Wątek dotyczący artykułu

Żużel bardzo ewoluował. Gundersen dostrzega wiele zmian

- Żużel sprzed lat bardzo różni się od obecnego - przyznaje Erik Gundersen, legenda speedwaya. - Coraz większe znaczenie ma prędkość - zauważa Duńczyk.

przeczytaj cały artykuł


zgryźliwy

I coś niesamowitego: jak była mżawka, to jeździli ! W niesprzyjających warunkach atmosferycznych, tory nie stawały się tak błyskawicznie niebezpieczne jak teraz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
speed01

Jeździli nawet w mocnym deszczu. Przerwanie meczu z powodu opadów było ostatecznością. Inna sprawa, że te mecze w deszczu były nudne i niesprawiedliwe, zawsze wtedy było dużo upadków i uślizgów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
zgryźliwy

Absolutnie się z Tobą nie zgadzam. Mam swoje lata i w związku z tym widziałem sporo spotkań rozgrywanych na torach szuwarowo-bagiennych, po mocnych opadach deszczu. Nie były to spotkania nudne, z zasady na torze dużo się działo. Może i było to niesprawiedliwe dla zawodników (chociaż i z tym mógłbym się spierać), ale dla kibiców naprawdę fajna rzecz. Jeden błąd, jeden niekontrolowany poślizg i lider wyścigu błyskawicznie spadał na ostatnie miejsce. Jasne, że się przewracali, ale brali pod uwag panujące warunki, jeździli możliwie wolno i nie przypominam sobie, aby po jakimś upadku na takim torze, którykolwiek zawodnik doznał poważnej kontuzji. Po prostu nie było takiego przypadku. A na świetnie przygotowanych torach łamią kręgosłupy i zabijają się. Teraz niemożliwe jest, aby zdarzyła się sytuacja taka, jak dawno temu, na trudnym torze w Gorzowie, kiedy to niejaki Louis leżał w jednym biegu dwa razy i do tego zdobył punkt ! Ech, to był żużel ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
speed01

Ja tez mam swoje lata, pamiętam żużel z lat 80. i z jednym się zgodzę - o ile w meczach "na wodzie" było dużo upadków to najczęściej były to w miarę kontrolowane uślizgi. Po prostu zawodnicy byli przyzwyczajeni do takich warunków i na mokrym torze nie odkręcali na maksa manetki gazu. I też nie pamiętam by jakiś zawodnik odniósł w takim meczu poważną kontuzję. Były to jednak mecze niesprawiedliwe, zdarzało się, jak napisałeś dużo zmian pozycji bo jeden mały błąd powodował spadek z pierwszego na ostatnie miejsce, ale z prawdziwym żużlem miało to niewiele wspólnego, była to w większej mierze walka z torem niż przeciwnikiem. Dziś jest przesada w druga stronę - lekko pokropi i już mecz odwołany. Paranoja.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.