Wątek dotyczący artykułu

Najpierw pożegnanie, potem nowa rola. Agnieszka Radwańska może zostać dyrektorem

Polski Związek Tenisowy ma plan na Agnieszkę Radwańską. Najlepsza polska tenisistka w historii może zamienić rakietę na wygodny fotel i zająć stanowisko dyrektorskie.

przeczytaj cały artykuł


ort222

Nikt nie chce jej dobrze doradzić , więc ja muszę :). Agnieszka nie powinna kończyć kariery, Może trochę odpocząć, i świadomie wrócić od nowego roku do rywalizacji ... ale już tylko w deblu, powinna się przekwalifikować na deblistkę i dobrać sobie dobrą partnerkę i dalej czarować na korcie, ale już tylko w deblu i zgarniać tytuły szlemowe, bo w deblu miałaby bardzo wielkie na nie szanse, a wiadomo po Kubocie że Polacy są bardzo złaknieni sukcesów zwłaszcza w tenisie i nie ma dla nich żadnej różnicy czy to singel czy debel, moim zdanie Agnieszka jako świadoma deblistka mogłaby grać jeszcze wiele lat nawet do 40 albo więcej, a debel nie przeszkadzałby w innych jej zamierzeniach, bo do debla nie potrzeba tyle treningów i przygotowań !.

A w deblu ma SZANSE osiągnąć wszystko to co nie udało jej się w singlu, nawet wiele szlemów, złoto olimpijskie, numer jeden deblistek nawet na wiele miesięcy itd., bo do tej pory w debla grała na pół gwizdka i dawno temu, a teraz niech tam gra na całą parę i z taką samą partnerką specjalizującą się w deblu, i może nawet jeśli w jednym roku wygra 4 szlemy , złoto olimpijskie i będzie nr 1 w deblu to może zostać sportowcem roku w plebiscycie na najlepszego sportowca roku, takie cele może mieć - całkiem realne - w deblu .

Jednym zdaniem skończyć starą singlową i zacząć całkowicie nową deblową karierę z nowymi celami i marzeniami, czasami może pograć i z facetami w mikście dla rozrywki.

A skoro w Polsce bardzo fetuje się sukcesy deblowe Kubota, pokazuje jego mecze itd. to przecież Polacy nie okażą się seksistami i tak samo będą fetować sukcesy deblowe Agi, a jak będzie ich więcej to nawet jeszcze bardziej... i ostatnie ale chyba nie mniej ważne - jeśli Agnieszka zostanie specjalistką od debla, to nie straci kontaktu z WTA, i jak za kilka lat - a to się często zdarza u sportowców - zatęskni i będzie chciała choćby na rok czy dwa wrócić do singla, to ten powrót będzie ułatwiony dużo bardziej niż gdy w ogóle zrezygnuje z gry w tenisa na wyczynowym poziomie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RvR

A ja tylko napiszę, że kiedyś nie doceniałeś sukcesów Łukasza jako deblisty. A teraz chcesz, aby Agnieszką została deblistką.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ort222

A co ma piernik do wiatraka?, brak wam logi w myśleniu ale to już nie moja wina, wiadomo że debel teraz nie ma większego znaczenia i nie umywa się do singla i każdy co ma dobry wzrok to wie, że np. półfinał w singlu ma dużo większe znaczenie niż zwycięstwo w deblu itd, ale zawsze pisałem i wtedy też że skoro Polacy tego nie widzą i fetują sukcesy deblowe na równi z singlowymi, to Agnieszka nie powinna być taka głupia i porzucać debla gdzie dużo łatwiej o sukcesy, zresztą była cały czas pod presją krytyki że gra debla ( nigdy też nie kryłem tego że nie byłem zwolennikiem pomysłu żeby zarzuciła debla, i wiele razy tutaj go krytykowałem, a przecież przez pierwszy okres jej singlowej kariery wszyscy media i kibice psioczyli na tego debla szukając w nim przyczyny braku jeszcze większych singlowych sukcesów co było totalną bzdurą ), a ja psioczyłem cały czas na to że Polaczki są zazdrosnymi faryzeuszami bo z jednej strony przez wiele miesięcy psioczyli na debel Agi, kazali go jej zarzucić jako rzekomo przeszkadzającemu w singlu, a z drugiej niedługo potem wielce fetowali sukcesy deblowe Kubota i nawet wielu pisało że są więcej warte niż singlowe sukcesy Radwańskiej , tak więc nigdy w tych kwestiach nie zmieniłem zdania, to wam brak logi :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RvR

