Wątek dotyczący artykułu

Serena Williams zachwycona Bianką Andreescu. "Już oficjalnie jestem jej fanką"

Serena Williams docenia nie tylko umiejętności kortowe swojej niedzielnej przeciwniczki z finału turnieju Rogers Cup 2019 w Toronto. Amerykanka jest pod wrażeniem klasy i dojrzałości prezentowanej przez młodą Biankę Andreescu.

przeczytaj cały artykuł


Aces

Bianca Andreescu. Fajnie ogląda się ją, jak gra, bo gra ciekawie, jest to tenis przyjemny, skuteczny, niebagatelny myślę, jeszcze zwłaszcza na młody wiek i nie tak wielkie doświadczenie i też niewielką ilość rozegranych meczów o dużą stawkę. Jednakże poza tym Bianka wywołuje trochę mieszane odczucia swoją coraz bardziej zaczynającą się odznaczać osobowością. W jej gestach, ruchach, niemalże całej mowie ciała jest trochę przesady, a momentami wręcz aktorzenia i ogólnie takiej ekspresji, którą człowiek odbiera jako coś jednak nie do końca naturalnego. Nawet teraz to zachowanie przy Serenie, niby cóż temu zarzucić. Ale te szeroko otwarte ramiona, to niewiarygodnie czule tulenie, trochę to było przesadne, jakby była wieloletnią najlepszą kumpelą Sereny, gdy przecież prędzej mogłaby być jej córką. Chyba nawet Venus aż tak czule nigdy nie pocieszała swojej młodszej siostry. I nie mówiłbym tego wszystkiego w oparciu o jakieś tylko jedno zachowanie, czy jeden wywiad, pojedynczy mecz, czy jednostkową sytuację.
Myślę, że Bianke kibice, którzy jeszcze nie określili swoich uczuć wobec niej, to prędzej czy później będą albo kochać albo nienawidzić i chyba dla mało kogo będzie ona obojętna. I co by nie powiedzieć, to na pewno jest jej dużym atutem, a poparte wynikami, które już zaczyna osiągać, szybko ją wyróżni, jako jedną z bardziej wyrazistych zawodniczek w tenisowych rozgrywkach.
Ja osobiście czekam w najbliższym czasie na jej jakiś większy, znaczący występ w turnieju wielkoszlemowym. Po wygraniu Indian Wells, a teraz Toronto, na taki krok w naturalny sposób trzeba liczyć i że choćby już podczas US Open zobaczymy ją w drugim tygodniu walczącą co najmniej o ćwierćfinał i więcej. I jak to często bywa w takich przypadkach, ciekawe będzie także, jak się spisze w przyszłym roku, gdy stanie do obrony wywalczonych tytułów. Bo ten sezon dla niej taki trochę beztroski, swobodny, po wygraniu IW i występie w Miami dłuższa przerwa. Powrót i zwycięstwo w Toronto, które zapewne poświętowałaby przez parę miesięcy, a nie tylko odpuszczeniem Cinci. Więc dobrze, że za niedługo ten US Open podczas którego na pewno zostanie nałożona na nią presja bycia jedną z bardziej poważniejszych faworytek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Aces

