Wątek dotyczący artykułu

Tenis. Wimbledon 2019: Novak Djoković wyrwał tytuł Rogerowi Federerowi. Piąty triumf Serba w Londynie!

Roger Federer miał dwie piłki meczowe przy własnym podaniu, ale nie został triumfatorem wielkoszlemowego Wimbledonu 2019. Po pięciogodzinnym i pięciosetowym boju Szwajcar przegrał w finale z broniącym tytułu Serbem Novakiem Djokoviciem.

przeczytaj cały artykuł


kaman

Długo zajęło mi dojście do siebie po dwóch ostatnich miernych turnieikach, nazwanych już tylko z powodu tradycji - wielkimi szlemami. Obydwa te turnieiki są wielkimi porażkami organizacyjnymi i ustępują takim profesjonalnym turniejom, jakimi niewątpliwie są Halle, Dubaj czy Bazylea, gdzie zawsze wszystko jest dopięte na ostatni guziczek i bardzo profesjonalne. O miernym szlemiku na kartofliskach nie ma co nawet pamiętać, rozczarowało mnie, iż Maestro Roger był zmuszony grać w skandalicznych warunkach, które idealnie wpasowały się w przebijacką gierkę Hiszpanika i wielki geniusz tenisa nie mógł po raz kolejny pogromić tej miernoty. Ten mecz winien być przerwany, tak jak to zrobiono z półfinalikiem Serbucha z Austriakiem Thiemem. Najwidoczniej Serbuch ma większe znajomości wśród władz French Open i wysłuchali jego błagań, które i tak na nic mu się nie zdały, gdyż mecz ten przegrał. Maestro zaś nie miał nawet szans zagrać w choć odrobinkę lepszych warunkach pogodowych. Wszystko było uszyte pod kolejne nudne zwycięstewko oszusta z Minorki. Liczyłem, iż Maestro odbije to niesprawiedliwe traktowanie na świętej trawie. Jakaż była moja radość, gdy wielki Maestro po raz 10 wygrał turniej w Halle! Jest to kolejny rekord do przepastnego skarbczyka Rogera, gdyż dotąd nikt tak nie zdominował jednego turnieju! Brawo Roger! Z wielkim apetytem czekałem na święty turniej. Maestro szedł z meczu na mecz niczym taran, w półfinaliku jak zawsze zniszczył miernego Hiszpanika i byłem pewny, iż w finale dokończy dzieła z równie miernym Serbuchem. Niestety to co się zdarzyło w finaliku, to była farsa. Roger mnie tak zawiódł gdy nie domknął meczu przy piłkach na mistrza. Na dodatek oszukańcze władze Wimbledonu zmieniły zasady rozgrywania piątego seta, co ograbiło Rogera z tytułu. W tym meczu Serbuch był mocny tylko w tych śmieszniutkich tie breakach i to była formalność, iż tie breaka przy 12:12 również zakłamanie wyciągnie. Gdyby chodziło o przełamanie to jestem przekonany, iż Roger wygrałby ten turnieik. Tyle godzin z zapartym tchem oglądałem męki mojego wielkiego mistrza z jakąś miernotą i spotkało mnie takie gorzkie zakończenie. Święty turniej zatracił swą świętość! To hańba, iż po matematycznie sześciu setach o losie decyduje jakiś śmieszniutki tie break. Jestem tak zdruzgotany i nie mam pewności, czy będę tracił swój cenny czas na nowojorski kurniczek w burackich Stanach Zjednoczonych.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
diatlow

Dnia 14 lipca zatraciłem zainteresowanie tenisem.To co zrobił w tym finale Federer nie mieści mi się w głowie,jak można było przegrać ten mecz wie chyba tylko sam Szwajcar.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
kaman

Witaj, drogi przyjacielu. Jeszcze kilka miesięcy temu, gdy Roger zaczął nosić ubrania z "chińskiej" tandety, byłem gotów uciec z tego tonącego statku. Lecz to nie takie łatwe, gdy jest się z kimś prawie przez dwadzieścia lat! Maestro i jego mityczna wielkość rósł na moich oczach, byłem tak wiele razy z niego dumny, lecz nigdy się tak nie wstydziłem jak 14 lipca 2019 roku. Tak jak Ty, mój drogi przyjacielu, nie wierzyłem własnym oczom. Roger miał w przeszłości kilka wtop, gdy nie wykorzystał meczowych, aczkolwiek nigdy to tak nie bolało jak w tym finaliku. Serbuch był ewidentnie do ogrania, grał źle, był poirytowany... Tego dnia Roger pokazał światu, iż jego dosięgła starość, nerwy nie są tak stalowe jak niegdyś, ręka już nie tak pewna. Niesamowicie przykro było oglądać Mistrza, który dążył zaciekle do tego ostatniego tie breaka ze złudną nadzieją, iż go weźmie. Nie potrafię pojąć dlaczego Roger tego nie domknął z przełamaniem, dlaczego wysypał się w tej końcówce. Teraz jestem w podłym nastroju i nie będę śledził ani jedbej piłeczki w nadchodzących turnieikach na amerykańskim hardzie. Jeśli Król Kortu Centralnego przegrał w takim stylu mecz na swoim ukochanym turnieju, jestem więcej niż pewny, iż w Ameryce najwyżej weźmie Cincinnati, a na US Open będzie kolejne rozczarowanie, na które nie chcę nawet patrzeć. Roger winien odwiesić rakietę na kołku, gdyż ciężko oglądać gasnącego mistrza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
diatlow

Przegrał w bardzo frajerskim stylu,ja też do tej pory nie mogę dojść do siebie po tej porażce.Podobnie jak ty odpuszczę Amerykańskie lato w tenisie,ograniczę się jedynie do sprawdzania ,,suchych wyników''Jak sobie przypomnę że Federer zmarnował w tym finale 2 piłki meczowe przy własnym podaniu to szlak mnie trafia,taka szansa na kolejnego szlema zmarnowana i kolejna bolesna porażka z Serbem na kącie,to coś jak z koszmarów...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.