Wątek dotyczący artykułu

Ustawa zabrania jazdy sankami po stokach. Łamanie prawa grozi tragedią

Dwie Polki zginęły po tragicznym wypadku na stoku narciarskim we Włoszech. Matka z córką zjeżdżały sankami z niebezpiecznej trasy i uderzyły w drzewo. Teoretycznie na stokach zarówno we Włoszech, jak i w Polsce, do takich sytuacji nie ma prawa dojść.

przeczytaj cały artykuł


Komentarz usunięty
Bogusław Marcinkowski

To nie był wypadek, a przez niedoinformowanie pomyliły trasę przeznaczoną do zjazdu sankami. Wystarczyło ustawić znaki z przekreślonymi sankami i każdy by zrozumiał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
dree

To nie niedoinformowanie, to czysta głupota. Jak to wcześniej napisano, selekcja naturalna. Nie da się pomylić stoku narciarskiego z takim przeznaczonym do jazdy sankami. Przede wszystkim takie saneczkowe są zdecydowanie krótsze i położone w niższych partiach. Nie trzeba być geniuszem, żeby zgadnąć, że zjazd na sankach po stoku narciarskim jest niezwykle niebezpieczny. Kto choć raz w życiu jeździł na sankach wie, że sterownie nimi jest bardzo ograniczone, a hamowanie niemal niemożliwe. Jeżeli było się kiedyś na stoku narciarskim, nawet takim najłatwiejszym to bez problemu się dojdzie do wniosku, że to nie miejsce na sanki. Jeżeli ktoś się decyduje korzystać z takiego sprzętu na stoku narciarskim, gdzie pochylenie terenu jest spore, trasa jest kręta, a przede wszystkim liczy znaczny dystans, to gratuluję. Co się stało ze społeczeństwem, że na wszystko potrzebuje zakazów i nakazów, a pomyśleć samemu już nie może

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gagat

Często jestem we włoskich Alpach, uwierz, nie da się pomylić trasy saneczkowej z narciaską, w szczególności z czarną… zawsze przy wyciągach, mapach i kasach ustawione są tablice z informacją, co oznacza dany kolor trasy w conajmniej 3 językach. Trasy saneczkowe są łagodniejsze, węższe i oznaczone logiem sanek.
Zdarza się, że dojazd do czarnej wygląda na łagodny, niemal płaski po czym „nagle” za bulą znajduje się pionowa ścianka, której na szczycie nie widać. Często takie trasy oznaczone są jako „tylko dla doświadczonych narciarzy i snowboardzistów” z ideogramem kasku. Takiej trasy nie da się pomylić.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gagat

Pisząc ten komentarz znajduję się w Południowym Tyrolu 4,5 km od miejsca tragedii. Jest tu wiele tras saneczkowych, wyciągi dla narciarzy i sanek są wspólne, uwierz nie ma możliwości niedoinformowania

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gagat

Pisząc ten komentarz znajduję się w Południowym Tyrolu 4,5 km od miejsca tragedii. Jest tu wiele tras saneczkowych, wyciągi dla narciarzy i sanek są wspólne, uwierz nie ma możliwości niedoinformowania

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
steffen

Przy wjazdach na tę czy inną autostradę też nigdy nie widziałem takich znaków.

Najwyższy czas je ustawić...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.