Wątek dotyczący posta na blogu

Typerek WTA - Edycja 2021

hippekk

________________________________________________________________ . ______________ KONTYNUACJA TYPERKA TOMA _____________________ . ________________________________________________________________ ---------- - - Witam wszystkich serdecznie na blogu typerkowym! :)))________________________________________________ (…)

przeczytaj cały artykuł


Tom.

Pegula już w Race Igi nie wyprzedzi i właściwie też out jeśli chodzi o WTA finals. Jest jeden jedyny punkt ZA Eliną, a jak pisała Lady, w związku ze ślubem chyba nigdzie już nie będzie grać po IW. Dla Igi to bardzo dobra wiadomość.
P. S Ostapenko idzie dalej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lady.

To, że Iga się zakwalifikuje to pewniak, nie ma co o tym rozprawiać. Bardziej interesujące to jest to, czy nie wycofa się, ze strachu przed 0-3 w grupie. Co jest prawdopodobne, biorąc pod uwagę jej ostatnią formę z dobrymi rywalkami. Na Sakkari i Jabeur sposobu nie ma, nie mam wątpliwości, że Krejcikova czy Sabalenka też by się jej nie przestraszyły. Chyba musi się modlić, aby dostać Pliskovą w grupie, w przeciwnym razie powtórka Bouchard prawdopodobna.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

No nie takiego uniku chyba nie zrobi ;) Zresztą ma genialny sztab, oni ją na pewno świetnie przygotują, wyciągając wnioski z dotychczasowych porażek ;D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Lady.

A ja bym szczerze mówiąc się wcale nie zdziwiła. Widać, że psycha leży u niej, strach przed porażką (co odbieram jako 0-3 w takim turnieju) może okazać się silniejszy od niej i poda wymówkę, że ma kontuzję i musi się wycofać. Ale to tylko takie dywagacje, na podstawie ostatnich zachowań jej i jej sztabu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Mnie tam już dawno u nich przestało cokolwiek dziwić. Od momentu jak brali pod uwagę zupełne odpuszczenie Wimbla.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kri100

A ja wywołałem kolejną dyskusję na stronie fanów Igi na FB odnośnie koniecznych zmian. Jestem mieszany z błotem, odsyłany do psychiatryka, ale większość po cichu popiera mój post i argumenty. Są też nawet głosy, by zlikwidować ten fun-page Igi i inne cenzorskie pomysły. Naprawdę niektórzy ludzie chcą widzieć tylko słońce, kwatuszki i serduszka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

A biorąc pod uwagę charakteryzujące nas całościowo ogólne malkontenctwo i marudliwość, ogólna wymowa tego funpage'a wskazuje wyraźnie, że nie ma nic z rzeczywistością i zupełnie nie oddaje odczuć kibiców, jest kreowaną stroną promocyjną, gdzie animatorzy "nabijają" przebieg dyskusji. Taki zresztą z założenie jest charakter i cel istnienia tego typu stronek. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Ale kreowanie złego wizerunku Igi, jej ojca i trenerów ma wiele wspólnego z rzeczywistością i odczuciami kibiców, nieprawdaż? ;) Nie widzę symetrii w obu zjawiskach, czytałem dyskusję, o której jest mowa na fp. Kri100f wyraziście opisał swoje zastrzeżenia. Oni wychodzą z założenia, że świat jest skomplikowany i odpowiedzią na kompleksowe zjawiska nie są proste recepty, bo te rzadko sprawdzają się w praktyce. Pamiętam, że Eleo po Rolandzie'15 domagała się od Agnieszki natychmiastowej zmiany sparingpartnera, psychologa sportu, trenera. Brzmi znajomo? Po czym żadnych zmian do końca kariery nie było, a po spadku formy przyszedł największy wygrany turniej w karierze i powrót na fotel wiceliderki rankingu. Więc może rację ma Baseliner, że prosto jest krzyczeć o Balcerowiczu, a w praktyce takie zmiany mogą albo pomóc, albo dobić?
PS. Optymizm nie dobija. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Potterku, wiesz chyba, co ja myślę o tzw. fanowaniu. To trochę jak w życiu... Kto jest prawdziwym przyjacielem? Ktoś, kto powie ci prosto w oczy prawdę, bo chce, żeby ci się dobrze wiodło, czy ktoś, kto będzie ci wyłącznie słodził i utwierdzał cię w przekonaniu, że postępujesz dobrze, gdy tymczasem coś idzie nie tak? Wiele nacji ma na ten temat przysłowia. My tu niczego nie kreujemy, co więcej, zawsze (przynajmniej ja) wychodzimy z założenia, że możemy się mylić.
Istnieje też coś takiego, jak weryfikacja przewidywań. Nie wiem, czy zauważyłeś, że sprawdza się niemal w punkt to, o czym piszą tutaj osoby dostrzegające problem. Widzą, jak jest, widzą, dokąd to prowadzi i dokąd doprowadzi w jeszcze dalszej perspektywie. Widzisz różnicę?
PS. Gratuluję szablonu nr 6 :). Daj typki na dwa mecze z nr 7.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Jak to nie? Ojciec sprzedający własne dziecko sekcie to jest rada dobrego przyjaciela, a nie narzucanie swoich wyobrażeń? Nikczemny szwagier, o którym nie wiadomo nawet czy był kiedykolwiek szwagrem, bo małżeństwo to "fakt" wyjęty z komentarza na Interii? Wytykanie amatorskiego odpuszczenia Moskwy trenerowi, gdy procedura zgłoszeniowa nie została jeszcze zamknięta? Diagnoza uzależnienia Igi od Darii, oparta na podstawie tweetów i wywiadów dla, o zgrozo, manipulujących mediów? Czy lekarz stawia diagnozę na podstawie zdjęcia pacjenta na Facebooku? Jeśli to nie jest kreacja, to co to jest? Jak dla mnie klasyczna jaskinia Platona. :)
PS. Poszło mi tak dobrze, że nie będę ryzykował w kolejnym szablonie gorszego wyniku. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
Tom.

