Wątek dotyczący artykułu

Żużel. IMP Leszno: Kołodziej mistrzem Polski po raz czwarty! Drugi Zmarzlik, a trzeci Janowski (relacja)

Bartosz Zmarzlik jak strzała przebrnął przez fazę zasadniczą i nie stracił ani punktu. W finale jednak pewnie pokonał go Janusz Kołodziej, który zdobywa tytuł po raz czwarty po sześciu latach przerwy. Trzeci Maciej Janowski, a czwarty Piotr Pawlicki.

przeczytaj cały artykuł


Ja tam się nie znam

Dajcie spokój! Już po zawodach, kurtyna zapadła.
1) Kandydatów do złota było kilku: Pawlicki (UL), Zmarzlik - niekwestionowani, Kołodziej, Janowski, Dudek, kandydatów do medali jeszcze kilku, ktoś musiał wygrać ktoś musiał być czwarty. Gratulacje dla Kołodzieja, pogodził dwóch największych faworytów.
2) Zasada "bij mistrza" obowiązuje zawsze i w każdym sporcie, dlatego po części jestem w stanie zrozumieć, z jednej strony napinkę (części kibiców) na Pawlickiego aby ktokolwiek zgarną tytuł byle nie on (obrońca tytułu). I rozumiem napinkę na Zmarzlika (innej części kibiców) aby ktokolwiek zgarnął mistrza byle nie on (jako główny faworyt).
3) Dywagacje, kłótnie i przepychanki słowne w komentarzach na temat kto jest lepszy, kto dla kogo jest mistrzem, że Zmarzlik, bo po 20 biegach miał najwięcej punktów (to on jest mistrzem) bo ten finał jest niesprawiedliwy, bo decyduje ostatni, dodatkowy bieg, ubliżanie sobie itd. To wszystko nie ma sensu ponieważ taki jest regulamin! (Kilkanaście lat temu też połowa kibiców w Polsce gratulowała mistrza Sparcie Wrocław, choć ta przegrała finałową batalię i złoto bo na mecz nie dojechał Hancock, ale dla niektórych to Sparta była mentalnym zwycięzcą)
4) Regulamin - pozwała w tej formule na błąd (czy na trasie, czy taśma, czy defekt, czy błąd sędziego, pomyłka) nie oddala zawodnika od celu, od marzeń - zloto IMP, Pozwala na wpadkę, trzeba dopchać się do pierwszej szóstki i się jest cągle w grze.
PS Historia dla młodszych fanów o niesprawiedliwości i blędach:
Był taki zawodnik bydgoskiej Poloni - Henryk Glucklich, kozak na torze, murowany kandydat do złota w 72, po prostu pewniak tym bardziej, że finał był w Bydgoszczy. Cztery biegi i cztery wygrane (3,3,3,3) połykał przeciwników jak ciasteczka. I co? I w ostatnim decydującym wyścigu defekt! Na stadionie cisza. Z 12 punktami zajął 3 miejsce. (za Plechem i Wloszkiem) On nie miał marginesu na błąd. A błąd popełnił, bo nie pojechał w ostatnim biegu na swoim motocyklu tylko na motorze kolegi (jak do tego doszło to już chętni przeczytają w biografii)
Pozdrawiam Wszystkich

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
b40sw

Dla mnie przed zawodami mial wygrac najlepszy, ogladalem z poczatku bez emocji i na luzie, ale po cyrku Zmarzlika uznalem: Niech wygra ktokolwiek byle nie on. I sprawiedliwie nie wygral.
Zmarzlik stracil u mnie szacunek za wymuszenie powtorki swoim gestem.
Nie takie przycinki byly i nikt nie plakal (tez przez Zmarzlika) ale tez przez Nickiego czy Doyle´a. Dlatego jesli Zmarzlik tak reaguje to nie potrafi przegrywac, brak charakteru.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.