Wątek dotyczący artykułu

WTA Stuttgart: Sevastova wyeliminowała Ostapenko. Petković rywalką Kerber

Anastasija Sevastova odprawiła Jelenę Ostapenko w I rundzie turnieju WTA Premier w Stuttgarcie. Andrea Petković będzie przeciwniczką Andżeliki Kerber.

przeczytaj cały artykuł


agi12

Kolejna porażka Ostapenko w tym sezonie po bardzo słabym meczu z obu stron. Ciekawa jestem, co Jelena powiedziała Sevastovej po zakończeniu meczu przy siatce, bo raczej nie były to gratulacje za wygrane spotkanie.
Zwycięstwo Kasatkiny trochę niespodziewane, może w końcu zacznie się coś pozytywnego dziać u Rosjanki, bo ten sezon na razie koszmarny.
Z pozostałych spotkań widziałam tylko fragmenty, liczę na trochę ciekawsze spotkania dzisiaj.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
spoti22

I niestety będziesz musiała poczekać na mecz Petry z Simoną na może jakąś kolejną okazję (a kto wie, czy w Paryżu nie byłoby to najciekawiej, zwłaszcza, że Simona będzie broniła tytułu, a Petra na drodze byłaby niezwykłe trudną przeszkodą, chociaż do ich spotkania pewnie nie doszłoby wcześniej, jak w półfinale). A powiedz, że to, co się stało w weekend, nie było naprawdę bolesne dla Halepki; nie tylko nie udało się jej i drużynie awansować do finału, to jeszcze przypłaciła to, nawet jeśli nie poważną kontuzją, to na pewno dużym zmęczeniem i jak dla mnie ona nawet nie musiałaby podawać innego powodu wycofania ze Stuttgartu. I ciekawe, jak po tej porażce silna będzie nadal jej świeża miłość do tych rozgrywek. Ale to tyle o niej i oby na kolejne turnieje wróciła w pełni wypoczęta i powalczyła o któryś z tytułów. Tyle rożnych zawodniczek wygrało już w tym roku turniej, że pora właśnie na "takie" Simony.
Ja również tylko fragmentami na razie zaspokojam ciekawość, która co ciekawego prezentuje na starcie sezonu na mączce. Dziś chwilę popatrzyłem na Belindę z braku możliwości zobaczenia Donny, grającej w tymże samym czasie na korcie gdzieś dalszym co do ważności. I choć całkiem fajnie zagrała, to przed nią spotkanie z Bertens, w którym to meczu sam nie wiem, która będzie większą faworytką? Bertens dysponuje dużą siłą ognia i łatwo może nie być ją przejść. A Kasatkina, to wybrała dobry moment, żeby naprawdę zaskoczyć, szczególnie że śmiało można było stawiać na wydawało się na dziś lepszą Mertens. Ale w końcu to WTA.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
agi12

Simonę na pewno bardzo zabolała porażka w Pucharze Federacji, szczególnie, że ona w ostatnim czasie często powtarzała, że poprowadzenie kraju do zwycięstwa w tych rozgrywkach jest dla niej niezwykle ważne. Myślę też, że kontuzja nie jest zbyt poważna, większy problem był tutaj pewnie ze zmotywowaniem się gry w Stuttgarcie po tak bolesnej porażce. Szkoda Simony, szczególnie, że zarówno w meczu z Czechami, jak i Francją nie miała ona w zasadzie żadnego wsparcia ze strony swoich koleżanek z kadry, a i tak prawie udało jej się samodzielnie wprowadzić Rumunię do finału. Myślę, że w przyszłym sezonie podejmie ona jeszcze jedną próbę wywalczenia tego trofeum, chociaż też trzeba poczekać na decyzję, czy rozgrywki Pucharu Federacji nie czeka podobna reforma, jak Puchar Davisa, a wtedy różne mogą być decyzje tenisistek, odnośnie chęci gry w takich rozgrywkach.
A co do meczu Petry z Simoną to czekałam już tak długo, że jeszcze trochę wytrzymam ;) Swoją drogą to na wycofaniu się Simony najwięcej zyskała Donna, która uniknęła starcia z Angie, a teraz uważam, że ma spore szanse na pokonanie Kasatkiny, która co prawda wygrała z Mertens, ale jej forma nadal jest daleka od optymalnej.
W meczu Bertens z Belindą dla mnie fawortyką będzie jednak Holenderka, która jest specjalistką od gry na ziemi. Widziałam tylko końcówkę dzisiejszego meczu Belindy i rzeczywiście wyglądało to nieźle. Chociaż przyda się Szwajcarce trochę więcej spokoju, bo jednak niepotrzebna była ta dyskusja z sędzią w ostatnim gemie odnośnie tego, czy piłka znalazła się w korcie, czy też nie. Szansa, że sędzia zmieni swoją decyzje jest praktycznie zerowa, a Belinda niepotrzebnie traci nerwy i koncentrację.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
spoti22