Na głównej stronie Insta Alicji (ogólnie dostępna dla każdego z 7.5 miliardów Ziemian) co drugie zdjęcie z Arturem, w tym gorące pocałunki, no to chyba się znają i to tak dobrze, że się z tym nie muszą ukrywać ;)))))
>>> co do Moskwy to się trochę zagalopowałem. Zdarza się. W jednym przypadku na 100 się zagalopowałem. W innych nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Zdradzę Ci pewien sekret - zdjęcie na Instagramie nie jest dowodem na zawarcie związku małżeńskiego, a tym bardziej na jakieś ciemne związki, spiski i powiązania. :)

>>> a czy Bochenek i Sierzputowska mają papier czy nie, nie gra roli. Są parą. To wystarczy.


Jeśli się lubi zaglądać komuś pod kołdrę, to wystarczy. Tylko ten wątek nie ma nic wspólnego z Igą. Nie ma KOMPLETNIE żadnego dowodu, by ta dwójka w jakikolwiek sposób wpływała na jej karierę. Sensacyjny ton plotek nie wpływa w żaden sposób na ich wiarygodność, bo plotkę na Interii w komentarzu napisać może każdy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Kri100

Ok, przyjmuję do wiadomości Twój argument. Dajmy sobie na kolejne rozważania trochę czasu, obejrzyjmy finały WTA i to co z nich wyniknie. Trzymam kciuki, by Iga wyszła z grupy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

ZdjęciA. Nie jest zaglądaniem pod kołdrę wbicie w gugla dwóch nazwisk. Może to zrobić każdy z 7.5 miliardów Ziemian.
>> jest to jednak powiązanie siostry trenera z szefem WSG wywierającym prawną nawet presję na Igę. Codziło o 1 milon zł. A o ile jeszcze chodzi nie wiadomo.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

"Lekarz" stawia diagnozę nie na podstawie jednego zdjęcia, lecz na podstawie x artykułów dostępnych w necie, wypowiedzi zainteresowanych stron (np. wypowiedzi ojca Świątek że nie dałby Bochenkowi miana prezesa bo na tak szczytne określenie nie zasługuje), meczów, wywiadów pomeczowych itd. Upraszczasz i przerysowujesz oraz próbujesz wszystko ośmieszyć co mówimy. Ciekaw jestem jaki masz cel w tej swojej działalności? Nie jest to dla mnie jasne. Powołujemy się na ogólnie dostępne fakty, a jeśli nie są to fakty, tylko przypuszczenia, to to zaznaczamy. Natomiast jeśliby stosować Twój approach to powinniśmy siedzieć cicho, nie komentować żadnych - nawet kontrowersyjnych - wypowiedzi ogólnie dostępnych w necie i bić brawo, w sumie nie wiadomo też za bardzo komu. Bochenkowi? Sierzputowskiej? Whatever, miałem się nie wypowiadać ale w końcu wisi ten Twój post.
>>> a czy Bochenek i Sierzputowska mają papier czy nie, nie gra roli. Są parą. To wystarczy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