Dużo ma. Domagałeś się wychwalania sukcesów Agnieszki w singlu (oczywiście słusznie), gardziłeś sukcesami Łukasza w deblu (oczywiście niesłusznie). Taką drogę wybrał Łukasz i swoje osiągnął. Agnieszka też wybrała swoją drogę. Teraz to wielkie gdybanie, co by było, gdyby grała także debla. Nie grała debla i tym samym nie poznamy odpowiedzi na pytanie, jakby się to potoczyło.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ort222

Idiotyzmy i to nieprawdziwe, piszesz jakąś własną bajkę , to nie mieszaj mnie do tego :), nigdy nie "gardziłem" sukcesami Kubota, wręcz odwrotnie doceniam wszystkie sukcesy , również deblowe i zawsze byłem zwolennikiem gry Agnieszki również w deblu, krytykowałem tylko i bardzo słusznie zrównywania sukcesów deblowych z singlowymi, a nawet niektórzy bardziej fetowali również media sukcesy deblowe i z tym polemizowałem, jednocześnie cały czas zastrzegałem się że to nie oznacza że mam coś przeciwko Kubotowi i jego osiągnięciom deblowym, domagałem się tylko właściwych zgodnych z tenisową rzeczywistością proporcji, bez mieszania i zrównywania debla z singlem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RvR

No właśnie o to chodzi, że domagałeś się wychwalania półfinału singlowego Agnieszki, co jak zawsze było robione. Natomiast bolało ciebie, że Łukasz wygrał turniej debla i jako pierwszy Polak od kilkudziesięciu lat zdobył szlema dla naszego kraju. Zdania nie zmieniam. W pełni zasłużył na to, aby o tym pisano. Takich wyników było w Polsce mało. Tego nie potrafiłeś docenić. Tyle ode mnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ort222

To już twoja własna interpretacja , widać nie stać cie na lepszą, pisałem tylko i to potwierdzam że singlowy półfinał w szlemie znaczy więcej w tenisie niż deblowy szlem i że Kubot by chętnie zamienił to drugie na to pierwsze, a w Polsce z braku singlowych szlemowych sukcesów zatracono wszelkie realia i wystawiano się na śmieszność fetując zwycięstwo deblowe jak singlowe, wielu nawet pisało o szlemie nie wspominając że to szlem deblowy itd wszystko to było znacznie przesadzone a sukces w singlu niesłusznie został zdegradowany jako mniej znaczący, o czym zresztą pisano również w mediach powołując się na różnych tenisowych ekspertów, ale to nie byli tenisowi eksperci tylko złaknieni wielkich sukcesów polaczki którzy zatracili wszelką realną i obiektywną miarę w ocenie deblowego szlema :) :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RvR

I właśnie to jest to, o czym piszę powyżej. Nie potrafiłeś docenić sukcesu Łukasza na gruncie polskim i wyboru jego kariery. Do tego twoje gdybanie, że Agnieszka jakby grała, to by wygrała więcej tytułów. Nie wiesz, co wybrałby Łukasz, ale piszesz. Łukasz był w ćwierćfinale singla Wimbledonu, to też bardzo dobry wynik.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ort222