Wiesz, gdy Simona ogłosiła, że się wycofuje, to ani przez moment nie pomyślałem, jakie z tego wynikną konsekwencje dla układu par meczowych i przede wszystkim, że Donna uniknie tego, czego tuż po losowaniu tak bardzo się bałem. A wiesz może, że w tym losowaniu Donna czynnie uczestniczyła i po porażce z Angie (bardzo prawdopodobnej, trzeba przyznać, a mówię to czysto realnie) mogłaby tylko siebie za to obwinić, że jej intuicja nie podpowiedziała, by po inną kulkę sięgnąć. Ale widać, że los się trochę uśmiechnął i dziś trochę spokojnie, w drugiej partii już z pewnymi kłopotami, ale awansowała dalej. Nieszczęście jednej, okazało się szczęściem dla drugiej; tak można by to podsumować. I na tym też Angie skorzystała, dostając w I rundzie wolny los. Jakżeż wiele może zmienić czyjaś decyzja. Ale ja nie chciałbym, żeby w przyszłości częściej tak się odbywało, gdyż naprawdę żal mi Simony - nie mniej tej porażki drużynowej, co wycofania się z rywalizacji w tym tygodniu, a półfinał z Petrą był jak najbardziej do osiągnięcia.
Belindę podsumowałaś w punkt precyzyjnie i ja tylko mogę się pod tym podpisać. Nie podobają mi się trochę takie niepotrzebne dyskusje, które i tak nie zmienią biegu wydarzeń, sędzia wiadomo, że się nie ugnie i pozostanie niewzruszona. No może gdyby to był twardy kort. Wtedy czasem się zdarza, że po wielkich naciskach i dodatkowo wezwaniu superwajzora, sędzia ulegnie i zmieni decyzję. Ale nawet tych sytuacji jest niewiele, a na kortach ziemnych w ogóle praktycznie, gdy ślad można obejrzeć ze wszystkich stron i pod dowolnym kątem. Sakowicz zdaje się komentowała i trudno nie przyznać racji jej słowom, że Belinda czasem jeszcze jak nastolatka nie panuje nad emocjami. W sumie przez to jest na swój sposób urocza, że taka przejrzysta w swoich emocjach. Tyle że tych negatywnych oby jednak jak najmniej, dużo rzadziej, a gdy tak jak dziś przy korzystnym wyniku, najlepiej w ogóle i ze spokojem myśleć o kolejnym punkcie, który przybliżał do zwycięstwa.
Petra dziś wkracza do akcji przeciwko zawodniczce, której nie wiem, jak Ty, ja zupełnie nie znam, ale chyba nie musimy się jakoś obawiać o wynik.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
agi12

