Wątek dotyczący artykułu

Marcin Gortat odstawiony na boczny tor. Wielkie problemy Polaka w NBA

To nie tak miało wyglądać. Jedyny Polak w NBA został odstawiony od składu Los Angeles Clippers. Już za kilka miesięcy Marcin Gortat może odejść z najlepszej ligi świata.

przeczytaj cały artykuł


dillinger79

Czytam te komentarze i jakoś nikt nie zauważył, że NBA się zmieniła i rola centrów w NBA się zmieniła. Nawet piszący ten artykuł o tym nie wspomniał. Jak Marcin przyszedł do NBA to istniał jeszcze ten stary podział na centrów itd i Marcin się w tym odnajdywał, a jego największym atutem było granie pick'n'rolla, a dlaczego? A bo był bardzo szybki jak na centra [zasługa grania w piłkę w młodości] i dobrze mu się te picki z niskimi graczami robiło. Marcin szybkością przewyższał wielu tamtejszych centrów i mimo mniejszej siły potrafił nad nimi górować w innych aspektach. A teraz, od kilku lat centrzy w NBA są raczej zmarginalizowani. W NBA dominuje "small ball' czyli gra szybka, niskimi graczami, opierająca się głównie na ataku i rzutach 3-punktówych. Teraz wszyscy nowi centrzy, i gracze spod 4-ki strzelają na trzy jakby to były rzuty osobiste. Marcin nigdy tego nie robił i odstaje od tego kanonu ówczesnej NBA. Tego już nie nadrobi, bo jest już weteranem i dlatego nie sądzę, aby za rok grał jeszcze w NBA. Zresztą Marcin komentujący wpis fanów jest podobnego zdania. Szkoda, bo to pierwszy z Polaków, który osiągnął coś w tej lidze i nie był tylko statystą w klubach, w których grał. Najlepszy jego czas to chyba gra dla Phoenix i współpraca ze Stevem Nashem. Wtedy na ich pick'n'rolle nie było mocnych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
AJ10

Gortat w 5 lat zarobił 60 mln dolarów, był w pierwszej piątce czołowego klubu NBA, a tu piszą "chłopina", "kopciuszek" itp. Teraz w lidze gracze o jego parametrach rzucają trójki i dzięki temu mają miejsce na parkiecie. Marcin tego nie robi i tylko dlatego ustępuje im miejsca, mimo że w pozostałych aspektach często jest od nich lepszy. Porównanie z Marianowiczem to nieporozumienie, to gracz o zupełnie innych możliwościach fizycznych i spełniający na parkiecie zupełnie inne role niż Gortat. Owszem, obaj grają na piątce, ale gdy wchodzą na parkiet wykonują dość odmienne zadania. Wszystko zależy od taktyki, przeciwnika itp. Widocznie Rivers uznał, że umiejętności Gortata nie potrzebuje. Tak przy okazji, zobaczcie gdzie jest teraz Wizzards. Wall, Beal, Morris, Porter, Oubre, Jeff Green, Mahinmi, Smith, Satoranski, Rivers a bez Gortata są na dnie NBA

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kasyx

Heh tylko te pick'n'rolle trzeba z kimś grać.
Marcinowi najlepiej wychodziło z Nashem. To były wręcz książkowe zagrania. Nawet Shaq zachwycał się Marcinem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.