Wątek dotyczący posta na blogu

...And Tennis for All

Starigniter

Konkurs na nazwę postu - napisz w komentarzu swoje propozycje!Moje propozycje: -Open (Era) Tennis Forum -...And Forum for AllZauważyłem, że przynajmniej dwie osoby (Frey093 i ktoś tam jeszcze, już nie pamiętam kto :D) interesują się tym, co piszę sobie z Kamileki (Z Kamilekim? Z Kamileki? Jak jest (…)

przeczytaj cały artykuł


RaFanka

To nigdy nimi nie byli! Trzymaj się Stari! Rafani wiedzą jak bolą takie porażki. Wiem, że meczowe i zmarnowane szanse, też mi trudno uwierzyć w taki obrót spraw. To jest okrucieństwo tej dyscypliny. Bez remisów i nie można na nikogo zwalić. Sami sobie i tłum znawców na trybunach.
Trzymaj się!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Nie żartuj sobie. To chyba jest największa i najboleśniejsza porażka w historii tenisa. Kiedyś o tym myślałem i do głowy przychodził mi zawsze Roddick 10 lat temu w czasach, kiedy nie oglądałem jeszcze tenisa. Ale Andy nie miał wtedy mistrzowskiej. Dwóch. Z rzędu. Przy własnym serwisie.
Także nikt absolutnie, ani Rafani, ani Roddickowcy nie wiedzą jak to jest. Dramat. Myślałem, że po Indian Wells i Wimbledonie rok temu nic się już nie przytrafi, szczególnie ta porażka z Andersonem super bolała.
Tak obstawiałem, że Djokovic wygra. Ale myślałem sobie, że 3:0, 3:1, może i 3:2, ale Feda zajedzie kondycyjnie 6-1 i wymiary porażki nie będą aż tak duże.
Wyobrażałem sobie "lekką" porażkę, a to jest największy dramat jaki tylko mógł być.
Co do samej gry i poziomu tenisa i spotkania... Na razie zostawię to dla siebie, ale żeby było jasne, nie napiszę niczego miłego, tylko zrobię to później, bo po prostu teraz jestem zbyt... pusty w środku? Ciężko w ogóle znaleźć dobre określenie. Nigdy się tak nie czułem, nawet ta okropna porażka z Kevinem rok temu to przy tym pikuś.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

To dopiero Druga w erze Open przegrana w finale Szlema po zmarnowaniu meczowych. Wcześniej to oczywiście choke Corii z Garrosa 2004 (a jeszcze wcześniej to trzeba się cofnąć do roku 1960, a więc ery amatorskiej - tam było już więcej takich porażek, ale jednak tenis amatorski to inna bajka), ale jednak to tylko Coria, a nie legenda jaką jest Fed, no a przede wszystkim zmarnować meczbole przy własnym serwisie na trawie to KRYMINAŁ. Olbrzymia zapaść Rogera - przez lata będą o tym meczu pisać, przykryje on USO 2010, 2011, AO 2005 i wiele innych spotkań, które do tej pory uchodziły mega wtopy Szwajcara.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

A ostatni raz w Wimbledonie 71 lat temu. I akurat dzisiaj padło na Rogera.
Mogło być tak pięknie: pierwszy Wimbledon wygrał jak miał 21 lat, to jego występ nr 21 i miałby 21 mejdżerów...
Pokonałby Rafę i Novaka w jednym turnieju i to kiedy oni są dwoma liderami, a Roger jest trzeci w rankingu. Pokonał Rafę odrabiając stratę przełamania w ostatnim secie AO'17 i dzisiaj to samo mogło być z Novakiem.
Wygrał 10 tie-breaków z rzędu przed finałem, wczoraj przegrał wszystkie 3 i to wyraźnie.
I jeszcze te mistrzowskie. To po prostu tutaj nie wiem. Przecież to się wydaje, że tylko jeden serwis dobry i po sprawie...
BTW, tej przegranej z Safinem mi nie szkoda, bo Marat grał kosmos i tamten mecz, tenis, spotkanie, ogólnie wszystko było lepsze wtedy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Wiem, że tu by można tylko porównać taki mecz Rafy na RG...
Eh, nakręcili sobie taką spiralę panowie.
Nic cię dziś nie pocieszy, wiem. Pamiętaj, że to jest jeden z największych zawodników w historii. Nawet Rafa to przyznaje bez zastanowienia! Jeden mecz nie może tego zmienić! Nawet taki, który trzeba zapomnieć.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

