Wątek dotyczący artykułu

Władysław Komarnicki: Półtorak jedyną nadzieją dla Stali. Jej przeciwnicy powinni ze wstydu wynieść się z Rzeszowa

Stal Rzeszów nie otrzymała licencji na starty w sezonie 2019. Władysław Komarnicki nie ma wątpliwości, że w tej sytuacji żużel w mieście może uratować tylko Marta Półtorak. - Najpierw trzeba ją jednak przeprosić - komentuje były szef Stali Gorzów.

przeczytaj cały artykuł


PIT1000

Nie wiem czym Marta podpadła kibicom . Może sami powiecie coś konkretnego poza tym że była zła . Również zastanawia mine w czym Irek jest lepszy od Marty. Na Marcie wieszaliście psy ,a Irka bronicie i co gorsze wierzycie w każde jego słowo . Oczywiście jest to pytanie do kibiców Rzeszowa .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hetmańska69

Pozwolę sobie wrzucić post, który napisałem pod jednym z artykułów w odpowiedzi na coraz to liczniejsze wpisy kibiców z innych miast z zapytaniami, co właściwie złego zrobiła Marta dla rzeszowskiego żużla. Liczyłem na dyskusję z jej obrońcami. Niestety nikt mi na ten post nie odpowiedział (czyżby brak argumentów?). Może teraz nam się uda :)
Jedyne czego nie można tej kobiecie zarzucić, to finanse. Nigdy tego nie zaprzeczałem i nie będę zaprzeczał, klub był wypłacalny, żużlowcy zarobione na torze pieniądze otrzymywali co do złotówki (pomijam sytuacje, gdy świadomie kogoś do składu nie desygnowała, bo to by się wiązało z kolejną transzą i sporym wydatkiem). Była świetnym sponsorem, podkreślam SPONSOREM. I ogólnie do roku 2005 r. (czyli przez pierwsze dwa lata jej przygody z żużlem) było naprawdę super… I na tym można zakończyć pozytywy. Dwa kolejne lata może i sportowo wyglądały fajnie (zwłaszcza rok 2007), ale już wtedy zaczęła popełniać zasadnicze błędy. Pozbycie się ze swojego otoczenia Pani Magdaleny Zimny-Louis to był tylko początek. Co mi się najbardziej w tym wszystkim nie podobało ?(kolejność przypadkowa i niekoniecznie w porządku chronologicznym)

* skandal w Lesznie, myślę że nie muszę przypominać tej kompromitacji, każde żużlowe miasto w Polsce jechało po nas jak po burej suce, i wszyscy mieli rację, sam to przyznawałem. To co odwaliła razem z Pedersenem do dziś mam przed oczami. Tej popeliny nie powstydziłby się nawet Nawrocki,
* totalny brak pomysłu przy budowaniu składu, przecież za każdym razem nasz skład był: 1) przepłacony (co mnie akurat nie rusza, bo to nie była moja kasa), 2) z łapanki, sklejony przeważnie z tych zawodników którzy pozostali na rynku, 3) tylko na „jeden raz”, na „jeden sezon” totalnie bez żadnych perspektyw, jedynym zawodnikiem który dobrze rokował i dawał sygnały, że może być z roku na rok lepszy i przede wszystkim zżytym z Rzeszowem, był Kenni Larsen. A tak, przeważnie jakiś lider za 2-3 bańki (Pedersen, Crump), a reszta albo średniacy, albo zawodnicy którzy najlepsze lata mieli za sobą. No ale oczywiście, wg Marty „drużyny budowaliśmy na lata”. A prawda jest taka, że co roku było to samo (że aż pozwolę sobie zacytować kolegę Eisenhower’a z rzeszowskiego forum):
Najpierw- "Jesteśmy rozczarowani i zawiedzeni sezonem, przepracujemy dobrze okres transferowy i zbudujemy drużynę która będzie walczyć o medale"

