Wątek dotyczący artykułu

Agresja na polskich drogach. "To gorsze niż rak i koronawirus razem wzięte"

Kierowcy narzekają na rowerzystów, kolarze na prowadzących samochody - i tak w kółko. Konflikt trwa od wielu lat, wiele rodzin przeżywa dramat, giną ludzie. A teraz, po okresie lockdownu związanego z epidemią, jest jeszcze gorzej.

przeczytaj cały artykuł


Pawel Brzana

Kierowcy, rowerzyści to Polacy i niczym się nie różnią poza tym że kierowca przynajmniej trochę zna przepisy a rowerzysta może nie znać ich w ogóle a też korzysta z drogi. Brak OC i numerów to następna niesprawiedliwość i niekonsekwencja czyli nisza do tworzenia się patologii. Artykuł tendencyjny robiący z kierowców najgorsze zło a z rowerzystów niewinne aniołki a wcale tak nie jest świat nie jest ani czarny ani biały jest szary a każdy odpowiada za swoje czyny. W pierwszym opisanym przypadku poszkodowane rowerzystki bez winy, kierowca ponosi całkowitą winę w drugim przypadku nie było wyścigu to kłamstwo w drugim przypadku kierowca winny ale rowerzyści sprowokowali sytuację, rowerzysta zrobił wykroczenie a kierowca odpłacił mu przestępstwem jak by mężulek umiał na rowerze jeździć i nie wjeżdżał pod koła kiedy jest wyprzedzany (rowerzyści nie obserwują tego co się dzieje za nimi). Posłużę się cytatem, nie popieram ale rozumiem dlaczego postąpił po primo to góral a oni są porywczy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Krzysztof Grabczak

@Pawel Brzana: Więc występujący w tym regionie niedobór jodu, który pociąga za sobą matołkowatość, ma być usprawiedliwieniem dla bandyty za kierownicą?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.