I tu zaczyna się problem, bo takich meczów jest już wiele przecież. O ile się nie mylę to 22. mecz, kiedy Fed nie wykorzystał meczbola. 3. w finale - Rzym 2006, Indian Wells 2018 i teraz Wimbledon. W sumie trochę bolą te 2 pierwsze, ale to tylko Masters 1000. Ale żeby w mejdżerze, i to jeszcze Wimbledon?
Chciałbym tak myśleć, że to nie może przesądzać, ale prawda jest taka, że to jednak największa porażka i jednak trochę kompromitacja.
Może teraz naprawdę zatrudni kogoś od głowy, żeby coś mu poukładać. Może jeszcze jest o co walczyć.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Byś miał trochę delikatności! AO powinien wygrać z Fedem. I Nole go oklepał w tym roku tak, że przykro patrzeć było momentami. Mecz pod dachem, to ja traktuję jak finał i tam też Rafa oblał egzamin z zimnej głowy. Djoko nie grał kosmosu dzisiaj i Federaści to doskonale wiedzą...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Tamta porażka trwała krótko, jakieś 1,5h, 8-18 w gemach, Rafa był bez formy i nie wiem czemu Djokofani się tak podniecali. Że ograł Nadala, który od UO'18 do AO nic nie grał?
Już poza tymi emocjami wszystkimi, zawodem, smutkiem i nerwami wkurzające jest też to, że zmarnowałem ponad 5 godzin życia na takie G****!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

No masz rację! Ale jak widzę jak sobie tu dowalacie (Kamileki pojechał porażkami i kryminałem) to jako płeć delikatniejsza zdążam z łagodzeniem atmosfery! Wiem, że sikam z pistoletu na wodę w wielki pożar, ale nic więcej nie mam na podorędziu! Trzymaj się!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
RaFanka

W sensie, że pogłębiasz swojego doła, a Kamileki jeszcze przytacza przykre statystyki. Uciekam już, bo jeszcze ten pożar rozkręcę. Nie miałam nic złego na myśli. Trzymaj się! Uciekam już spać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

W sumie nie pogłębiam, nie myślę o tym w ten sposób nawet.
Zastanawiam się nad innymi rzeczami: co dalej?
Bo emocje emocjami. Długo myślałem, że takiego bólu jak po przegranych rok temu nie będzie, ale jednak.
Ale druga strona jest taka, że dzisiaj/wczoraj/przedwczoraj na tenisa straciłem z 19 godzin i pytanie czy warto to ciągnąć dalej. Niestety, ale mecze są jednak za długie. Nie tylko nie gra się na czas, ale przecież trzeba "ugrać" te 3 sety. Mogliby wywalić lety, drugie serwisy i od razu byłoby lepiej.
Tylko wczoraj mogłem zrobić 200 innych rzeczy, a i tak spotkało mnie jeszcze coś takiego...
Fed to też walczak, bo po tych mistrzowskich mógł przegrać 8-10, a jednak mieliśmy TB. Tylko jednak, że Fed jest nieskuteczny.
Dobranoc : )