To, o czym piszesz, zmierza do dyskusji o... dyskusji. A konkretnie - o jej języku. Te same obawy, podejrzenia, hipotezy, można zgłaszać w różny sposób.
No i kolejna rzecz - to o krąg uczestników. Czy jest znany, czy posiada te same/podobne schematy interpretacyjne (naleciałości zawodowe ;-))
Pewnych dowcipów (choć lubię je) nie przedstawię na forum otwartym z powodów powyższych.
Co do meritum, czyli Igi - blog jest skierowany do określonych osób. Choć z racji specyfiki takich forów, załapuje się też na to choćby jakaś grupa z klucza "obserwacji" innych. Co zmusza do przemyśleń.
Myślę, że wszyscy (albo prawie wszyscy) chcą, by Iga sukcesy odnosiła. W analizach (do których przecież mamy prawo, to prawo kibica) używamy różnej argumentacji. Problem dość istotny w języku i jego "dosadności". Stąd choćby czasem sygnalizowany mój opór. Pewnie w niektórych przypadkach inaczej bym reagował, tak jak reaguję na przykład w szatni sportowej w rozmowie z ludźmi których znam od lat wielu (czasem kilkudziesięciu...). I którzy generalnie wiedzą "co autor miał na myśli" :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

I wymiany poglądów!
Oby nie wedle definicji, że wymiana poglądów polega na tym, że to Ty wymieniasz swoje poglądy na moje... ;-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Nie chcę znów truć, ale wymiana poglądów typu: "milczeć bo Iga najlepiej wie co robi i jakimi ludźmi się otacza" nie zasługuje na to miano. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

No nie, komunikat rozpoczynający się od "milczeć" nie ma nic wspólnego z
dyskusją, a rzeczywiście - z próbą wymiany poglądów, o jakiej żartem napisałem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Otóż to, a do tego sprowadza się "dyskusja" propagowana przez jednego uczestnika na tym blogu. Najlepsze wymyślił przed chwilą: rozszerzył de fakto nakaz milczenia na temat osób, których się nie zna osobiście. Pomału w piętkę goni stosując swój approach. W ten sposób nikt nie mógłby nic napisać o osobach publicznych typu politycy czy sportowcy, bo trzeba by je było najpierw poznać osobiście. Cały czas się zastanawiam o co chodzi mu z tym zakładaniem nam tu knebelka? Nie rozumiem powodów

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Dziesiąty post o tym, jak rzekomo każę innym milczeń, zakładam knebelek, blabla, cenzura imienia wolności słowa. ;-) Tom, naprawdę ktoś może mieć inne zdanie od Twojego i może je wyrażać bez skrępowania.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Dyskutant A: Wiesz co? Mam wrażenie, że sprawa ze znanym z TV panem P idzie w złą stronę.
Dyskutant B: Nie podoba mi się, że mówisz, że sprawa idzie w złą stronę. Nie masz na to żadnych dowodów to nie gadaj.
Dyskutant A: Ale pan X powiedział w telewizji to, a pani Y powiedziała w radio tamto, cytuję ich i z tego a także z zachowania samego pana P może wynikać że sprawa idzie w złą stronę.
Dyskutant B: Nie podoba mi się że nie mając 100% pewności, nie znając pana P osobiście wygłaszasz tutaj krzywdzące dla niego hipotezy. On nie może się bronić.
Dyskutant A: No ale ja tylko tak do Ciebie, z Tobą chciałem pogadać, może jakieś zdanie masz na ten temat, przecież jak mam pana P skontaktować? Nie jestem z radia ani z telewizji.
Dyskutant B: Moje zdanie to nie gadać jak się nie wie i nie zna tych ludzi osobiście. Nie mam ochoty wysłuchiwać Twoich hipotez.
Dyskutant A: Acha no ok, skoro tak to nie będę z Tobą na ten temat gadać. Myślałem że może masz na ten temat coś do powiedzenia, co mówią w TV i w radiu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

