Wątek dotyczący artykułu

Thunder o krok od odpadnięcia!

Wicemistrzowie NBA, Oklahoma City Thunder przegrywa już 1:3 w półfinale Konferencji Zachodniej z Memphis Grizzlies i jest o krok od odpadnięcia z fazy play off. Blisko awansu jest także Miami Heat.

przeczytaj cały artykuł


jaet

Zważywszy na to, że trójka z obecnej pierwszej piątki Chicago (Butler, Bellineli i Robinson) rocznie zarabia razem niecałe 4 mln $, co stanowi 1/4 zarobków jednego tylko asa z "G3", to powód do dumy dla Miami jest iście nieziemski :). Na dziś nie ma ekipy w NBA, która mogłaby z sukcesem rywalizować z Heat, ale przy tak skonstruowanym składzie, to żadna niespodzianka. Niczego kibicom Heat nie zazdroszczę - ja im współczuję, bo to tak, jakby do Bulls z czasów Jordana i Pippena, dokoptować jeszcze Olajuwona lub Ewinga, Barkleya czy Karla Malone'a, a potem jarać się, że pucują całą ligę. Oni ją pucowali bez takich menadżerskich układanek :). OKC już wiedzą, co znaczy stracić drugie płuco zespołu. Durant sam serii nie pociągnie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
lipa_ml

Śmieszny jesteś , niestety ale jak pokazała postawa LA nie jest to takie proste. Doszedł Howard i też mieli kosić wszystkich i co ? Słabo grali bo nie zawsze dream teamy grają dobrze więc nie pisz że wystarczy kupić kogoś i już jest tytuł. Zresztą kto niby w Miami oprócz trójki jest taki wielki jak Ewing, Barkley czy Malone. Chicago też ułomkami nie grali więc nie przesadzaj.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jaet

DT nie zawsze grają dobrze, to fakt, ale LAL to raczej wyjątek potwierdzający regułę, przez co cała liga ma teraz z Lakersów niezły ubaw. Co do reszty to właściwie nie wiem co ci odpisać, bo nie ogarniam czy ty piszesz o wzroście, czy o umiejętnościach ?? Czwórka All Stars (i to nie byle jakich) w jednej drużynie to dla Ciebie jeszcze mało ?? Tak zbudowanej drużyny jak Miami jeszcze w historii NBA nie było i to żaden mój wymysł, tylko realne oceny fachowców z USA, siedzących w temacie nawet kilkadziesiąt lat. Może dla ciebie jestem śmieszny, ale znam wiele osób, które podobnie jak ja uważają, że Heat przekroczyli pewne granice, przez co kibicowanie im pozbawione zostało dreszczyku emocji i niepewności. Oni mają wygrywać i już. Jaki w tym fun ?? Lubiłem Heat z czasów Glena Rice'a, Tima Hardawaya, Alonzo Mourninga, a nawet Wade'a i O'Neala. Teraz to samograj, który do tytułu doszedłby nawet z Del Negro na ławce. Gdyby jeszcze ten samograj powstał samorodnie w wyniku kapitalnych wyborów w drafcie, to złego słowa bym nie powiedział, ale to efekt menagerskich manipulacji. Zawodowy sport w USA zmienił się w ciągu ostatnich 15 lat diametralnie i to co było jeszcze nie do pomyślenia w latach 90-tych, teraz staje się normą. W innych amerykańskich zawodowych dyscyplinach nie jest to takie proste, budowa mistrzowskiej ekipy jest dużo bardziej skomplikowana (tam mistrzowskie dynastie są rzadkością), ale akurat koszykówka jest na taką "iżynierię" bardzo podatna. Nowe CBA (Collective Bargaining Agreement) ma takie praktyki w NBA ukrócić, ale w przypadku Miami już na to za późno. To oczywiście tylko moje zdanie i zgadzać się z nim nie musisz, ale nie pisz że jestem śmieszny, bo taki "argument" świadczy raczej o Tobie, a nie o mnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
lipa_ml

No jak widzisz na przykładzie LA nazwiska nie graja więc nazywanie Miami samograjem to moim zdaniem przesada. Ustawić odpowiednio nadęte gwiazdy też trzeba umieć jak widać w LA tego nie potrafią. Taki jest w dzisiejszych czasach sport kasa rządzi ale nie mów że to najmocniejsza w historii drużyna bo Chicago była w swoich czasach też naszpikowana gwiazdami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jaet

Zacznijmy od tego, że LAL nie zmontowali jednak takiego DT jak Miami i to trzeba uczciwie oddać. Chicago twoim zdaniem było naszpikowane gwiazdami ? Jordan i Pippen - obydwaj wybrani przez Bulls w drafcie. Incydentalnie Armstrong i Grant - wybrani przez Bulls w drafcie. Ktoś kolego jeszcze ? Dennis Rodman ? Bardzo nietypowy gwiazdor, który o ile mnie pamięć nie myli, w ASG nie zagrał ani razu, choć ok, został do Chicago sprowadzony, po tym jak wyrzucili go SAS. Toni Kukoc ? W ASG nie zagrał ani razu i został przez Bulls wybrany w drafcie. Widzisz różnicę ??

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
szyna83

nie mów mi,że Bosh jest graczem na poziomie Ewinga,Olajuwona, Malone'a czy Barkley'a. Zresztą Wade też przez wieczne kontuzje nie gra ostatnio na swoim najwyższym poziomie. Co do Chicago za czasów Jordana i Pipena to przecież doszedł do nich Rodman, który w obronie i na desce był dużo lepszy od Bosha.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jaet

Bosh jest obecnie przyjacielu w pierwszej trójce silnych skrzydłowych ligi. Gra we wszystkich ASG w pierwszej piątce, jeździ na wszystkie imprezy typu MŚ czy IO w barwach DT USA. Podobnie Wade, nie mówiąc już o LBJ. Na dodatek jest jeszcze na ławce Ray Allen, którego też nikomu przedstawiać nie trzeba, no ale który jest w cieniu ze względu na Flasha. Ja nie porównywałem Bosha do Malone'a czy Barkleya ze względu na umiejętności, tylko renomę jaką ma w obecnej lidze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Rubic

Ja pierdziele twoje posty mnie rozwalają ... Nawet gdyby grał cały team bulls łącznie z Rose to i tak jako drużyna byla by słabsza od MIAMI ! Na pewno mecz by był wyrównany ale tak czy tak Miami by było lepsze.... 'zmietli' hahah oni by się trudzili w pewnym składzie żeby wygrać a ty piszesz 'zmietli' ...I co racja to racja... obecnie nie ma drużyny w NBA która by mogła się równać z Miami;/ Choć nwm czemu ale mam tak wrażenie że Golden zdobędzie tytuł nwm czemu ale mam takie przeczucie :D

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Apator Fan

Chłopie czy do Ciebie nie dociera,że graja bez 3 bardzo ważnych zawodników?D-Rose to jeden z najlepszych zawodników na świecie,Deng to czołowy Sf w lidze,bardzo dobry obronca a Hinrich był starterem do czasu kontuzji łydki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty
Apator Fan

Zajmij się tchorzliwym LeBronem,który nie miał jaj,zeby zostac w Creveland.A co do D-Rose to zobacz sobie czym skonczyła się dla Ronaldo zbyt szybka decyzja o powrocie po zerwaniu więzadeł.Co do Denga to jest to czołowy sf ligi i nie mów,ze nie.Bardzo dobry obronca na LeBrona.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.