Wątek dotyczący artykułu

Za i przeciw Hynka. Stop no name'om. Tylko ktoś kto zjadł zęby na żużlu powinien mieć prawo ruszać tor

Ciężko nie oprzeć się wrażeniu, że w wielu przypadkach większą wiedzę o przygotowaniu nawierzchni do zawodów ma toromistrz, a nie komisarz, ale to tymi pierwszymi się dyryguje. Ci muszą się podporządkować i tańczyć jak im zagrają.

przeczytaj cały artykuł


kibic122

Dokładnie tak. A prywatnie to można zrobić łaske a nie szwędać sie wbrew regulaminowi czy przepisom w miejscu (w tym przypadku torze) w którym dzień później ma sie pracować i jeszcze próbować wydawać marne polecenia wtrącając sie przy okazji w nie swoje sprawy. Czy jakby ktoś z nas dajmy na to ktoś obsługujący maszyne pojawiłby sie w swoim miejscu pracy poza godzinami pracy i poleciłby jakieś działania kolegom obsługującym maszyne na innej zmianie w efekcie których maszyna za chwile by sie całkowicie zepsuła narażając zakład na straty to czy kogokolwiek z szefostwa by obchodziło jakieś dziwne tłumaczenie, że on był wtedy prywatnie a nie w pracy? Oczywiście że nie. Bo jak byłeś prywatnie to po co sie wcinasz? Wyleciałby i to z hukiem bo po co sie wtrąca w prace innych i doradza skoro w tym czasie obsługą maszyny zajmować sie miał kto inny a jego nie powinno tam być i na dodatek podejmuje fatalne decyzje. I to samo powinno być z komisarzami a nie że robi sie z nich śwęte krowy. To komisarz powinien być ukarany i zawieszony nie klub z Piły.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (8|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.