Rozumiem, że chodzi o Pottera? Tak jest prościej :-)
Nie, ja to z boku widzę inaczej. Rzecz w temperaturze dyskusji i emocjach. W próbie innego spojrzenia napisałem to coś pod spodem.
I w odniesieniu do tego, co napisał Hippekk 23 minuty temu. Można pięknie się różnić i dalej rozmawiać! :-)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Napisałeś: "Myślę, że wszyscy (albo prawie wszyscy) chcą, by Iga sukcesy odnosiła."
Na tym forum my jako kibice na pewno chcemy. W poście, który mi skasowano napisałem, że kilka osób tutaj może się wypowiadać spokojnie z pozycji eksperckich. Te osoby także chcą sukcesów Igi, ale dostrzegają, że szansa na te sukcesy maleje. Piszą dlaczego tak jest, piszą też, co może sytuację zmienić na lepsze. Faktem jest także to, że prowadzona jest aktywna kampania wizerunkowa zmierzająca do utrzymania status quo. Częścią tej kampanii jest z całą pewnością kreowanie wizji aktualnych sukcesów, świetlanych perspektyw, które są możliwe przy dalszej pracy w gronie dotychczasowym. I tutaj jest pewien problem.
To chyba Tom zainicjował dyskusję, która kręci się wokół pytania, czy aby rzeczywiście sztabowi zależy na sukcesach Igi. I ja coraz bardziej zgadzam się z Tomem. To zaczyna być wątpliwe. I to nie jest nic nowego. Znam wielu całkiem dobrych lekarzy, którzy latami utrzymują pacjenta w przekonaniu, że "coś mu jest" i konieczne są kolejne konsultacje, wizyty, itp. Dlaczego tak jest, wiadomo. I w tym jeszcze nie byłoby nic strasznego, jeśli dzięki temu pacjent faktycznie niejako "przy okazji" jest dobrze leczony z jakichś drobnych niedyspozycji. Gorzej, gdy lekarz jest szarlatanem, a pacjent powinien koniecznie leczyć się u specjalisty, a tego nie robi, bo ma zaufanie do "swojego" lekarza. Wydaje mi się, podkreślam WYDAJE MI SIĘ, że omawiany przypadek nosi wszelkie cechy takiego właśnie układu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Nie bądź skromy, ja tylko przeformułowuję, szukam zobrazowania. Teza jest Twoja. Kolejną tezę wysunęła Fiolka. Kilka osób zajęło się szukaniem powiązań, pewne konkretne rzeczy podała ostatnio Efanka. Tak to wspólnie coś ciekawego zauważamy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

Jest takie powiedzonko: jeśli pewnych zachowań nie można zgłębić logiką (a ja nie mogę ;)) to bardzo często kryje się za tym ... miłość ... albo kasa. I to duża. Oczywistość. A jednak warto sobie o takich mechanizmach przypomnieć i wtedy często wszystko powraca do logiki. Staje się znów jasne i przejrzyste. ;) BYĆ MOŻE w tym przypadku też tak jest. ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

