Wątek dotyczący artykułu

Dariusz Tuzimek: Najlepszy moment, żeby kiboli na zawsze wykopać z polskiej piłki (felieton)

Ten, kto mówi, że jedynym klubem w Polsce, który drenują finansowo kibole, jest Wisła Kraków, jest kłamcą. Niszczonych jest niestety wiele innych. Szantażem, groźbą, gangsterką - pisze w swoim felietonie Dariusz Tuzimek.

przeczytaj cały artykuł


Hans J23 hauptmann

No cóż pan red Tuzimek (skądinąd znane nazwisko) jak przystało na rasowego buldoga dziennikarki SF zaczyna swój reportażyk od tragicznego tytułu, o niekończącej się historii pt"Mafia dalej działa w klubach" i dalej nie podając żadnych faktów, ani konkretów kontynuuje epopeję o tym jak to inne kluby są także skorumpowane i zawłaszczone przez tzw. kiboli.
Następnie jako przykład, podaje odpalanie świec dymnych na narodowym z okazji jedynego do roku meczu o superpuchar Polski, powołując się tu, że zagraża to bezpieczeństwu "normalnych" kibiców i zawodników ;( ,tak kontynuje swoją tyradę pt "mafia jest nie tylko w Wiśle". Otóż nie wierzę, aby pan Tuzimek nie odróżniał tzw Ultrasów, od gangsterów którzy drenują klubową kasę! Pan redaktor według mnie świadomie uogólnia sprawę wykorzystując przykład Wisły K. aby pompować bańkę strachu przed tzw "kibolami". Panie Tuzimek, Ultrasi organizują oprawy meczowe, czasami odpalając świece dymne, ale nie drenują kasy klubu, tylko przed meczem stoją w wejściach prosząc o datki na oprawę, ale nikogo nie zmuszają do tego aby wrzucał pieniądze do puszek, tak na marginesie to jeszcze mi się nie zdarzyło abym widział, że Ultras na stadionie leje jakiegoś innego kibica, choć jestem fanem Legii (od wielu lat) i jestem na każdym meczu. Po kolejne pisząc takie głupoty w temacie, pan sam świadomie odstrasza potencjalnego piknika, demonizując, że jeśli przyjdzie na mecz, to z pewnością go zadymią, zleją i rozstrzelają racami.
Nie, nie, i jeszcze raz NIE, tak nie jest. Każdy kibic drużyny gospodarzy jest mile widziany na stadionie i zapewniam pana, że np na meczach Legii jest całkowicie bezpieczny (oczywiście jeśli zachowa minimum kultury i nikogo nie będzie zaczepiał), po kolejne to panie redaktorze, jakie jest pańskie wyobrażenie o kibicowaniu? Czy chciałby pan na stadionach widzieć 20 000 białych kołnierzyków pod krawatem w niebieskich mundurkach, śpiewających "Alleluja"?
Mnie niestety taki widok nie rajcuje, a pan powinien zmienić dyscyplinę o której pan pisze, z piłki nożnej na szachy, brydża lub pokera (choć ci ostatni też okazują jakieś oznaki życia podczas rozgrywek).
Wielu pikników chodzi na mecze tylko dlatego aby cyknąć focię z sektorówką w tle, albo jakiejś oprawy, a później wkleić je na Fb dla szpanu, i niech tak będzie to jest fajne, na obecną chwilę w naszej lidze nie grają jeszcze ani CR7 ani Messi czy inni wirtuozi aby kibice przychodzili zachwycać sie tylko grą, wielu też, przychodzi popatrzeć na same oprawy meczy.
Proszę nie manipulować potencjalnym czytelnikiem (choć rozumiem, że czyms musi pan zarobić na życie) i nie upowszechniać mowy nienawiści i podziałów, bo bardzo często Ultrasi to normalni kibice, tylko są w stanie więcej zrobić dla klubu niż potencjalny popcorn, który tylko czasami przychodzi na mecz, aczkolwiek jest tam mile widziany.
Pozdrawiam J23
Serdecznie dziękuję za ponowne usunięcie komentarza, w SF to się nazywa brak cenzury

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Abaddon

Jak to pięknie opisałeś, oprawy , ultras itd. Szanowny kibicu ja na mecz przychodzę oglądać jak grają piłkarze a nie co robią i jak robią ultrasi. Byłem też na kilku meczach Chelsea w Londynie i radzę Ci z tych kibiców brać przykład.
Jak pisałem idę na stadion mecz oglądać. A do kina idę film obejrzeć. Chyba nie chciał byś w kinie opraw i nie dorabiaj jakiejś ideologi do swojej teorii. Znam kilku ultras nie powiem że to bandziory ale lubią rozróby. Co do pana Tuzimka to mam tylko jedno zastrzeżenie jak się mówi A to warto powiedzieć też i B. Napisał pan ogólnikowo "w innych klubach".W jakich klubach ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Emil Mirski