Potem- "Rozmawiamy z wieloma zawodnikami, ale nie jest lekko"

Jeszcze później- "Brakuje na rynku dobrych zawodników"

I na koniec- "Ostatecznie zmontowaliśmy ambitną drużynę, która będzie chciała coś udowodnić",
* robienie w klubie wszystkiego po swojemu, bez jakiejkolwiek konsultacji z ludźmi zdecydowanie bardziej obcykanymi w światku żużlowym, wtrynianie się w cudze obowiązki, robienie za prezesa/trenera/menegera/mechanika i diabli wiedzą kogo tam jeszcze,
* pamiętne wpychanie na siłę do składu Maćka Kuciapy, czym wyrządzała krzywdę nie tylko pozostałym (w danym momencie LEPSZYM zawodnikom), ale i samemu Maćkowi, bo jeździł słabiutko i ludzie nie pozostawiali na nim suchej nitki. To też nie pomagało w budowaniu zdrowej atmosfery w zespole,
* notoryczne konflikty z zawodnikami – wystarczy wspomnieć o Norwegu z polskim paszportem, Bjerre, Woodwardzie, Baranie, Okoniewskim czy ze Stachyrą (jego bym pominął, bo jaki jest Jasiek to każdy wie, ale głównym powodem tych spin było wymienione przeze mnie wyżej, mieszanie się przez Martę we wszystko i wszystkich). Zwłaszcza akcja z Bjerre zapadła mi w pamięć (był w tamtym sezonie naszym najlepszym zawodnikiem), gdy nie ściągnęła go na baraże, bo wtedy musiałaby zapłacić krasnalowi kolejną transzę za odjechanie określonej liczby spotkań (czyli kilkaset tysięcy złotych). Efekt? Spadek z ligi po barażach z Gdańskiem. Na pewno powyższe sytuacje nie wpływały dobrze na wiarygodność tej babki, a co za tym idzie całego klubu. Może właśnie dlatego mało który z porządnych zawodników w ogóle brał pod uwagę rozmowy z naszym klubem…,
* odnośnie punktu powyżej jeszcze taki mały cytacik:
„Nigdy nie pozwoliłam sobie na podpisanie wirtualnego kontraktu i nie próbowałam "układać się" z kimś na lata, zastanawiając się jak obciąć to, co muszę zapłacić.” ... no tak, oczywiście, Rune Holta i Kenneth Bjerre mogą to tylko potwierdzić ;),
* usunięcie Stali z nazwy drużyny, Żurawia z kewlarów i przede wszystkim herbu! – ktoś może powie, że to jakieś pierdoły. Dla pikników może i pierdoły, a dla mnie, jak i dla wielu kibiców Stali to było niedopuszczalne. Mogłem jeszcze przeboleć tą nazwę, choć te jej bzdurne komentarze, że nazwa PGE Marma Stal Rzeszów byłaby za długa były żenujące (jakoś Marma Polskie Folie Rzeszów było w sam raz…), natomiast zmiana herbu to już było przegięcie. Sekcja żużlowa istnieje kilkadziesiąt lat, a wbija jakaś paniusia i robi z klubu prywatny folwark…,
* dorzucę do tego głupie komentarze w stronę kibiców, że „nie dorośli do Ekstraligi”,
* juniorzy! szkolenie! Przecież to był kurrłaaa istny dramat. Bywały lata, w których szkółka odbywała w ciągu sezonu raptem KILKA treningów. Jak niby mieliśmy się doczekać jakiegoś dobrego wychowanka. Zresztą… wystarczy porównać ilu wychowanków (i na jakim poziomie) doczekaliśmy się za czasów Marty, a ilu po niej. Za jej czasów jedynym który fajnie się zapowiadał i który obecnie jeździ jako tako, był Dawid Lampart. A po niej? Wiktor Lampart, Patryk Wojdyło, Michał Curzytek, Bartłomiej Curzytek, nawet ten Mateusz Rząsa lepiej sobie radził z opanowaniem motocykla, aniżeli Rak, Machowski czy pożal się Boże Prokop. To nie jest przypadek. Półtorakowa olewała temat szkolenia TOTALNIE, zamiast tego wolała sobie ściągnąć do drużyny Marco „Kiszkę”. Nie wspominając już o tym jak potraktowała Łukasza Kreta… Żenada,
* wzajemne obrzucanie się błotem z Emmą Richardson (i te jej obłudne, kłamliwe komentarze w ostatnich tygodniach nawiązujące do obecnej sytuacji z żoną Tomka Jędrzejaka)… żeby nie było, jak każdy logicznie myślący uważam zachowanie Nawrockiego za haniebne i bezczelne. Natomiast Marta jest ostatnią osobą, która powinna się na ten temat wypowiadać,
* i wreszcie sposób w jaki odeszła. Karkosik odchodząc z toruńskiego klubu zadbał o to, by klub dalej funkcjonował jak należy, nie zostawił ich na pastwę losu w stylu „kij Wam w oko, radźcie sobie sami”. A Półtorakowa? Zwinęła manele stosunkowo późno, w międzyczasie co chwilę się przekomarzając. Najpierw obwieszcza światu, że odchodzi, potem w wywiadach nawija, że w jej składzie na Ekstraligę pasowałby Larsen i Nicholls, jeszcze dorzuca tekst, że Ekstraliga jej się nie podoba i że nie interesowałby jej start w tych rozgrywkach. Nikt nie wiedział, czy w końcu odchodzi, czy nie. A kiedy wreszcie zwiała, czasu na działania było niewiele. I stąd wzięło się budowanie składu na prędce. Wiadomo, że Łabudzki dał ciała, bo narobił mega długów i zaproponował zawodnikom kontrakty z kosmosu, ale poniekąd był to też skutek tak długiego zwlekania i mącenia Półtorakowej. Szkoda, że teraz mało kto o tym pamięta…