Wszystko jasne, z akcentem na "wydaje mi się". :-)
Moje doświadczenia z SF (rzeczywiście w latach WP specyficzne, odmienne od wcześniejszych lat i innych forów) pokazują dziwny klucz "moderacji". Cudzysłów uzasadniony, gdyż wydaje mię się, że przynajmniej część postów ginie zupełnie przypadkowo. Kładę to na karb silnika strony i kompetencji obsługujących (albo czasem woli - zmiany i uporządkowania).
Intencjonalnego usuwania doświadczyłem - tak mi się wydaje, choć na próbę dyskusji z redaktorami ŻADNEJ odpowiedzi nie dostałem.
Wracając jednak bezpośrednio do naszej Igi. Jest taka fraza, której używa się w świecie okołosportowym: "Kibic z dala się nie tralalala".
Nie przeczy ona temu, co napisałem wcześniej o prawie do opinii i jej wyrażania. Przytaczam ją zwracając uwagę na "z dala". Wiem tyle, ile przeczytam, usłyszę, porozmawiam. To ode mnie zależy, jak różnicuję źródła informacji ze świadomością ich granic (ograniczoności).
Generalnie chodzi mi o pewność wiedzy, którą operujemy w ferowaniu ocen i 'wyroków'. Jest jeszcze jeden aspekt - dotyczy poszukiwania rozwiązań. Życie nauczyło mnie pewnej pokory w poszukiwaniu rozwiązań, szczególnie gdy dotyczą one innych. I to co działa u jednego, działać u drugiego wcale nie musi (a nawet bywa zabójcze - dosłownie...)
Wedle historii Paganini był fizycznie zmuszany do gry na skrzypcach. Można by wywieść z tego zasadę... :-)
A z drugiej strony, kto wie, czy usłyszelibyśmy w innych okolicznościach jego "kapryśne" utwory :-)
Dlatego to ja jestem tym, który jeszcze daje czas Idze na to, że to może ona sama itd. :-)
Fakt jednak, że w świetle określonych wyników i zdarzeń rysują się w głowie i określone obawy, i podejrzenia, i pomysły na rozwiązania. Którymi też się dzielę :-)
Przepraszam za długą paplaninę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Nie przepraszaj, Pando, za długą paplaninę, bo akurat mnie w długościach paplaniny nie przebijesz ;D)))))).
Trochę subtelnych tematów tutaj wychodzi wymagających elaboratu kilometrowego, a ja dziś (choć może tego nie widać) tylko z doskoku piszę. Z góry przepraszam, jeżeli coś mi umknie.
Kwestie pewności wiedzy, mechanizmów zdobywania wiedzy, posługiwania się danymi, komunikowalności i sprawdzalności teorii to jest tak trochę moja działka ;), jestem więc zawsze bardzo ostrożny przy stawianiu jakichś tez, stąd czasami nie jestem dokładnie rozumiany, a czasami bywam rozumiany opacznie. Staram się jednak nie przekraczać pewnej linii, gdy wykraczam poza linię faktów empirycznie sprawdzalnych, gdy bawię się w spekulację, staram się to zaznaczać. Do czasu, gdy rozmowy tutaj sprowadzały się do wymiany OPINII, spokojnie czytałem, czasami coś tam pokomentowałem. Ale gdy Fiolka zwróciła uwagę na pewien FAKT, trochę mną tą wstrząsnęło, bo ukazało, co kryje się za oficjalnym obrazem. Poza tym sprawdzają się przewidywania Toma i kilku innych osób w odniesieniu do gry Igi, sprawdzają się z bardzo dużą dokładnością. To oznacza, że tezy Toma stają się pełnoprawną hipotezą roboczą, którą można weryfikować, można określać obszar jej sprawdzalności.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Przypuszczenia, hipotezy mają to do siebie, że nie muszą być zgodne z prawdą. A gęby, które przyprawia się Idze, jej ojcu i trenerom są realne. Krzywda tych osób jest rzeczywista. Więc język ma znaczenie. Naturalnie, w dyskusji jest miejsce i na przypuszczenia, i na tezy, opinie. Tylko "ojciec sprzedający własne dziecko sekcie" wykracza poza sferę rozważań. To język agresywny, manipulujący, który tworzy zły wizerunek.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
-f-iolka

