Wątek dotyczący artykułu

Stal Rzeszów dojechała na obietnicach do finału. W Ostrowie stracili 60 tysięcy złotych

Silniki od braci Pawlickich, Taia Woffindena czy Grzegorza Walaska - tak Ostrovia Ostrów przygotowywała się do ubiegłorocznych finałów ze Stalą Rzeszów. Inwestycje na dwa mecze sięgnęły 60 tysięcy złotych. Po czasie okazało się, że były niepotrzebne.

przeczytaj cały artykuł


PoloniaWielka

Z tytułu też w sumie wynika, że to Stal straciła te 60 000, a nie Ostrów.
Inna sprawa, że artykuł to prowokacja, a Ostrów nie musiał wydawać tyle na sprzęt. Kto im kazał?
A suma z kapelusza, bo skąd pismak miałby to wiedzieć? Z kuluarów?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karol3414

Może od zawodników? Oczywiście nikt nie kazał się wzmacniać, nie chcieliśmy oddać meczy bez walki, jak się okazuje niepotrzebnie bo sytuacja Stali już wtedy musiała być niewesoła. Tym niemniej, to nie są żale Ostrowa tylko wniosek dziennikarza, słuszny i potrzebny, bo w końcu trzeba zacząć działać tak by nie pojawiali się w tacy działacze o kosmicznych ambicjach bez pokrycia w budżecie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
PoloniaWielka

Ale wasi prezesi też mieli kosmiczne ambicje. A różnica w potencjałach składów, okazała się zbyt wielka. Ale rzeczywiście brakuje jakiegokolwiek nadzoru nad finansami klubów. Do tego, zawodnicy nie mogą nic mówić publicznie, bo narażają się na kary. Nikt więc nic nie wie. Choć po słowach Kowalika, mozna było unać, że Irek to kiciarz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karol3414

O Wodniczaku też myślałem jak to pisałem, podobnież o Sprawce i kilku jeszcze z innych klubów. Dlatego nie napisałem wprost że Yrek miał kosmiczne ambicje a ogólnie. :)
Co do ówczesnych baraży to pamiętam, że jednak w pierwszym meczu u siebie postawiliśmy się, co ciekawe Rzeszów już wtedy był w kiepskiej sytuacji finansowej, bo Hancock "zabłądził" na stadion gdyż tuż przed meczem pojechał na obiad. Ostatecznie działacze Stali znaleźli wtedy zadowalającą Grega kasę by mógł sobie kupić mapę albo zainstalować w smartfonie nawigację bo spóźnił się tylko na prezentację. Rewanż w Rzeszowie już nas obili mocniej ale tego należało się spodziewać, baraże często tak wyglądają ale są obowiązkowe.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
karol3414

O czym było wiadomo wcześniej więc rozsądny menadżer dostosowałby skład do rywala, zwłaszcza że miał zaliczkę z pierwszego meczu. Tym niemniej, nie chcesz mi chyba powiedzieć, że te dodatkowe kilka łatwych punktów kosztowało Was kilkaset tysięcy złotych, o których wspomina Twój kolega? Pokonaliście nas do 28, gdyby nie ten Bialk to może by się udało uzbierać 35. Oczywiście tamtego ruchu też nie popieram ale nie przesadzajcie że kosztowało Was to kilkaset tysięcy złotych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ksolar

Wcale nie bylo wiadomo.Jest cos takiego jak mozliwosc 2 zmian w skladzie awizowanym.Takze nie opowiadaj.Musieli wystawic full sklad. Wbrew pozorom 2 zawodnikow jest w stanie znacznie zmienic uklad punktowy.
Całe baraze troche kosztowaly.Same baraze nie powinny dojsc do skutku.Choć niektorzy nalegali ;) Z 200k kosztowaly,jak nie wiecej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.