Mógłbym jeszcze pisać długo, ale nie mam już siły, ludzie którzy siedzą w rzeszowskim żużlu na pewno napisaliby jeszcze wiele kwiatków odnośnie Marty. Podkreślam więc jeszcze raz, Marta nie była gorsza od Łabudzkiego i Nawrockiego. Zgadzam się, że całościowo wypadała lepiej, ale na tle takiej beznadziejnej konkurencji jak ci dwaj Panowie, to nie jest żaden wyczyn. A ona sama za czasów swoich rządów, na żużlu się po prostu nie znała i do chwili obecnej żaden z niej ekspert, czy znawca. Natomiast ciągnący się od kilku lat spadek na samo dno naszego klubu zapoczątkowała właśnie ONA. Czy to się ludziom podoba, czy nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (11|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ksolar

Nawrocki juz przejmowal praktycznie trupa.Jakby nie on to rok 2018 bylby bez zuzla.Dlatego kibice dali mu wiekszy kredyt zaufania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karol3414

To fakt, jak się topisz i ktoś Cię uratuje to możesz nie zauważyć, że zrobił to po to by wyciągnąć Ci portfel a potem wepchnąć z powrotem do wody.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ksolar

Nikt sie nie spodziewal az tylu afer.To ze pan Irek pieprzyl glupoty w mediach jakos mnie nie dziwilo,podobnie postepowal Witek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Maveral

Dzięki za tego posta. Nigdy nie potrafiłem zrozumieć dlaczego środowisko rzeszowskie tak nie lubi Marty, takiego solidnego sponsora. Mimo wszystko zawsze się można z nią przeprosić. Ona też już w światku żużlowym nie jest nowa i pewnie zmądrzała w kwestii pewnych rzeczy (jak np. barwy klubowe, otoczenie się odpowiednimi ludźmi, czy szkolenie juniorów). Grzeszki na sumieniu ma, ale moim zdaniem warto by było spróbować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
od małego na całego STAL RZESZÓW

