Wątek dotyczący artykułu

Rod Laver uważa, że Roger Federer może pobić rekord w liczbie wygranych turniejów. "Zwycięstwo w Miami to zachęta"

Rod Laver, jeden z najwybitniejszych tenisistów w historii, uważa, że Rogera Federera stać, by pobić rekord w liczbie wygranych turniejów głównego cyklu. Po zeszłotygodniowym triumfie w Miami Szwajcar ma w dorobku 101 tytułów.

przeczytaj cały artykuł


MagicalPassionate

Fed mówił ostatno,że raczej nie interesuje go pobicie rekordu Connorsa,ale pewnie podświadomie to rozważa.Tak zdecydowanie ten triumf w Miami, to zachęta,a jeśliby zdobył w tym sezonie jeszcze kilka tytułów,to pewnie będzie próbował dotrzeć ze swym galaktycznym wyczynem w okolice 110-11 wygranych turniejów.'''''''

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Możliwe, że tak powiedział, żeby zdjąć z siebie presję i po prostu o tym nie myśleć, bo nawet jeśli przekroczyłby 109, to i tak wg. moich wyliczeń zajmie mu to około dwóch lat. 2 lata myślenia o tym to męczarnia dla głowy.
90. tytuł to był Indian Wells 2017 w marcu, a 100. setny zdobył przecież w Dubaju 1. marca, czyli bez kilku dni minęły 2 lata. 80. tytuł to Cincinnati, ale w sierpniu 2014. 70. to Tour Finals w listopadzie 2011.
Roger jak najbardziej może przebić Connorsa, ale sam twierdzi, że nie interesują go małe turnieje i to się zgadza, bo nawet nie wiadomo czy w Stuttgarcie wystąpi.
Na moim blogu wyliczyłem 12 turniejów, które Fed może wygrać:
•2019:
12. Stuttgart
11. Halle
10. Wimbledon
09. Cincinnati Masters
08. Szanghaj Masters
07. Bazylea

•2020:
06. Dubaj / Rotterdam
05. Stuttgart
04. Halle
03. Igrzyska Olimpijskie w Tokio
02. Cincinnati Masters
01. Bazylea

Dobrze dla niego, że wygrał w Miami, bo tam nie przewidywałem sukcesu, ale szkoda ponownie Indian Wells 2019 oraz 2018. Ale Roger walczy i zobaczymy. Gra teraz naprawdę dobry tenis i mam nadzieję, że pozostanie w rytmie dzięki sezonie na mączce.
Djokovic za to tylko w tym roku doznał trzech dziwnych porażek, więc może Szwajcar powalczy w Wimbledonie.
Nie mogę się doczekać, ale jak wspominałem najwcześniej 110. tytułu możemy się spodziewać dopiero raczej w 2021.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MagicalPassionate

Drogi Starigniterze,jak zawsze dokonałes świetnych analiz.Ja mam umysł bardziej humanistyczny hehe,ale tak przeliczając to wszystko wychodzi,że w 2021,możemy mieć nowego rekordziste, w erze open oczywiście...bo jak kiedyś pisałeś Laver , i tak ogólnie nie do pobicia.Jest jedno zasadnicze pytanie...Czy Rodż będzie grał do 2021,ale patrząc jak się wciąż prezentuje,to całkiem mozliwe.''''''''

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Prosta matematyka: wygranie dziesięciu turniejów zajmuje minimum 2 lata ; J
Wiek oczywiście rośnie, ale Fed zawsze może zmienić zdanie i grać więcej tych 'dwieście pięćdziesiątek'. Jestem pewien, że myśli o tym rekordzie, nawet jeśli tego nie przyznaje.
Reszcie musi uciekać, np. jeśli chodzi o szlemy, a tutaj jest w trochę innej sytuacji, bo musi gonić. Kilka lat temu to było raczej nie do pomyślenia, no ale sytuacja się zmieniła i jest szansa na 110, może nawet na 111.
No, tak. Laver wygrał 200 turniejów, ale wiadomo, że były inne czasy, ale nie umniejsza to oczywiście ani trochę geniuszu Australijczyka.
Myślę, że Roger będzie jeszcze występował w 2021, chociaż będzie miał już 40 lat! Szalona liczba. I za te 2 lata chyba spodziewałbym się już końca kariery.
Tak mi się wydaje, że Rafa zakończy w 2022, może w 2023, czyli jak będzie miał 36 lub 37 lat. Novak pewnie 38 lub nawet 39, czyli 2025 lub 2026. A Andy? Oby po prostu wrócił chociaż na trochę...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MagicalPassionate