Właśnie widziałam, że to Donna była odpowiedzialna za wylosowanie sobie Angie ;) Jak pojawiła się informacja o wycofaniu się Simony to myślałam, że jest już za późno na dokonanie zmian w drabince i w miejsce Rumunki wskoczy po prostu szczęśliwa przegrana z eliminacji, ale na szczęście możliwe było jeszcze dokonanie zmian. Angie też pewnie zadowolona z takiego obrotu sprawy, szczególnie, że w ostatnich dniach zmagała się z jakąś chorobą i ten dodatkowy dzień odpoczynku na pewno jej się przyda. Simony szkoda, mam nadzieję, że jak trochę odpocznie to wróci na ten swój najwyższy poziom, bo mam wrażenie, że od kontuzji, której doznała pod koniec zeszłego sezonu, nie gra już tak dobrze. Turnieje na ziemi to dla niej idealny moment na powrót do wysokiej formy, szczególnie, że ma mnóstwo punktów do obrony.
U Belindy właśnie mnie dziwi, że takie jej niedojrzałe zachowania zdarzają się też w meczach, które wydaje się, że ma ona pod kontrolą. Lubię jak zawodniczki pokazują emocje na korcie, ale tak jak mówisz, mam nadzieję, że jednak tych negatywnych emocji będzie jak najmniej.
Przeciwniczki Petry nie znam wcale, więc nawet nie wiem czego się po niej spodziewać. Ciekawa jestem jak po tych paru tygodniach przerwy zaprezentuje się Petra i liczę na zwycięstwo, najlepiej bez zbędnych nerwów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
spoti22

I Donna zawsze siebie fajnie na insta swoją graficzną wersją przy takich okazjach podkreśla. Tak było i teraz i stąd wiem, że losowała.
A wiesz, nie pomyślałem o tym, co właśnie powiedziałaś, że mogło być już za późno na większe korekty. W sumie nie wiem, jaki termin jest przewidywany na to i czy zawsze taki sam(?) Ale dobrze, że tak się dzieje, bo nie wiem, jak sama uważasz, ale chyba lepiej poprzesuwać w drabince, aniżeli za tą, która się wycofa - tak jak Helep wysoko rozstawiona, dać szczęśliwą przegraną. To ostatnie nie zmienia zachwianego układu sił i przez to nierówno rozkładają się pod tym kątem części drabinki. To potem rzutuje na przebieg turnieju i mam wtedy poczucie, że po skorygowaniu byłoby sprawiedliwiej.
A Petra w kolejnej rundzie, zgodnie z oczekiwaniami i czeka teraz na Sevastovą lub "maskotkę" Stuttgarciego turnieju, że tak określę Siegemund, która zawsze na ten czas wyrasta spod ziemi i często gra tam swój najlepszy tenis, o którym przed i w dalszej części sezonu, mało kto potem pamięta. I dla Petry może lepiej, a pewnie bezpieczniej byłoby uniknąć jej i nie przekonywać się na własnej skórze, czy tym razem lokalna zawodniczka i pewnie ich ulubienica, rozegra turniej na miarę wyjechania z hali nowiutkim Porsche. Ale jak dobrze wiemy, Petra gdy jest w dobrej formie, a na to wynik dzisiejszego meczu wskazuje, obawiać się nie musi żadnej, choćby tej największej pani psycholog wśród tenisistek. Zapewne, jak i Ty Agi, liczę, że Petra do finału dojdzie, a że wątpliwy jest udział w nim Donny (chociaż teraz po tym dopisaniu szczęścia, po cichu liczę na przynajmniej jeszcze jeden, a może i dwa mecze wygrane, dalej nie chcąc marzyć, gdyż pewnie się nie sprawdzi), to Petra mogłaby odnieść sukces w tym tygodniu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
agi12

Przepisów nie znam, ale wydaje mi się, że takie zmiany mogą być dokonywane tylko przed rozpoczęciem meczów pierwszej rundy, później każda zawodniczka, która się wycofuje jest zastępowana przez szczęśliwą przegraną z eliminacji. Było już w przeszłości sporo przypadków, że rozstawione zawodniczki wycofywały się w zasadzie na ostatnią chwilę i niestety nie można już było dokonać znaczących zmian w rozkładzie gier. Dlatego dobrze, że Simona zrobiła to w miarę wcześnie.
Niezły mecz Petry na otwarcie, szczególnie ten pierwszy set, w drugim trochę ten poziom gry się pogorszył, ale to był jej pierwszy mecz na ziemi więc liczę, że się jeszcze rozkręci. Teraz wolę chyba mecz z Sevastovą niż tą nieobliczalną Siegemund, która będzie miała wsparcie publiczności. Donnie życzę żeby dzisiaj wygrała swoje spotkanie, a później wszystko jest możliwe

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.