Wątek dotyczący artykułu

Żużel. PGE Ekstraliga. Emil Sajfutdinow nie widzi sensacji w porażce w Gorzowie

W niedzielę truly.work Stal Gorzów dość niespodziewanie pokonała Fogo Unię Leszno 46:44. Są tacy, co mówią nie tyle o niespodziance, co o sensacji. Innego zdania jest czołowy żużlowiec aktualnych drużynowych mistrzów Polski.

przeczytaj cały artykuł


Sebol

Ojcem porażki jest Pawlicki, który drużynowo nie ugrał nic na plus Unii- do roboty Piotr, starczy lansu przed kamerami - trzeba teraz zacząć po prostu zapie..dalać (warsztat, tor). Ojcem zwycięstwa dla mnie jest Zmarzlik, uśpił czujność Unii.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tylko Bally

Winny Hampel i Baron, który nie ma jaj by go zastępować Smaktałą i Kuberą. Bez Hampela i z 5 startami młodych, jak na początki sezonu, mecz byłby wygrany.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jano_99

Każdy twój wpis to ciśnienie po Jarku...młodzi wcale wczoraj nie błyszczeli i raczej by Bartka na 5:1 za plecami nie przywieźli,więc może warto zacząć pisać komentarze obiektywnie a nie na zasadzie tego lubię a tego nie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
PGE Ekstraliga fun

To że mało kto lubi zlotoustego jareczka w Lesznie to swoją drogą ale poza tym złotówka w zeszłym sezonie miał 5 średnia w zespole a jak jeździ w tym każdy widzi. Na szczęście temu panu pozostało jeszcze 6 meczów w barwach Unii Leszno i nikt za nim tęsknił nie będzie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Sebol

Jarek coś w tym meczu zrobił, bynajmniej walczył. A Pawlicki co??? Nic Unii nie pomógł, wręcz jest ojcem porażki za to dzień wcześniej lans przed kamerą i pieprzenie głupot, to jest klasa zawodnika?. Niech się do roboty weźmie albo fora z dwora. Unia da sobie radę nawet bez takich co nie trzymają kciuków za chłopaków z Unii.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bronek z umiłowania

Daj spokój z tym Smektałą, chłopak jest tak bojaźliwy, że głowa boli. Przeanalizuj sobie jego biegi z seniorami. Drugi start to pięknie pozwala sobie odjechać zawodnikom, bo obok siebie ma Zmarzlika, panika niezła. Trzeci start wygrywa zdecydowanie to strach go obleciał by zamknąć Kasprzaka i wyjść z Pawlickim na 5:1, już nie mówie jak na prostej hamował i puscił Kasprzaka. On się nadaje na biegi juniorskie. Z niego żadnego zawodnika na poziomie nie będzie, przez strach ,który go paraliżuje. Co innego Kubera...Także Hampel zdecydowanie o dziwo ostatnio jedzie bardziej agresywnie i zdobył cenne punkty(mimo ,że miał tylko 3), na rywalach. Barona owbiniam tylko o to ,że w 14 miał dać Pawlickiego z toru B, gdzie spokojnie zamknąłby Karczmarza i mecz miałby inny wynik.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tylko Bally

Strach Hampela jest o wiele większy i mecz z Lublinem tego nie zminił. Zresztą nawet biegu wtedy nie wygrał. W meczu z Gorzowem jechał tragicznie. 1 zrobił tylko dlatego, że Kildemamd wyjechał na zewnętrzną, gdzie nie dało się jechać. Start Hampela w tym biegu był tragiczny. Realnie miał 0,2,0,0. Fuks 2 biegu sprawia, że ci się wydaje, że dobrze pojechał. Smyk i Kubera biją go na głowę, co potwierdza Szwecja. Smyk jechał w 1 i 4 biegu, a potem dopiero 10. Jakby jechał na bieżąco to wynik byłby zapewne lepszy. Bez Hampela mecz byłby wygrany.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Aniak38

Hampel jeśli nie wyjdzie spod taśmy, to koniec. I to nie tylko na "nudnym" torze jak ten, który był w niedzielę w Gorzowie. Mecz z Lublinem był pierwszym, w którym (w końcu!) jakkolwiek powalczył... Jeśli ktoś ten sezon w jego wykonaniu usprawiedliwia kontuzją to sorry, ale rok temu jazda Jarka wyglądała tak samo.
Piter zawiódł - może nie jakoś tragicznie, ale przynajmniej jedna trójka na jego koncie powinna być. Tylko, że w ogólnym rozrachunku, Piotr jak na razie jedzie bardzo dobry sezon. Zdarzyła się wpadka, oby wyciągnął z niej wnioski i tyle.
Dla mnie osobiście największym plusem tego meczu jest Kurtz - w końcu "był sobą". Mam ogromną nadzieję, że to nie był tylko jednorazowy wyskok, bo Brady, będący w stanie wygrywać wyścigi, w PO bardzo nam się przyda. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.