Wątek dotyczący artykułu

Nauka od Jędrzejowskiej sprzed trzech pokoleń: Radwańska, nie bój się wygrać!

Według Alice Marble była najlepszą tenisistką świata. Wielki Bill Tilden chwalił krakowiankę za niesamowite tempo gry. W finale Wimbledonu 1937 Jadwiga Jędrzejowska prowadziła 4:2 w decydującym secie.

przeczytaj cały artykuł


tomekm

Żenujace zachowanie Polsatu Sport, który nie pokaże meczu a pokaże półfinał Ligii Światowej, cóż ranga obu imprez nieporównywalna. na świecie właściwie nikt nie wie nic o LS a nie pokazują nam historycznego wydarzenia FINAŁU WIMBLEDONU a pokazują półfinał LŚ

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Łukasz

A nie jest tak, że pokażą go, ale na innym kanale, np. Polsat Sport News? Teraz tak transmitują Djokovica z Federerem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapaleniec

Rozumiem, że pijesz do tego, iż finałowego meczu Wimbledonu stacja Polsat nie pokaże na otwartym kanale ? Popularność danego sportu generuje jego oglądalność, a siatkówka jest od tenisa, przynajmniej w Polsce, bardziej popularna. Druga kwestia to fakt, iż jesteśmy w Polsce - w naszym kraju tenis to cały czas sport mało znany, choć tak bardzo prestiżowy na świecie. Popularność generują też i pieniądze a te w tenisie są znaczące. Tak samo i w Formule 1. Te dyscypliny łączy jednak pewien znaczący fakt - to są dyscypliny dla ELIT, nie każdy człowiek na tej planecie może być tenisistą, kierowcą F1 czy WRC. W siatkówkę natomiast grać można praktycznie na całym świecie a koszty uprawiania tego sportu są znikome w porównaniu choćby do tenisa. Poza tym - siatkówka do gra zespołowa, gwarantujące spore emocje. I kwestia najważniejsza - gra Polska, ludzie reprezentujący nasz naród. Ludzie odpowiedzialni za transmisje mogą spoglądać na sprawę w kilku płaszczyznach - przez pryzmat popularności danej dyscypliny, trudności w osiąganiu sukcesów czy też dostępności do jej uprawiania. Trochę odbiegłem od tematu, ale takie są fakty - im więcej chętnych na uprawianie danej dyscypliny, tym trudniej o sukcesy - dlatego najlepszym sportowcem na świecie nie będzie Federer czy Nadal, ale Messi czy też inny przedstawiciel sportów drużynowych - bo choć i nie jest to indywidualna rywalizacja, to właśnie w szerokim gronie osób najtrudniej się wybić. No i fakt niepodważalny - tenis, zawodowo, uprawia zapewne poniżej 100 000 ludzi, natomiast w futbol grają miliony, a rekreacyjnie - miliardy. I na koniec - proszę, nie marginalizuj siatkówki, bo ten sport poważnie traktują takie kraje jak Rosja, Włochy, Usa, Niemcy, Brazylia, Kuba, Niemcy czy też Japonia. Siatkówka staje się coraz bardziej popularna a liczba siatkarskich federacji to 123 - najliczniejsza, zaraz po futbolu i koszykówce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
adamo rybnik

Raczysz Waść żartować ?
Popularność generuje oglądalność no tak a co generuje oglądalność ? moim zdaniem dostępność.
Wielu Polaków z chęcią by zobaczyło swoją rodaczkę w finale wielkiego szlema choć nie muszą być fanami tenisa.
Moim zdaniem to strzał w kolano tej stacji... przecież cenę raklamy wyznaczają słupki oglądalności prawda ? a jaka będzie widownia na niżowym kanale P. Sport Extra ?

Druga sprawa: o ile mogę się zgodzić z elitarnością F1 czy WRC, a nawet żużlem to ni uja nie zgodzę się z tenisem dla elit... średniej klasy rakieta i kilkanaście piłek nie kosztuje więcej niż dwie piłki do siatki :)

pozROWienia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jankus1110

o ile mogę się zgodzić z elitarnością F1 czy WRC, a nawet żużlem to ni uja nie zgodzę się z tenisem dla elit... średniej klasy rakieta i kilkanaście piłek nie kosztuje więcej niż dwie piłki do siatki :)


Dokładnie. Problem jest z kortami. W USA i UK tenis *jest* nadal sportem masowym, ponieważ są ogólnodostępne korty twarde, o które ktoś dba (wyrywa chwasty, maluje linie, naprawia ogrodzenie, zakłada siatkę - nierzadko biorą w tym udział sami użytkujący), a koszty dla użytkownika ograniczają się do rakiet i piłek (przynajmniej na początku).
Na gierkowskim osiedlu, gdzie się wychowałem, do samego przewrotu w 1989r. była właśnie taki kort otwarty. Wprawdzie nigdy wokół niego nie było ogrodzenia, ale do ok. 1985 r. ktoś regularnie wieszał siatkę. Kiedy zniknęła, wkrótce po niej znikły słupki, ale nadal ktoś malował linie, a ludzie grali przez ustawione w jej miejsce ławki. Kiedy była odpowiednia pogoda, *zawsze* stała kolejka chętnych do gry, a kto nie chciał się "zastać" - mógł sobie poodbijać piłkę od stojącej obok specjalnie postawionej ściany. Po 1989r. zrobiono tam parking. Płatny, oczywiście, i prywatny.
Tenis w Polsce cały czas oddala się od sportu masowego i jest kierowany w stronę sportu dla elit. Im bardziej będzie narastał kryzys, tym bardziej będzie to widoczne.

