Wątek dotyczący artykułu

Po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój. Robert Lewandowski i anonimowi pomagacze

Najgorzej było w nocy. Pioruny w głowie śpiącego Cypriana waliły jeden za drugim, powieki mu się otwierały, oczy drgały, ciało sztywniało, tracił oddech. Czuwała nad nim rodzina, czuwał Bóg. A potem cała rzesza dobrych ludzi.

przeczytaj cały artykuł


Komentarz usunięty przez użytkownika
Komentarz usunięty

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.