Wątek dotyczący artykułu

Nie jestem boiskowym chamem! - rozmowa z Marcinem Stefańskim, graczem Trefla Sopot

- Lubię ludzi, którzy walczą, bo ja też jestem podobnym graczem, ale bardzo szanuję zawodników, którzy grają z wielka finezją - podkreśla w rozmowie z naszym portalem Marcin Stefański.

przeczytaj cały artykuł


forbai

Ja (tak jak wielu kibiców) go nie lubię, właśnie za chamstwo. Jak ma możliwość uderzenie łokciem przeciwnika i uzyskania w ten sposób jakiejś przewagi to na pewno to zrobi. Bez takich zawodników jak on, Hyży (dawny, bo teraz ponoć złagodniał) i Mielczarek koszykówka byłaby lepsza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
zaklinacz węża

Do tego towarzystwa dodałbym Sroke:))),zdecydowanie popieram kandydature największego chama w PLK jakim byl Hyży,jeszcze niedawno przeszedł po leżącym zawodniku Anwilu Jahovicu i wybryk Stefańskiego w zeszłym sezonie z Hosleyem to jest przy tym mały pikuś.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
fan_sportu

Sroka to bardziej spryciarz i aktor, aniżeli boiskowy cham. Szuka swoich okazji na wymuszanie fauli, prowokuje, przytrzyma jak sędzia nie patrzy. Ale na pewno nie jest tak agresywny jak bohater artykułu :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty przez użytkownika

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.