Nie, nie doceniałem tylko nie przeceniałem jak większość, a to zasadnicza różnica i kwestia sporu :) nie można zrównywać debla z singlem choćby dlatego że obecnie najlepsi tenisiści ( czytaj singliści ) w ogóle w debla nie grają a jak grają to raczej zabawowo czy treningowo, że są wielokrotni debliści szlemowi jak Sonia Mirza którzy w singlu nic nie znaczą i nigdy nie znaczyli, że debla na poważnie się gra albo po zakończeniu singlowej kariery albo gdy się nie ma na nią szans, a to oznacza że Agnieszka jako świetna singlistka gdyby grała na poważnie debla to by miała ogromne szanse na deblowe szlemy, i teraz takie też ma, ale wszyscy jej odradzali grę w debla jako przeszkadzającą w singlu ( a nie odwrotnie! mimo że przecież w deblu miałaby dużo większe szanse na szlemowe sukcesy! czyli przyznawali że debel jest mniej znaczący), a wiec są zakłamani fetując sukcesy deblowe jak singlowe jednocześnie tym co maja szanse na sukcesy w singlu doradzają rezygnację z debla, a Agnieszka po tej rezygnacji w ogóle nie rywalizowała z Kubotem, bo nie miała nie grając debla żadnych szans na deblowe sukcesy, ale Ty wolisz udawać głupiego :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RvR

Ale tego nigdy nie robiłem. Nie zrównywałem singla do debla, bo to dwie różne konkurencje. Nie pisałem, że jest Łukasz lepszy od Agnieszki czy jak Andy Roddick. Tego mi w usta nie włożysz. Po prostu cieszyłem się ze szlema polskiego tenisisty. Łukasz również się cieszył się. Kibice także. A ty dalej sobie wyzywaj innych od głupków i żyj w świecie gdybania. I baw się w doradcę Agnieszki, zza komputera. Bez odbioru.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ort222

No właśnie był niezłym singlista i ja osobiście bardziej cenię jego ćwierćfinał w singlu niż zwycięstwa w deblu, choć prawdę mówiąc obaj z Janowiczem mieli duży fart bo w tym ćwierćfinale mieli spotkać się Federer z Nadalem ale obaj się wycofali i w ich miejsce zagrali Janowicz z Kubotem, ale szczęście też trzeba umieć wykorzystać :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
stanzuk

A wiesz kto wygrał Wimbledon w konkurencji tenisa na wózkach ? Raczej nie wiesz. Tak samo przeciętny tenisowy kibic, jak w finale nie gra reprezentant jego kraju, nie wie, kto wygrał Wimbledon w deblu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RvR

Przenośmy sukcesy na grunt danego kraju, ale uwzględniając rodzaj konkurencji. Dla ciekawostki: "wózkarz" Dylan Alcott został parę lat temu wybrany najlepszym tenisistą Australii. Trzeba umieć docenić sukces danego sportowca, w danej konkurencji. Tylko u nas była jakaś obsesja i próba obniżenia rangi sukcesu Łukasza Kubota w grze podwójnej. Już samo napisanie newsa, że Polak jest "jedynką" w rankingu deblistów było hejtowane, bo kogo debel. Powstał tekst, że Kubot jest "jedynką", a czytałem bzdury ze strony komputerowych ekspertów, że robi się z Łukasza Federera czy Nadala, bo jest na topie rankingu. A był to zwykły news, z bardzo fajną i radosną ciekawostką. Po raz pierwszy Polak został liderem jakiegokolwiek rankingu i nigdzie nie było napisane, że debel jest ważniejszy od singla.
Pytasz o wymienienie mistrzów wielkoszlemowych z danej konkurencji z danego roku. Ale tu nie trzeba pytać o tenisistę na wózku czy deblistę. Tu można zapytać o singlistę czy singlistkę i to nawet z Ery Open. Znajdą się takie nazwiska, których szare osoby na świecie nie będą kojarzyć. Niektórzy już nie pamiętają, że szlema na koncie ma Marion Bartoli czy Francesca Schiavone. Samo wygranie tytułu w singlu nie gwarantuje, że ogół osób będzie o tym pamiętał i od razu skojarzy nazwisko z listy honorowej przy korcie centralnym z sukcesem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ort222

tutaj się stawia plusy i minusy za nicki a nie za treść, a ja z powodu tego że nie jestem polskim żebraczkiem i śmiem przeszkadzać polaczkom w żebrach i nazywać rzeczy po imieniu - jestem na cenzurowanym, polskie żebraczki gdyby tylko mogli zakazaliby mi w ogóle głosu :), więc każda krytyka mnie spotka sią tutaj z aplauzem bez względu na jej merytoryczną treść, może to być nawet największa bzdura :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.