Dyskusja

Finał Pucharu Polski. Marian Kelemen: Piłka szła do koszyka. Nie widziałem napastnika

- Piłka szła do koszyka. Skozłowała, a ja zupełnie nie widziałem napastnika. Gdybym ją zaatakował, nie byłoby bramki - mówi Marian Kelemen, bramkarz Jagiellonii po porażce w finale Pucharu Polski z Lechią Gdańsk (0:1).

obejrzyj wideo


Spider2011

Pan Kelemen nie odrobił podstawowej lekcji z zasad gry w piłkę. już w podstawowej szkole Pan Mazurek (nauczyciel WF) tłumaczył, że w każdej sytuacji zawodni idzie w kierunku piłki a nie czeka aż doleci do niego. Czas na emeryturę sportową Panie Marianie K.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Szczęść Boże

Wybroniłby to, gdyby tuż po różnym nie cofnął się o metr do tyłu, ale stał tam gdzie się pierwotnie ustawił. Kibicuję Lechii, jednak wczoraj lepiej bronił Kelemen, a przynajmniej nie odwalał takich numerów jak gdański bramkarz z jego opuszczaniem pustej bramki i powrotem spacerkiem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.