Dokładnie;2021,to już chyba ostateczna granica,ale Fed wciaż zaskakuje więc może do 42 haha,taki żarcik.Co do Nadala i Djokovica,to myśle,że zakończą tak w wieku ok 37,38 max,a może nawet wcześniej...ale oczywiście nikt nie zabrania tej trójce grać nawet do 50!.No Andy tez mógłby wrócić,ale czy da rade zobaczymy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

Raczej wątpliwe żeby chciał się tułać po 250. Ani on, ani dwaj pozostali. Zresztą chyba na konfie powiedział że będzie grał dopóki jest konkurencyjny w największych turniejach. Do tego dodałbym, że nie odejdzie dopóki będzie czuł na plecach oddech Rafy i Nole. A oni z kolei dopóki będą mieli nadzieję złapać go w Szlemach i oczywiście jeśli też będą konkurencyjni. No i kwestia zdrowia we wszystkich trzech przypadkach jest kluczowa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Fed zawsze może ciągnąć do następnych Igrzysk! Miałby wtedy 43 lata, czyli tyle ile miał sam Jimbo w dniu zakończenia kariery ; J

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

Ja to się zastanawiam czy on tam jeszcze kiedykolwiek zagra a nie czy wygra. Szanse na to ostatnie ma mniej więcej takie jak Roger na złoto olimpijskie w Paryżu. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Igrzyska w 2024 będą w Paryżu? Czyli na mączce?
Jeśli tak, to naprawdę nisko oceniasz szanse Rafy na wygranie w tej całej hali : (
Ale Rog mógłby wygrać przecież złoto w deblu czy mikście, jakieś szanse na to są przecież, bo 43 lata to nie jest jakoś przesadnie dużo do gry podwójnej ; J

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

Mikst zostaw Rafałowi, tego mu brakuje w kolekcji. ;) No chyba że w Tokio dorzuci.
A co do WTF i szans Hiszpana jestem po prostu realistą. Skoro nie wygrał tam w swoich dwóch najlepszych sezonach, to wątpię by teraz miał jakiekolwiek szanse. Nawet gdyby z jakichś powodów mieli tam nie zagrać Serb i Szwajcar. Podejrzewam też, że starty na hard będzie ograniczał do minimum, a przynajmniej mam taką nadzieję, bo z tym Acapulco co najmniej się wygłupił.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

No to na listę marzeń:
Federer - złoto w singlu w Tokio, złoto w mikście w Paryżu (ewentualnie jeszcze we Francji brąz w singlu, to by miał 3 złota w różnych konkurencjach i 3 kolory medali w singlu)
Nadal - złoto w mikście w Tokio, wygranie World Tour Finals ; J
Rafa miał też pewnie duże szanse w 2008, bo to był dla niego przełomowy sezon, ale z tego co widzę to tam nie wystąpił. Szkoda.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

W 2008 to Rafa już na USO był wypluty mentalnie o czym sam wielokrotnie wspominał. Prawie 170 tygodni pogoni za nr 1 to raz, ale to co on sobie zafundował od MC do Igrzysk to było za dużo nawet jak na niego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Mentalnie? A nie chodzi po prostu o to, że tradycyjnie na koniec roku był kontuzjowany?
Kiedy zaczynałem przygodę z tenisem i obczajałem tych najlepszych, to przeczytałem na polskiej Wikipedii, że Rafa gra intensywnie wiele turniejów w roku, przez co pod koniec sezonu jest zmęczony i to też może być jedna z przyczyn, dlaczego nigdy mu się nie udało.
Ale jeśli będzie zdrowy to ma szanse przecież. Djokovic przecież przegrał z Murrayem i Zverevem w finale, a raz się zdarzyło, że Federer musiał się wycofać.
U Rogera znacznie gorzej, bo pozostała mu tylko jedna ostatnia szansa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

