o awans do kolejnej rundy czegoś. Tu nie trzeba było skakać, tylko niestety żałować straconego punktu. I podziękować losowi, że tylko jednego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Piotr Barwinek

Zapewniam Cię, że nikt z naszej przyjezdnej ósemki nie robił teatralnej szopki i nie załamywał rąk nad straconymi punktami. Idąc dalej Twoją drogą gdybania, gdyby grała nasza podstawowa rozgrywająca Paula Mazurek mógłbyś się nie cieszyć nawet z jednego punktu... Nie mamy niestety dziewięciu reprezentantek kraju w składzie ale spójrz na 47 minutę meczu i gola na 14-15 Moniki Michałów... I to się liczy... Sport to sport... Raz się wygrywa raz nie ale po co zaraz się czepiać kibiców drużyny przeciwnej...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika
rogoMKS

Spoko, źle mnie zrozumiałeś. Nie czepiam się Was i fajnie, że przyjechaliście. Bo to zawsze dodaje kolorytu rywalizacji. Nie wiem, kto piszący tutaj spośród Waszej ósemki był na meczu. Odniosłem się tylko do tego:
"ArekAZS 07-10 09:05
Szkoda straconych punktów"

Byłeś na meczu to widziałeś to o czym napisałem. Czyli kilka naszych szans na wyjście na +3 w końcowej fazie meczu z czego część w sytuacji sam na sam zakończonych rzutami prosto w bramkarkę. I akcja z ostatniej minuty w której zamiast grać na spokoju oddaliśmy za darmo piłkę na 15 sekund przed końcem. Nawet bez rzutu choćby 4 metry nad bramką.
Gratuluję Koszalinowi solidnej walki do samego końca nagrodzonej zdobytym punktem. Ale zachowajmy też obiektywizm i nie piszmy na zasadzie takiej jakby to nam się przyfarciło i z tego powodu Koszalin "stracił punkty". Bo fakt jest taki, że punkt to straciliśmy my na własne życzenie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Magda Kicińska

Wg mnie, gdyby Koszalin mocniej rotował składem, to miał dużą szansę na pokonanie nas w sobotę. Widać było, że tak mniej więcej od 45 minuty tempo im siadło i sił zaczęło brakować, a grać cały mecz 7 zawodniczkami w polu jest ciężko.
U nas jak ostatnio brakuje skuteczności w kończeniu akcji, problem w rozegraniu, a raczej jego brak. Ciężko idzie gra ze skrzydłami.
Dla mnie dziwna jest gra Kingi, w reprze rzuca kilka bramek na mecz, a tu jakby się bała zaryzykować i wziąć odpowiedzialność na siebie. Podobnie Wala, kiedyś wchodziła w obronę jak czołg, teraz też wycofana, woli podać.
Nie do końca też rozumiem decyzje trenera (może jakieś kontuzję itp) - Rossi zaczyna w ataku 2/3 po czym siada na ławkę do 50 minuty. czemu nie zaczyna Mia, która wg mnie lepiej się prezentuje w ataku niż Ewa.
Na plus Syla, wreszcie skoncentrowana w ataku i mocna w obronie, jej posłużyła gra w reprezentacji, Wera w bramce, obrona też w miarę OK, choć kilka razy zrobiły autostradę do bramki Koszalinowi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
rogoMKS

Mógłbym odpowiedzieć na Twój post, ale w 90% było by to gdybanie. Myślę, że Robert Lis jest wystarczająco ogarniętym trenerem, żeby wiedział co robi. Pewnie sprawy o których piszesz mają swoje powody. Ale ich nie znam. A że ja nie kempski, więc zmyślał nie będę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grieg

"Dla mnie dziwna jest gra Kingi, w reprze rzuca kilka bramek na mecz, a tu jakby się bała zaryzykować i wziąć odpowiedzialność na siebie."


Może odczuwała jeszcze skutki drobnego urazu, jaki przytrafił jej się w końcówce meczu z Francją.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Piotr Barwinek

ArkaAZS z nami nie było... :-)))))) Jak pamiętam ostatni mecz z Wami to mieliście +5 albo 6 może a skończyło się - 6...:-)))))) A tak na serio to moja myśl jest taka, że wyjeli za dużo ważnych ogniw w Waszej drużynie po sezonie. Potencjał jest ale trochę czasu i pokory potrzeba. Tylko tyle a może aż tyle... My gramy swoje...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
rogoMKS

Tak to niestety jest. Nie było, a się wymądrza.
Część wyjęli, część sama się wyjęła. O tym można by pisać sporo, tutaj na to ani miejsce ani czas. Zgoda, że trzeba czasu. Tylko jak przed sezonem drużyna w połowie nowa zamiast się zgrywać była w dużej części wożona po Japoniach i innych "mistrzostwach bez znaczenia", to trudno cudów oczekiwać. O urazach męczących niektóre piłkarki czy o powrotach do formy nawet nie wspominam. Tu też był mecz grany tuż po powrocie z turnieju kadry (przynajmniej sensownym).
W jednym zdaniu ująłeś to, czego niestety wielu "znawców" w Lublinie nie jest w stanie swoim rozumem objąć. Trochę niestety w tym pomógł klub, zapowiadając "atomowy sezon", a po takich roszadach raczej trzeba było się spodziewać żmudnego układania puzzli niemal od nowa. Dlatego piszę, że sezon na szczęście jeszcze długi. Poczekajmy spokojnie. Jest czas, żeby drużyna zaczęła funkcjonować jak należy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.