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Jeszcze chwilkę jestem ;)
Nie da się przewidzieć, czy 5 godzin życia będzie na plus czy na minus. A tylko te mecze wspominamy po latach i wracamy do nich na yt.
Musiałbyś podjąć decyzję, że rezygnujesz z oglądania tenisa w ogóle, bo inaczej i tak byś sprawdzał wyniki.
Tyle rzeczy byś zrobił przez 19 godzin! Daj spokój! Gadasz jak moi koledzy w robocie. I w tym czasie jak ja mecze oglądam śpią albo grają na kompie. A tak masz darmowe kardio. Z opcją zawału niestety, dlatego warto mieć w pobliżu kogoś, kto poratuje ;)
Wiele razy się cieszyłeś z wygranej. Jeszcze się ucieszysz, a na koniec kariery Feda łzę uronisz. To pewne!
Teraz już serio dobranoc!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Ale jakbyś nie wiedziała, to wspomnienia o tym meczu bolą w c*** i chcę o tym zapomnieć! :D
Akurat jestem całkiem w miarę zorganizowany. Babcię miałem odwiedzić i później na rower wyjść z kolegą, ale myślałem, że Djoko załatwi sprawę w max 3 godziny, ale finał się przedłużył.
Miałem w sumie takie 2 epizody, jeden po Wimbledonie rok temu i po Wimbledonie 5 lat temu (ach, ten turniej musi być dla mnie magiczny) i jakoś z tym żyłem. A ta porażka jest gorsza niż wszystkie inne razem wzięte.
Już też myślałem, aby pójść o krok dalej i w ogóle nawet w tenisa nie grać, bo drogi sport jako cholera.
Na razie jeszcze trochę emocji (oczywiście negatywnych) pozostało, więc teraz nie podejmę decyzji.
Dobranoc. Tobie, jako Rafance, na pewno nie będę się śniły koszmary jak (ex)Fedarastom ; J

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Starigniter

Raz mi się Federer śnił i tak nagle zakończył karierę, bo ze Zverevem coś tam przegrał. Bardzo się wtedy zmartwiłem. Nawet matce po przebudzeniu o tym mówiłem albo się pytałem, czy to prawda, bo taki zmartwiony byłem.
Oby mi się Fed/tenis/cokolwiek nie śniło już więcej ; J

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

;) No to nieźle!
Mi też się kiedyś Rafa śnił i wiem tyle, że gadaliśmy jakbyśmy się znali od zawsze, a on nie był wielką gwiazdą. O czym, nie pamiętam! A staliśmy gdzieś pod płotem. ;)
Ciekawe co by Freud powiedział na te nasze sny!
Dobrego dnia!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Frey093

Ja się czuję dziś jak na kacu po tym meczu. Jeżeli chodzi o mistrzowskie piłki... Lepiej o tym nie myśleć. Przemknęło mi przez myśl w momencie kiedy serwował po tytuł, że będzie to powtórka z USo 2011 i właśnie tak się stało. Moim zdaniem to jest najgorsza porażka w karierze Feda. Największa. Miał meczowe przy własnym podaniu. Wimbledon jego ulubiony turniej. Wygrał tutaj 9 razy. Przegrał 3 finał z Novakiem właśnie na tym turnieju, nie wiem jak on pójdzie dalej po tym meczu.
W tym sezonie już się na nic nie nastawiam, może dwa małe tytuliki Szwajcar zgarnie i to tyle. Najważniejszy mecz w tym sezonie przegrał, a być może i w karierze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kamileki

Tyle, że każda przykra dla nas porażka Rafy była bardzo naturalna - przed rokiem na Wimbledonie to było klasyczne 50 na 50, z Federerem 2017 podobnie, a patrząc na piąty set to jednak Roger odstawał, a w AO 2012 to cudem przedłużyliśmy mecz do piątego seta, oczywiście była szansa w piątym, ale z pewnością Rafa nie grał lepiej od Novaka, ba - to raczej Serb był lepszy, a to że mieliśmy szanse w piątym secie to wynik mocnej głowy i szalonej woli walki Nadala. Niemniej każde z tych spotkań to były zacięte batalie które mogły pójść w obie strony.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
RaFanka

Bo nasz zawodnik to walczak czystej wody. Po meczu z Fedem napisała do mnie koleżanka, która za Rafą nie przepada i przyznała, że nie ma drugiego takiego, który walczy nawet jakby miał 1:5 i odbiór. Taki człowiek.
Federer dziś nawarzył sobie takiego piwa, które mu się będzie czkawką odbijać przez resztę kariery i po niej także. Ale nie można mu tym kariery wycierać. Chłop ma 38 lat i był w kolejnym finale. Choć obstawiam, że chętnie by Rafę podstawił zamiast siebie do tego meczu, jak przerżnął te meczowe...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.