Wiesz, napisałbym nawet więcej o jej zachowaniu, czy bardziej o te reakcje chodzi, jednocześnie próbując ocenić dlaczego taka jest i że to jednak jest powodowane w jakiejś części potrzebą jeśli nawet nie bycia w samym centrum uwagi, to przynajmniej ściąganiem na siebie oczu innych i takim pokazywaniem się wszystkim, jaka to ona jest och ach... gdzie w tym wszystkim poza tym, co wydaje się Serenie, że Bianka jest już taka dojrzała, to bardziej jednak pasuje do niej określenie "stara maleńka". Poza tym nawet to jak mówi, wiesz. To takie specyficzne amerykańskie akcentowanie, intonowanie, jakby potrzeba takiego usilnego pokazywania, jak bardzo przez fakt urodzenia się już w Kanadzie, ona jest tą Kanadyjką wręcz rodowitą, gdy przecież każdy wie, że ma rumuńskie korzenie i to nie w jakiejś dalekiej linii, tylko bezpośrednio rodzice przecież. Ale to jest osobna sprawa i pewnie najmniej ważna. Całe te jej wszystkie gesty, no jakby na pokaz po prostu i potrzebę budowania swojego jakiegoś wizerunku fajnej, inteligentnej, elokwentnej, dojrzałej, aż nad wyraz dojrzałej, lecz trochę chyba nie zdającej sobie sprawy z tego, że choć część kibiców na pewno taką ją "kupi" i nie będzie tego tak rozkminiać, to jednak druga część dostrzeże w niej dużo nieautentyczności i przesady. Ale nawet pomimo tego krytycznego zdania, to Bianka ciekawi sobą i gdy się podejdzie do tego z dystansem, to w sumie robi się na swój sposób zabawne, to patrzenie na jej kolejne przesadzone i momentami aktorskie reakcje. Jest barwna w tym, co by nie powiedzieć. Ma swój styl i ewidentny pomysł na siebie i na zaistnienie nie tylko za sprawą dobrej gry.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
agi12

Zgadzam się z tym, co napisałeś. Świetnie się patrzy na jej tenis, ale jej zachowanie trochę mnie irytuje. Bardzo mi się nie podobało jej zachowanie z Pliskovą, jak w trzecim secie praktycznie "umierała" na korcie między wymianami, jakby miała potrzebę pokazać całemu światu jak to ją boli ta noga i chciała, żeby wszyscy ją jeszcze bardziej podziwiali za to, że jeszcze walczy. Ja nawet nie wątpię w to, że jakąś kontuzję tam złapała i że coś zabolało, ale w czasie tego meczu i dwóch następnych nie było widać, żeby był jakiś wielki problem z poruszaniem się, więc dla mnie za dużo tego dramatyzmu. Talent ma dziewczyna wielki, żeby tylko nie skończyła jak Bouchard.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Aces

Obszernie odpisałem CMOOON, ale w tym jest także dużo w odpowiedzi na Twój komentarz. Natomiast tutaj dopowiem, że zdecydowanie zgadzam się z tym, jak to sama teraz opisałaś o tym dramatyzmie. I cholercia wie, z czego tak naprawdę to wszystko u niej wynika, z czego się to bierze, na ile jest to u niej kontrolowane i obliczone na efekt, ściąganie uwagi, wzbudzanie współczucia, podziwu itd itd, a na ile po prostu ona już taka jest w tym nieco "bezwiedna" i tak a nie inaczej się wyraża. A biorąc pod uwagę ile ma lat, to chyba lepiej, żeby jednak to była kwestia tego drugiego, bo w przeciwnym razie trzeba byłoby stwierdzić, że Bianka jest już bardzo świadoma i wyrachowana i że cokolwiek mówi, cokolwiek robi, każde gesty, że wszystko to ma pod kontrolą i niezwykle ważny jest dla niej jej wizerunek i to, żeby jak najlepiej była postrzegana i odbierana. No cóż, wielu ludzi jest takich, tyle że wtedy to nie zaskarbia im sympatii osób, które poszukują w drugiej osobie autentyczności, szczerości w reakcjach, w emocjach, spontaniczności, takiej zwykłej naturalności bez żadnego aktorzenia i kalkulowania - co powiedzieć, jak powiedzieć i jak się zachować.
Dlatego to jak gra jak najbardziej. Ale to jaka jest już niekoniecznie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Radva Ninja

Już Kerber powiedziała Biance, że jest "de best drama queen ever". Ja uważam, że mistrzynią dram pozostaje Serena, ale Bianca też jest całkiem niezła ;)
Myślę, że Serenę nie porwało to tulenie itp, a bardziej bezpośredniość Bianci "Serena, you are f.... beast!". Pół życia słyszysz jak te dziewczyny cię podziwiają bla bla bla w sposób wzorcowy, a tu wskakuje nastka i nawala słowami jak karabin.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.