To o czym piszesz to oczywiście prawda i fakt powszechnie znany. Stąd tyle wycofań z finałów. I tak też było w 2008 r. To o czym wspomniałem to tylko kwestia dodatkowa. Natomiast teraz nawet zdrowy w mojej opinii w hali na hardzie jest w stanie przegrać z każdym kto się tam zakwalifikuje. No dobra nie odbieram mu całkowicie szans, ale po prostu tego nie widzę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Ale dlaczego uważasz, że miałby przegrać pod dachem z Tsitsipasem czy z Thiemem albo Andersonem?
I czy Rafa naprawdę był wykończony tym, że ciągle był #2?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

No z Goffinem porażki też się raczej nie spodziewałem. Nawet biorąc poprawkę, że coś jest ze zdrowiem nie tak. Warunki halowe mu po prostu nie pasują. Przecież wygrał pod dachem ledwie dwa turnieje. A do tego sezon halowy jest w obecnych czasach wyjątkowo krótki i przypada na okresy gdy Rafał jest już w trybie zombie, albo zaraz po AO gdzie nigdy nie wykazywał specjalnego zainteresowania udziałem, tak więc przez całą karierę nawet nie miał/nie musiał/nie chciał poprawiać swojej gry indoor.
Wszystko zależy jak na to spojrzeć. Jak komuś wystarcza bycie numerem dwa, to pewnie się nie męczy, ale zazwyczaj patrz przykład w naszym tenisie (oj będą minusy:) za długo tą dwójką się nie cieszy. Rafałowi piekielnie zależało na tej jedynce. A przecież jeszcze w sezonie ziemnym musiał się parę razy bronić przed Djokovicem, który był o jeden mecz od zdetronizowania Hiszpana z dwójki. I to co najmniej dwa razy, jak nie trzy. Oczywiście głównym czynnikiem zjazdu było zmęczenie fizyczne, ale przecież kryzys mentalny potęguje to pierwsze. Przecież to normalna reakcja organizmu w każdej dziedzinie życia. Im trudniejsze dotarcie do celu tym większe rozprężenie i zmęczenie po jego osiągnięciu. Tym trudniej też się zmobilizować do kolejnego celu. Przecież Nadal do tego meczu na USO nie przegrał ze Szkotem. Takie przykłady można mnożyć w nieskończoność. Nawet takie cyborgi jak Rafa czy Nole w ostatecznym rozrachunku są tylko ludźmi. Zobacz co się stało z Serbem po osiągnięciu KS. Czy nawet rok wcześniej. Gdy w końcu wygrał z Hiszpanem w Paryżu to i tak nie zdobył tytułu. Nawet Roger w 2009 po wylocie Rafy balansował na krawędzi w meczach z Haasem i Delpo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

W Paryżu w 2024 to Rafa będzie machał do fanów z loży honorowej! Może jeszcze ewentualnie z wózkiem. Jak nie zrobi jeszcze czegoś na kolejnych IO, to już nie ma szans. Dajcie spokój! Już coraz krótsze ma okresy pełnej sprawności.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
RaFanka

Syfy szaleją. Usuwają komentarze i dają lajki, gdzie nie lajkowałam, co widzę z kokpitu....
Krótko, bo zaś poleci. Profilowe nowe, bo już koniec kary z Acapulco i AO. A mączka za pasem! :-)
Rafa by chyba jednak wolał złoty medal niż tego Mastersa. Tam ewentualnie puchar za jedynkę! ;-) Lubi reprezentować kraj, dumny był jak paw będąc chorążym. Po deblu cieszył się jak dziecko z tego medalu. Śpi w wiosce olimpijskiej i znosi trudy bycia gwiazdą nawet dla innych gwiazd :-) No i ma w tym aspekcie medalowym przewagę nad swoimi największymi rywalami! ;-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

Właśnie miałem pytać czy sama usunęłaś. Dziwne, wywalić taki komentarz. Mam nadzieję że tego drugiego nie usuną, bo zauważyłem ,że jak w powtórce piszesz podobnie to dalej usuwają. Swoją drogą mogliby się pokusić o jakąś reformę forum.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lorenzo Emiliano

Nie ma co być tak pesymistycznie nastawionym. Jasne sypie się w oczach, ale... od 10 lat. Oczywiście harce na hardzie powinien ograniczyć tylko do Szlemów. 2017 rok pokazał że trzy mecze wystarczą przed USO, żeby na nim być konkurencyjnym. A na mączce spokojnie może grać jeszcze kilka lat.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.