Tak jak pisalem wczesniej, powrot Marty nic by nie zmienil, musi zmienic sie zarzadzaniu klubem. Wrocilaby Marta (w Co nie wierze) I Co bylaby 20 lat? Nie znowu by kiedys odeszla I znowu spalona ziemia. Jak ja czytam hasla, ze w RZeszowie nie ma firm czy chlopakow do szzkolki to mnie drga. Jak widac paru chlopakow sie znalazlo, tak samo jak pilkarska Stal czy nasze siatkarki znalazly sponsorow. Wystarczy chciec. Klub uzalezniony od jednej osoby najzwyczajniej nie ma sensu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Hetmańska69

Wiesz, jeśli byłaby pewność, że Marta poszła po rozum do głowy i zmieniłaby podejście do tych kilku kwestii, to myślę że mogłoby to się udać. Ale ta kobieta to jest kłamczucha z krwi i kości, więc wątpię by się zmieniła pod jakimkolwiek kątem. Żeby nie było, nie piszę tego "bo tak mi się wydaje". Tak się składa, że znam kilka osób, które robiło bądź chciało robić z nią interesy i każdy jak jeden mąż podkreślał, że ta kobieta kłamie w żywe oczy.
Ale cieszę się, że choć trochę zobrazowałem to, o czym myśli większość kibiców nie przepadających za nią. Szkoda, że ci których stać tylko na minusowanie nie napiszą tu niczego mądrego, chętnie bym podyskutował na ten temat. Tak podejrzewałem, że potrafią jedynie klikać łapki w dół, a argumentów nie mają ŻADNYCH.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stal_Rze

Zgadzam się w 100%. Nie wiem dlaczego wszyscy na siłę wciskają nam Martę. Przede wszystkim 90 procent nie ludzi nie rozumie słowa sponsoring. To jest zwykła umowa kupna sprzedaży. Klub sprzedaje reklamę firma kupuje reklamę. Sponsor okleja stadion swoimi reklamami promując swoją markę. Sponsor nigdy nic nie dawał i nic nie daje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|5)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bird of Paradise

Sponsoring.Ok. czasy sie zmienily. Nie ma juz tak jak dawniej ,ze kluby ,barwy, zawodnicy z danego miasta to Swietosc. Kluby wychowywaly mlodych zawodnikow ktorzy stanowili druzyne.Kluby dawaly zatrudnienie zawodnikom w zakladach pracy w danych miastach z ktorych sie wywodzili i mieszkali.To byl sponsoring a w zasadzie kolebka sponsoringu. Teraz zuzlem rzadzi pieniadz. Trzeba oddac co Boskie Bogu {sponsor} co Cesarskie Cesarzowi {klub hstoria.Marta dawala kase reklamy swojej firmy ale tez za jej rzadow powstal hymn Stali Rzeszow,podswietlany herb Zurawia nad parkingiem ktory z wlasnej kieszeni przebudowala i zmodernizowala.Na kevlarach tez byl motyw kolorystyczny barw Stali oczywiscie wkomponowane barwy Marmy PF.Nikomu w Polsce nie przeszkadzaja barwy sponsora na stadionie czy banery reklamowe lub nazwa sponsora dodana do nazwy druzyny.A w momencie spektakularnych sukcesow zdobywajac medal i tyuly nikt na nazwe sponsora nie zwraca uwagi liczy sie historyczny klub z nazwa ktoremu sie kibicuje.A takze w momencie braku zadluzenia i ogromnych problemow finansowych powiazanych z brakiem zuzla w danym miescie.Marta powinna tez szkolic mlodziez i zatrudnic ludzi doradcow ze srodowiska zuzlowego znajacych dobrze temat lojalnych klubowi i sponsorowi ktorzy by popmogli swoja wiedz i doswiadczeniem zdobywac sukcesy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.