Drogi"kibicu"w bamboszach.Oglądać meczyk możesz w fotelu z wyciszonym TV.Stadiony rządzą się swoimi prawami,to rodzaj spektaklu,w którym kibice są tak samo ważni jak piłkarze.Oni razem tworzą widowisko.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Abaddon

Drogi Emilu Ty mnie do bamboszy nie przypisuj . Pisałem już że też byłem na meczach Chelsea z racji pobytu w Londynie i tam kibice w bamboszach nie siedzą i nie popisują się racami czy petardami bo po pierwsze szanują innych a po drugie gdyby im coś takiego wpadło do głowy to mają ściągnięte portki przez głowę z racji grzywny jaką musieli by wybulić. Wyhamuj trochę z ocenami innych jak ich nie znasz.
A jeśli chodzi o atmosferę na meczu u nas i np. w Anglii to porównanie g... do pomarańczy. Emilku wypuść się w świat i zobacz jak to u innych wygląda, po focie sądzę że jesteśmy w podobnym wieku więc warto zobaczyć, ja mecze oglądam w twi bo po to są transmisje z LM czy LE lub La Liga, ale też bywam na meczach od wielu wielu lat.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Emil Mirski

Jestem tylko skromnym żuczkiem wśród tłumu sobie podobnych.Gdzieś tam byłem,coś widziałem i na mecze wpadałem nie tylko w Europie.Kilku piłkarzy i kibiców poznałem osobiście.Dla nich wszystkich mam szacunek.Każda z tych grup ma swój"katechizm",którego się trzyma.Zamknięte grupy,które dla niewtajemniczonych ukazują swoją sztuczną twarz.Race,petardy,zachowanie kibiców w Polsce,to "pryszcz" w stosunku do tego co dzieje się na stadionach narodów o gorącej krwi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Hans J23 hauptmann

No cóż mogę ci powiedzieć, może tylko tyle, że jeśli byłeś na Ł3 to wiesz gdzie jest Żyleta i wiesz gdzie jest sektor rodzinny. Nie ma opcji na zadymienie sektora rodzinnego przez Żyletę, to raczej są wymówki typu - nie chodzę na mecze, bo tam są kibole, a ja jestem prawdziwy kibic więc ma być tak jak ja chce. Ale..... wolnoć Tomku w swoim domku, skoro zadawala cię kanapa i C+ w 50` TV to jak najbardziej masz prawo do swojego szczęścia, tylko po co ten hejt na innych, i na chyba (?) twoja drużynę?
Wielu kanapowców, cały impet kieruje w stronę usprawiedliwienia się, przed sobą samym, bo na co dzień opowiada kolegą w pracy, jakimi to oni nie są kibicami, ale na meczu ich nie uświadczysz, bo to za zimno, bo to za gorąco, bo to za późno, albo bo..... tam są przecież kibole i dlatego nie chodzą na mecze, ale ich świat "kibica" by sie zawalił, gdyby nie "wypowiedzieli się" na tematy "kiboli" których de facto na oczy nie widzieli poza telewizorkiem, a widzisz drużyna ciebie potrzebuje nie tylko na 3 meczach które są hitami sezonu, ale także na pozostałych meczach.Piszesz o angielskich kibicach, tylko widzisz różnica jest taka, że oni są na każdym meczu, bez względu na niedogodności, bo taki mają styl, kanapa i TV nie jest ich celem Pozdrawiam
P.S. Z tego co zauważyłem, to jesteś bardzo aktywnym komentatorem SF, mnie nie musisz, ale odpowiedz sam sobie, czy choć połowę tego czasu który poświęcasz na "komentowanie" poświęciłeś na doping na stadionie własnej drużynie?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika
Hans J23 hauptmann

Ech.... poczytaj sam siebie, nie tylko w tym komentarzu ale też i w innych które pisałeś uprzednio. Jedyne co, to ziejesz pretensjami, a tu piszesz że specjalnie przychodzisz na sektory obok żylety z dzieckiem jak to mówisz "przychodzą na sektory przy Żylecie żeby dzieciaki czuły, że są na meczu i brały udział w dopingu" nic tylko ręce opadają, sam sobie przeczysz, wskazując własnym dzieciom jako przykład dopingu - kiboli (ha..ha...ha..) których w poprzednich postach opluwasz, a w pluciu przez internet jesteś nie zmordowany. Może podasz mi swój nick na "legionach" to będziemy razem podziwiać twoją frekwencję na meczach? (to by było na tyle odnośnie argumentów) - "Jak zaliczysz już kilkadziesiąt wyjazdów to możemy porozmawiać" bo jak na razie to widać tylko że trolujesz nic więcej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.