Wątek dotyczący artykułu

Piłka ręczna. Mistrzostwa Europy 2020. Polska - Słowenia. Ile fabryka dała

Nikt nie zarzuci Polakom, że przyjechali do Szwecji na wycieczkę. Zostawili serca na parkiecie i choć przegrali na inaugurację ME 2020 ze Słoweńcami 23:26, to kadrowicze zapewnili więcej emocji niż ktokolwiek spodziewał się przed wylotem.

przeczytaj cały artykuł


hbll

Mecz, jak na nasze obecne możliwości, bardzo dobry i pokazujący progres, a co za tym idzie wystawiający dobrą ocenę trenerowi. W tym sensie nie rozumiem krytyki w jego kierunku.
Ale mówienie, że byliśmy blisko, to nadużycie. Jedyne nasze prowadzenie to chyba 1:0, potem mecz był pod kontrolą Słoweńców, którzy mimo naszej solidnej postawy byli wyraźnie lepsi.
Na plus wszyscy skrzydłowi, szczególnie Krajewski, który dawał impuls do walki i gryzł parkiet. Trzeba mu przyznać, że to jest taki charakter, jakiego oczekiwać powinniśmy od pozostałych. Nieźle Moryto, dobrze też wszedł Dawydzik. Fajnie, że ciąg na bramkę ma Sićko - brakuje nam armat i musimy ryzykować, rzucać. Ktoś musi brać na siebie odpowiedzialność i trochę tego zabrakło u Łangowskiego. Kondratiuk w drugiej połowie narobił trochę wiatru, ale zdecydowanie lepiej wypadł Pilot. Majdziński zdobył tylko jedną bramkę, miał więcej strat, ale podobnie jak Sićko - szarpał, próbował - ktoś musi i dobrze, że brał na siebie ten ciężar. Moim zdaniem na jego występ też na plus, choć statystyki temu przeczą. Syprzak nawet potrafił się urwać, ale rozgrywający nie podejmują ryzyka gry z nim, nie widzą go. A gdy raz dostał niezłą piłkę, to jej jednak nie chwycił. Mimo wszystko połowę naszego składu ciężko ocenić.
Ważne, że jako zespół zagraliśmy nieźle. Gdzie są rezerwy? Moim zdaniem ciągle brak odpowiedniej agresji w obronie. Chrapkowski, mimo że najbardziej doświadczony, wygląda na nasze najsłabsze ogniwo. Jest zagubiony, taki "elektryczny". Nie wiem gdzie podział się Chrapek z Kielc czy jeszcze wcześniej z Płocka, kiedy w pojedynkę w finale ograł VIVE. No i przy słabej obronie fatalnie wypadła też bramka. Wszyscy uważaliśmy, że to nasz mocny punkt, ale nasi bramkarze odbili pewnie ze 3-4 piłki. Nawet bez pomocy obrony powinno być lepiej, a z taką postawą z tyłu nawet ze Szwajcarami nie powalczymy.
Reasumując - może i wiele nam brakuje, ale pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna dobrze oglądało się naszą drużynę i możemy być chyba z chłopaków dumni. Jako zespół wypadliśmy dobrze i oby tak dalej, niezależnie od wyników.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.