Wątek dotyczący artykułu

NBA. Rockets potwornie rozczarowali i odpadli. Stephen Curry znów był wielki!

Houston Rockets zakończyli sezon przy pustych trybunach. Golden State Warriors, dzięki wielkim trafieniom Stephena Curry'ego pokonali ich 118:113, a w serii triumfowali 4-2.

przeczytaj cały artykuł


R77

I tak nie obronią tytułu.... Kozły ich zmiotą! Ale szacunek za ten mecz:) Tak jak ich nie lubię , to pokazali klasę. Gortat niech żałuje ,bo niby go tam chcieli...(W Bucks)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|4)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Czesio1

Pożyjemy zobaczymy. Na razie ani Bucks ani Warriors nie awansowali do finału.
A co do meczu to pod koniec Michałowicz powiedział przy faulu Rockets że wszyscy biorą faule na siebie byle tylko nie odgwizdali faulu Hardena bo on musi grać. Zadałem sobie pytanie dlaczego musi? Przecież on jest strasznym egoista, bez niego Rakiety lepiej sobie radzą. I co? Końcówka meczu i dwa proste błędy Hardena przy wyprowadzaniu piłki. Najpierw frajerski faul na Greene, jak dzieciak się zachował a potem niedokładnie podanie. I to ma być MVP? No ludzie bez jaj.
Brawo Warriors!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.