Cytuj sobie do woli. Słowa ostre, szkoda, że nie zauważasz dyskusji w której padły. Słusznie napisał panda25, że po latach można się spodziewać po "znajomych", że trafnie odczytują intencje. No ale ty "nie lubisz jak się porównuje grypę z covidem".To tyle na temat tego, jak uważnie czytasz dyskusje. I to jest naprawdę mój ostatni post do ciebie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Zauważam, że konsekwentnie próbujesz zrobić z Igi idiotkę. I konsekwentnie daję temu odpór. Jeśli tak wygląda prawdziwe fanowstwo, to rzeczywiście nie jestem prawdziwym fanem. A co do reszty, Baseliner miał rację swego czasu... Ja się pomyliłem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Potterku, mamy za sobą sporo kruszenia kopii o Twoją zapewne ulubioną tenisistkę, jaką jest Serena Williams. Nie wiem, czy to Ty przykleiłeś mi łatkę hejtera Sereny, czy ktoś inny, to akurat nieistotne. Ale ja w tych naszych dyskusjach podkreślałem wielokrotnie, że ja Serenę CENIĘ I LUBIĘ, że moje zastrzeżenia do jej współpracy z PM-em wynikają właśnie z tego, że chcę, aby Serena była ceniona za swoje niewątpliwe osiągnięcia sportowe i aby nie stała się ofiarą mediów i czyichś manipulacji. Ty nie chciałeś uznać takiej postawy za właściwej dla kibica ceniącego Serenę, uważałeś, że krytyka jest nie na miejscu.
Ale.
Przypominam Ci, że ja od momentu pojawienia się Sereny po przerwie twierdziłem, ba, postawiłem w tym temacie silną tezę, że Serena jest emocjonalnie rozchwiana, że powinna (jeśli już chciała powrotu) odłożyć ten powrót o jeden sezon. I wyraźnie pisałem tutaj, na tym portalu, że to się bardzo źle skończy, że Serena zrobi coś niedobrego, że się psychicznie rozpadnie. Ty natomiast konsekwentnie twierdziłeś, że wszystko jest super, jak to ślicznie, że Serenka znowu gra.
I to jest forma weryfikacji twierdzeń.
Serena o mały włos rozpadłaby się w finale Wimbledonu'18. Ja to widziałem, wiele innych osób także, wtedy na szczęście nie trafiła w Angie, bo byłaby gruba afera. Ale co się odwlecze... Serena rozpadła się w finale z Naomi. I to jest FAKT. Podobnie, jak jest FAKTEM, że bezpośrednio po tym Serena musiała poddać się określonej terapii.
Obecna sytuacja z Igą przypomina mi te nasze wcześniejsze dyskusje. Grupa osób, które CENIĄ, LUBIĄ IGĘ I ŻYCZĄ JEJ JAK NAJLEPIEJ dostrzega problem. Ty go nie chcesz widzieć, mało tego, oburzasz się na te osoby, uważasz, z sobie tylko znanych przyczyn, że nie powinno się niczego krytykować. Chcesz kwiatuszków, serduszek i tego, żeby było miło. To ja Ci teraz mówię, że wszystko idzie w podobnym kierunku, jak z Sereną. Może się przytrafić jakaś niesympatyczna akcja. Właściwie już pewne syndromy się pojawiły. Pewnie to nie będzie na taką skalę, ale jeżeli status qou się utrzyma, to coś się wykroi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Jeśli tak, to dlaczego nie oburzam się na wpisy Lady, która jest mocno krytyczna wobec Sierzputowskiego? Ano dlatego, że Lady opiera się na faktach, jest merytoryczna, nie jest zacietrzewiona. Oburzają mnie jaskrawe nieprawdy i krzywdzące sądy bez dania drugiej osobie prawa do obrony. Co do Sereny, to chyba powinieneś mnie pochwalić za pójście pod prąd, prezentowanie opinii stojącej w poprzek zdania ogółu? :) I o Serenie i o Abramowicz choćby pojawiają się seryjnie krytyczne (czy tam kiedyś o Serenie) opinie. Czy komuś zabroniłem je wygłaszać? Nie. Nie ma żadnej cenzury, gdy ktoś pisze obszerne elaboraty i opisuje wszystko, co mu leży na wątrobie, a na deser dodaje jaki jest szykanowany z tego powodu.
PS. Pół żartem, pół serio, to wszystkie FAKTY, które opisałeś są opiniami. :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Ależ widzisz, że wciąż rozmawiamy, nasze dyskusje o Serenie mieściły się w szeroko pojmowanej "normie", chociaż wciąż Twoje intencje wydają mi się niezrozumiałe. Nie wiem, pod jakim względem byłeś wtedy "pod prąd". Cała kreacja medialna to były wtedy zachwyty i peany na cześć Sereny, to było ciągłe skupianie uwagi na jej powrocie, i Twoje stanowisko było dokładnie identyczne. Krytyka Sereny toczyła się niejako poza oficjalną linią wizerunkową, tam lokowały się moje tezy, a Twoje w najmniejszym nawet stopniu.
A co do PS, to tu Cię chyba już zupełnie nie rozumiem. Czy słowny atak Sereny na głównego sędziego był moją OPINIĄ? Coś w ferworze dyskusji Ci umyka. To są empiryczne, opisywalne i mierzalne obserwacje, FAKTY. Czy faktem jest, że Serena poddała się terapii hm... określmy ją umownie "psychologicznej"? Tutaj oczywiście osobiście nie widziałem, ale taką informację podała sama Serena lub osoby odpowiedzialne za jej wpisy w mediach społecznościowych. Zakładam, że mogę to przyjąć, bo nawet gdyby była kreacją medialną, to z kolei mogłem dokonać OBSERWACJI, że po tej terapii mental Sereny wyraźnie się poprawił. Bez niej nie wyobrażam sobie tak radykalnej zmiany w Serenie. Także o tym pisałem, nawiasem mówiąc, że w sezonie '19 widać było, że ktoś się nią zajął i że jej zachowanie przestało być niepokojące.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Pᴏtter

