Wątek dotyczący artykułu

ME 2018: Biało-Czerwone poza turniejem. Mimo ambitnej pogoni Szwedki były lepsze

Reprezentacja polskich szczypiornistek przegrała ze Szwedkami 22:23 w swoim ostatnim meczu grupy A mistrzostw Europy. Biało-Czerwone bez punktu zakończyły udział w turnieju.

przeczytaj cały artykuł


maciek456

3 turniej pana Krowickiego i 3 raz dziewczyny nie wychodzą z grupy. Dzisiejszy mecz przypominał mi mecz z Niemkami 2 lata temu, gdzie też była szansa na wygranie, ale zabrakło mentalności zwycięzców. Przecież trzon zespołu jest bardzo podobny do tego który w grudniu 2015 roku zajął 4 miejsce na MŚ, są Kudłacz, Achruk czy Grzyb, więc czemu Rassmusen potrafił je wnieść na wyżyny możliwości, a pan Krowicki nie, to już będzie tajemnica. ZPRP powinien poszukać trenera, który nauczyłby dziewczyny, tego że można. I jest też potrzebny ktoś, kto nauczy grać nas ataku, bo to co się dzieje za obecnego selekcjonera to woła o pomstę do nieba. Moim zdaniem czas trenera Krowickiego dobiegł końca.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grieg

"Przecież trzon zespołu jest bardzo podobny do tego który w grudniu 2015 roku zajął 4 miejsce na MŚ, są Kudłacz, Achruk czy Grzyb, więc czemu Rassmusen potrafił je wnieść na wyżyny możliwości, a pan Krowicki nie, to już będzie tajemnica."


Akurat na MŚ 2015 na lewym skrzydle zamiast kontuzjowanej Grzyb grała Kocela (dziś Kowalska). Na rozegraniu i kole Rasmussen miał trochę większy potencjał od Krowickiego, bo wtedy grały jeszcze Siódmiak, Niedźwiedź i Stachowska (o Kulwińskiej nie piszę, bo Drabik to pełnowartościowa następczyni), były też doświadczone zawodniczki na prawym skrzydle (Kołodziejska, Zalewska), choć akurat z tą pozycją po odejściu Majerek mamy cały czas mniejsze lub większe problemy.
U Rasmussena bilans konfrontacji z drużynami europejskimi na MŚ i ME w sumie wypada niewiele lepiej, bo na 18 meczów wygraliśmy tylko 5 - ale z drugiej strony aż 5, bo były to akurat mecze decydujące o wyjściu z grupy (z Rosją na ME 2014) lub awansie do ćwierćfinału i półfinału MŚ, w których dziewczyny zagrały na 120% możliwości.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Monter77

I tym się różnił Rasmussen od Krowickiego, że potrafił wykrzesać max z tego co miał. Nie zapominaj o zwycięstwach w kwalifikacjach ze Szwecją, Rosją czy Węgrami albo z nożem na gardle w Brnie z Czeszkami. A w 2015 roku graliśmy praktycznie bez leworęcznej rozgrywającej, a Kołodziejska czy Zalewska też nie powalały swoją grą na kolana. Ja cały czas twierdzę, że najwięcej rezerw tkwi w sferze wolicjonalnej i o ile Rasmussen potrafił z tego skorzystać to Krowicki jest pod tym względem w czarnej d...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Szak1 CKM

Ale jest jeszcze jedna rzecz przygotowanie kondycyjne na mecze z Serbią i Danią siły starczyło tylko na jedną połowę co było potem wszyscy widzieli i widać jeszcze jedną rzecz nawet kiedy nie jest się specjalistą jeśli obrona rywalek jest inna niż 6-0 atak kompletnie nie wie jak grać męska reprezentacja w swoich najlepszych latach też miała z taką obroną wielki problem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grieg

Nie wiedziałem, że Kobi jest zawodniczką praworęczną, ale generalnie zgoda.
Trochę niezręcznie mi przyłączać się do wieszania psów na selekcjonerze, bo sam byłem zwolennikiem zatrudnienia Krowickiego jako kogoś, kto przez większość kariery pracował z sukcesami za granicą i do tego głównie z drużynami żeńskimi. Niestety okazało się, że tak samo, jak kilka lat temu Biegler w kadrze męskiej, ma za dużą skłonność do trzymania się sprawdzonych wariantów i nazwisk i nawet w meczach towarzyskich nie za dużo dawał pograć dziewczynom, które już niebawem będą musiały przejąć pałeczkę po Grzyb czy Kudi. Już na poprzednich ME były w składzie zawodniczki, które pojechały tylko na wycieczkę i nie zagrały choćby minuty (Nosek, Szczecina).
Spośród zawodniczek, które debiutowały w reprezentacji za Krowickiego, właściwie tylko Roszak zdążyła już wnieść coś wartościowego do gry, tylko że po kontuzji czeka ją teraz dłuższy przymusowy odpoczynek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.