Wątek dotyczący artykułu

Piotr Protasiewicz: Nie mam tego w swoim charakterze

- Czasem kontuzje zabierały nam medale, ale nikt nie myślał o tym, żeby się poddać. Tak to jest w genach sportowca - mówi o niedzielnej sytuacji Piotr Protasiewicz.

przeczytaj cały artykuł


slavo_slavo_slavo

Pani Agnessjo.. Byc moze jednym z rozwiazan byloby ograniczenie startow zawodnikow po innych ligach oraz GP. Zapewne pamieta pani jak Piotrek zrezygnowal ze startow w GP ze wzgledow regulaminowych pomimo ze awansowal do tego cyklu legalnie. Dzisiaj niewielu jest takich zawodnikow szanujacych rywala i samego siebie. Prosze zauwazyc ze w tym roku mielismy dwa podobne skandale (w Lesznie i wspomniane w Zielonej Gorze) w nastepstwie kontuzji nabytych po GP (spowodowanych przez tego samego zawodnika). Kluby kontraktuja drogich zawodnikow jest presja dzialaczy i kibicow pozniej pojawiaja sie kontuzje i frustracje ze nie osiagnieto celu czyli nietrafiona inwestycja..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Agnessja

Bardzo dobrze pamiętam moment kiedy Piotr zrezygnował ze startów w GP. Wprowadzono wtedy przepis o jednym zawodniku z drużyny, który może startować w GP. Po czym po niecałym roku przepis ten anulowano... Kontuzje są wpisane w zawód żuzlowca. Taki wypadek co przytrafił się teraz Tom kowi mógł równie dobrze przytrafić się każdemmu innemu zawodnikowi i to nie tylko podczas GP. jest liga szwedzka, angielska, są młodzieżowe zawody.... trzeba się z tym liczyć.... najgorsze jest to, że w samych klubach pojawia się napinka na "wynik".. po trupach do celu.... to jest straszne. Medal za wszelką cenę !!! nie o to chodzi w tym sporcie.... ma być widowiska i ma być walka ale na zasadach fair play.
Nie będzie dobrze w tym sporcie jeżeli co niektórzy tego nie zrozumieją :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bawarczyk

Rezygnacja Protasa byla spowodowana regulaminem EE () i ewentualna koniecznoscia odejscia z Falubazu - w domysle straty finansowe.
Tylko to bylo powodem, a nie jakis tam wielki honor PePe.
Kasa,Kasa i jeszcze raz kasa.
Wszystko w temacie.
P.S. W GP po pierwsze, zestawienie strat i zyskow w dobrym ukladzie pozwala zawodnikowi wyjsc na zero - w polskiej lidze wzglednie staly i dobry zarobek;
po drugie, nikt w GP nie gwarantuje dobrej lokaty, a Protas w tym objazdowym cyrku jak dotychczas nic nie osiagal.
Decyzja, ktora podjal byla wiec jedyna mozliwa i egoistycznie logiczna.
A to co sam mowil na ten temat:

Sezon 2011 był dla mnie bardzo udany. W sierpniu spełniłem swój cel sportowy i awansowałem do Grand Prix. W nagrodę za tak udany sezon, dostałem wspaniałe przepisy od polskich władz. Cała Europa się śmieje, że Polak nie może reprezentować swojego kraju na arenie międzynarodowej, bo wtedy musi zrezygnować ze startów w swojej lidze. To jest jakiś jeden wielki absurd - mówi Piotr Protasiewicz.


Caly czas powtarzam, krawaciarze typu Witkowski, Stepniewski (wowczas nie byl jeszcze prezesem EE, ale juz zalatwil np.Jagusia) rozrywaja polski zuzel od srodka !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.