Nie, nie podobają mi się zachowania Sereny z US Open 2009, 2011 i 2018. Są naganne i godne krytyki. Nigdy nie twierdziłem, że Serena jest święta. Na pewno jest trudna do polubienia. Przy czym z Sereną jest tak, jak z chłopcem z opowiadania, który dwukrotnie zmyślał, że wioskę nawiedzają wilki, a za trzecim razem wilki przyszły i go zjadły. Przez swoje kompulsywne zachowanie często jest obiektem niezasłużonej krytyki. Nie dostrzega się, że regularnie pada ofiarą seksistowskich i rasistowskich przytyków, jak te Tarpiszczewa czy Tiraca. Czym innym jest pisanie, że ktoś poddał się terapii, gdy rzeczywiście ogłosił, że się jej poddał (FAKT), a czym innym snucie przypuszczeń, że dorosła kobieta jest uzależniona od swojego otoczenia, chociaż opiera się to tylko na domysłach (OPINIA).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
efanka

Są związki toksyczne, których ofiary zapewniają że jest wszystko w porządku, że są szczęśliwe, kochane. Zachwyty Igi nad swoim sztabem wypowiadane w oficjalnych wywiadach nie mogą być miarodajne. Trzeba spojrzeć głębiej, na zachowanie Igi, na jej reakcje. A te są bardzo niepokojące dla osób które mają świadomość na czym polegają toksyczne relacje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
hippekk

Idealna analiza Efaniu :)
Powtórzę za Tobą trochę upraszczając: zachowania Igi wskazują na to, że pozostaje w toksycznych relacjach. I są to obserwowalne zachowania, możliwe do uchwycenia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

P.S. i nie pisz mi kolego Potter żebym "zszedł z Twojej osoby". Dopóki tu wygłaszasz swoje oceny w postach jest to niemożliwe. Oceniam to i reaguję na to co piszesz i jak tu działasz na forum. Również jak tu oddziałowujesz swoimi postami na innych. Milczenie z mojej strony byłoby przyzwoleniem na propagowanie Twojego aporoachu tłamszenia dyskusji o sztabie Igi i odgórnego strofowania innych userów, a tego wręcz nie mogę zrobic.
>>> To są odnośniki do tego co piszesz. To jaki masz kolor włosów czy jakie są Twoje cechy w realu mnie nie obchodzi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

w analizie casusu Sereny - identycznie to oceniałem jak Ty. Pomijam jej zachowania w ostatnim okresie - niby wytłumaczalne, choć nieakceptowalne.
Nie byłem jakimś wielkim fanem jej gry, choć nietrudno było zauważyć i docenić klasę sportową (mowa wyłącznie o jakości tenisa).
W porównaniu do Igi:
- nie wiem, czy Iga to aż taki talent (auć),
- siły takiej na pewno nie na będzie (i dobrze),
- martwię się o zdrowie Igi (w kontekście dalszej gry i rozwoju)
- nie wiem, czy rzeczywiście to w podobnym kierunku to zmierza? Co masz na myśli?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tom.

przez pomyłkę kliknąłem na lajk. Temu postowi należy się minus oczywiście.
>>> krzyczysz o gębach języku itd. przyjmujesz pozę nieskazitelnego kaznodziei piętnującego z ambony wybryki innych, a w rzeczywistości jesteś mistrzem manipulacji słownej, przerysowywania, nadinterpretacji, wyciągania słówek z kontekstu, czepiania się słówek, tygodniami zarzucania innym że coś napisali, choć wyjaśnili że nie.
>>> Bardzo nieładnie tu pojechałeś po Fiolce, dopiero teraz zobaczyłem. Pfe. :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.