Wątek dotyczący artykułu

Lord Voldermort polskiego kolarstwa, czyli "ten, którego imienia nie można wymawiać"

"Na jego szyi wisiała koleżanka z pokoju. Kompletnie pijana. Nie była w stanie sama iść. Rzucił ją na łóżko jak kawał mięsa. Tak po prostu, jak się przerzuca mięso w rzeźni". Tak zapamiętała go jedna z zawodniczek, z którą rozmawialiśmy.

przeczytaj cały artykuł


Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.