Wątek dotyczący artykułu

Koszykówka. "Mamy do czynienia z karierowiczem". Gortat odpowiedział na słowa prezesa Piesiewicza

Marcin Gortat ma żal do prezesa PZKosz za dzielenie środowiska. - Jestem zaskoczony, że prezes tak mnie zaatakował - mówi były reprezentant Polski.

przeczytaj cały artykuł


OSKAR_B

Gortat w czasie rozgrywania MŚ w Chinach nie miał klubu, więc odpadała kwestia jego ubezpieczenia podczas tego turnieju i wystarczyło wyrazić chęć wzięcia w nich udziału jako czynny zawodnik. Nie zrobił tego, bo nie wierzył w kolegów z reprezentacji i liczył na ich powrót do Polski z maksymalnie jedną wygraną na koncie. Przeliczył się i teraz co chwilę obrzuca kogoś ,,błotem", bo upadł mit najlepszego koszykarza w Polsce. Dla mnie w tej chwili jest to celebryta, kolega gwiazd i taki mały z niego ,,lowelasik" co miał jak to Jankesi powiadają ,,love affair" z Zosią z ,,Pana Tadeusza" oraz teraz spotyka się z jakąś korpo-mamą z ,,high lifu" i nawet mimo tej sławy oraz pieniędzy nie potrafi ułożyć sobie życia prywatnego, bo jego ,,ego" jest tak duże, że nie mieści się ono w żadnych ramach. Ataki na Ponitkę i prezesa PZKosz robią się niesmaczne, ale rubryka towarzyska w stylu: ,,królewski ślub Marcina Gortata" czeka. W sumie Gortat widzi się obecnie w fotelu prezesa związku, ale z niego byłby taki prezes jak z ,,Grzesia Laty-prezes PZPN", bo jego uwagi w czasie meczu z Chinami na twitterze to były w stylu: nie ma co się podniecać, to oni grają źle, a nie my dobrze, więc teraz na co on liczy, że Ponitka czy prezes PZKosz będzie wielbił jego postać? Ciesz się chłopie, że wprost Ci w oczy przed milionami ludzi oglądających na żywo plebiscyt na 10 najlepszych sportowców w Polsce nie pokazali ,,środkowego palca", byłoby to takie ,,jankeskie". Nie wiem czy USA tak psują ludzi, ale śmieszy mnie jak ktoś stamtąd wraca i uważa, że skoro tam był, to zna się na wszystkim najlepiej, bo jeździł dużym SUV-em, jadł burgera XXXL i nosił odpowiednio duże koszulki, bo europejska ,,rozmiarówka" po roku okazała się za mała. Gortat-to taki amerykański ,,dream"-grałem w NBA, wiec słuchajcie mnie i tylko mnie, bo na temat koszykówki mam monopol w wiedzy teoretyczno-praktycznej. Może czas wrócić do USA, bo Polska tak nagle przestała pana Gortata doceniać i kibice wolą nagle Ponitkę-fajnego chłopaka i dobrego koszykarza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
lit66

@OSKAR_B: Dla mnie liczą sie fakty.One są znane MG grał w najlepszej lidze na tej planecie i ani ty ani piesiewicz zmienić tego nie mogą.E tej lidze cieniasy nie grają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.