A dla wątpiących, czy idea tenisa jako sportu masowego w ogóle pomaga wychować elitarnych zawodników, powinien wystarczyć przykład sióstr Williams. "Papie" po prostu któregoś dnia się ubzdurało, że zrobi z dwóch córek tenisistki, poczytał, popytał, kupił rakiety, piłki i w grze zaczął je ćwiczyć na *bezpłatnych kortach publicznych* właśnie.
Jeśli chcemy, by tenis był w Polsce popularny, a nasi zawodnicy pojawiali się w elicie z częstotliwością większą niż Jędrzejowska, Fibak, czy Radwańska, trzeba postawić na "tenisowe orliki" - wcale nie będą bardziej kosztowne od tych piłkarskich.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapaleniec

Trafiłeś w sedno i istotę problemu. Młody obywatel naszego kraju, który chciałby chociaż nauczyć się tej gry, nie ma po prostu gdzie stawiać pierwszych tenisowych kroków. W Polsce kompleksy tenisowe są najczęściej płatne, a poza latem i częścią wiosny, grać można jedynie na kortach zamkniętych, gdzie wynajęcie takiego miejsca to podwojone koszta. Cieszę się, że przytoczyłeś swoją historię, bo mimo, iż ma swoje lata, to opisuje, choć częściowo, dzisiejszą sytuację. Tu, w Bydgoszczy, też był taki kort - co prawda asfaltowy, z siatką niczym płot, ale był i grać swobodnie można było. Ktoś jednak raczył ukraść siatkę i grać już nie można. A taki kort, bezpłatny, to był jedyny, na moim 70-tysięcznym osiedlu. I gdzie teraz grać ? Zostaje rower, 10 km drogi, własna siatka i można grać na korcie ziemnym - bodaj jedynym bezpłatnym w całej Bydgoszczy. Wniosek ? Tak jak wspominałeś - w naszym kraju tenis to sport elitarny, nawet w kwestii rozpoczęcia przygody z tą dyscypliną. To przykre, ale jednocześnie znamienne - jeżeli nie ma inicjatywy kogoś z góry, których to ludzi, notabene, co cztery lata wybieramy, by rządzili tym państwem, to sytuacja jest stała i niestety, dla nas, fanów tenisa, niesprzyjająca i zabierająca możliwości rozwoju, choćby i w przyszłości, dla naszych dzieci.
Co by jednak nie powiedzieć - by móc uprawiać ten sport czynnie, a przez to zawodowo, należy mieć odpowiednie warunki i sportową bazę - od sprzętu, poprzez trenerów, kończąc na warunkach czysto pogodowych. A na to wszystko składa się jedno - pieniądze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Zapaleniec

W moim poście nie było nawet krzty żartu. Fakty są takie, że w naszym kraju tenis nie jest tak popularny, co siatkówka, bo raz - to sport indywidualny, gdzie nasi reprezentanci odnoszą pojedyncze sukcesy, dwa natomiast - siatkówka to sport drużynowy, gdzie rywalizują reprezentacje a to siłą rzeczy generuje większe emocje. Nie twierdzę też, że Polacy nie chcą obejrzeć finału Wimbledonu - coś takiego zdarza się raz na 75 lat, stąd też i zainteresowanie jest na pewno spore. Jeżeli chodzi o słupki oglądalności, to na pewno dobrze wiesz, że w Polsce są inne priorytety - oglądalność wyznaczają programy rozrywkowe. Osobiście dostęp do kodowanego, sportowego programu Polsatu mam, ale jako fan tenisa chciałbym, aby ta stacja pokazała tak wzniosłe wydarzenie właśnie w otwartym kanale. Nie zrobi tego, ponieważ ma inne priorytety, bądź nie ma stosownej licencji, by móc ten finał pokazać.

Elitarność tenisa ? Jak najbardziej. Był kiedyś taki wywiad, w telewizji zresztą, z ojcem Caroline Wozniacki, który zapytany o koszta, jakie musiał ponieść, by jego córka została liderką światowego rankingu odpowiedział - około 1 miliona dolarów. Co by nie przytaczać tej wypowiedzi, wystarczy suchy rozum - godzinny koszt wynajęcia kortu w hali to w Polsce jakieś 60 zł, na sezon potrzeba około 35-40 kompletnych rakiet, do tego dochodzi kilka kompletów odzieży, butów, kończąc na transporcie i odpowiednim żywieniu. I to się tyczy juniora. Jeśli masz ku temu jakieś wątpliwości, zerknij na koszta uprawiania tego sportu w akademiach tenisowych - począwszy od mało znanych, do tych szeroko komentowanych - takich tenisistek jak Kerber czy Wozniacki. I to jest Polska. Na temat tych najlepszych ośrodków, jak chociażby na Florydzie, nie trzeba wspominać - tam tenisowego rzemiosła uczą najlepsi, stąd też i koszty są podwajane. Jasne, istnieje możliwość pozyskania sponsorów, ale tylko najbardziej utalentowani juniorzy mają taką szansę.

A jeśli chodzi o kwestie dostępności, to przynajmniej w Polsce, jest z tym krucho - co prawda moje miasto, a więc Bydgoszcz, to żadna metropolia, ale jest tu bodaj jeden kort, ziemny, na którym można swobodnie pograć. Za darmo oczywiście, bo kompleksów płatnych jest kilkanaście. Nasz kraj nie jest raczej rajem do uprawiania tej wspaniałej dyscypliny - odpowiednie warunki do gry to jakieś trzy miesiące w całym roku.
Grać amatorsko ? Pewnie, super sprawa. Zawodowstwo ? Zaczynasz w wieku 4-5 lat, mając przy sobie pokaźny worek z gotówką. Bez wątpienia, rzecz jasna, popierasz to tytaniczną pracą, bo bez tego nic nie zdziałasz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.