Wątek dotyczący artykułu

Wypada tylko przeprosić - komentarze po meczu Tauron Banimex Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała

Postawa Tauronu Banimexu Dąbrowa Górnicza w dwóch ostatnich setach meczu z bialskim BKS-em była daleka od oczekiwanej. - Trudno mi to zrozumieć - mówił po spotkaniu trener zagłębiowskiego klubu.

przeczytaj cały artykuł


Migelito

Kilka słów na temat kibicowania: dąbrowscy kibice, mimo pięciu lat klubu w najwyższej klasie rozgrywkowej i jego gry w najważniejszych rozgrywkach europejskich, najwyraźniej nie dorośli nawet do poziomu okręgówki. I wyjaśniając - nie mam tutaj na myśli Klubu Kibica, który postanowił protestować przeciwko decyzji władz Tauronu, który usunął z nazwy klubu skrót MKS na rzecz nowego sponsora. Rozumiem ich motywy, sam nie zgadzam się z tak idiotycznych ruchem władz klubu. Według mnie mieli oni prawo do wyrażenia swojego niezadowolenia, a że złożyło się to wraz z faktem, że mają oni sztamę z kibicami BKS-u i regularnie wspierają drużynę z Bielska-Białej? W końcu to mecz przyjaźni i ma on swoje prawa. Jeśli nie zamierzam wspierać klubu, który przestał być MKS-em, a przez to nie chcę się z nim identyfikować, to wspieram swoich "braci". Jestem w stanie to zrozumieć, przy wszystkich zastrzeżeniach
Jak protestowali? W pierwszym secie wywiesili transparent "Moja Mała Ojczyzna" w barwach czerwonych, zielonych i białych, czyli charakterystycznych dla godła Dąbrowy Górniczej. Podczas partii skandowali "Był, będzie i jest dąbrowski MKS", "Tylko MKS", ogółem były to przyśpiewki jasno wskazujące, że siatkarski klub w Dąbrowie jest miejski i nic tego nie zmieni, ponadto nie zamierzają kibicować sponsorom. Po pierwszym secie KK opuścił swój sektor, a jego część dołączyła do kibiców BKS-u, by wraz z nimi kibicować bielszczankom. Powtarzam: z racji kibicowskiej zgody i konfliktu z zarządem nie uważam, że popełnili w ten sposób jakikolwiek grzech ciężki.
Ponadto zawiesili oni transparent o treści "MKS - dla nas to nie tylko trzy litery, dla nas to całe życie", który w połowie II seta został zerwany przez ochronę. Zaiste, straszna treść na nim widniała. Kibice dali wyraz swojemu zniesmaczeniu takim zachowaniem zgodnie nienawidzonej w hali Centrum ochrony głośnym buczeniem i gwizdami. Potem jak wiadomo - część dąbrowskiego KK kibicowała wraz z kolegami z Bielska. Tyle relacji z ich działania.
A teraz prawdziwi bohaterowie tego komentarza, czyli dąbrowscy Janusze, 80% hali minus kulturalny i aktywny Klub Kibica Seniora. Kibice w Dąbrowie od lat nie potrafią sami z siebie wesprzeć swojej drużyny w trudnych momentach, prędzej w trybun poleci kilka ku** skierowanych w stronę siatkarek lub epitety pod adresem trenera. Nie zliczę, ile to razy wierni kibice MKS-u wychodzili przed końcem przegranego meczu, nie zliczę, ile razy zlośliwie buczeli po serii nieudanych zagrań zawodniczek. Owszem, zdarzają się jej wielkie chwile, ale tylko wtedy, gdy drużyna wygrywa, co nie jest jakimś wielkim wyzwaniem. Kibice w Dąbrowie (powtarzam: nie wliczam do nich KK i KKS) rzadko kiedy są siódmym zawodnikiem swoje drużyny, a coraz częściej po prostu jej przeszkadzają. Ale to, czego świadkiem byłem w czwartym secie meczu z BKS-em, przebiło wszystko, co widziałem przez lata w hali Centrum. CAŁA HALA zaczęło po serii fatalnych pomyłek MKS-u (zamiast wsparcia lub czegokolwiek) jawnie i uroczyście cieszyć się z punktów BKS-u i pomijać milczeniem udane akcje dąbrowianek. Skandowali "Ostatni!" przy piłce meczowej dla BKS-u i klaskali, gdy wygrał całe spotkanie. O tak, to było doskonałe wsparcie dla całej drużyny, która teraz wie już, że ich kibice mają je głęboko w dupie i obchodzi ich tylko właściwy wynik. "Jeśli ośmielisz się przegrać i grać słabiej - sorry, jesteś śmieciem. Jako kibic sukcesu oczekuję sukcesu, pucharów, tylko wygranych i tylko mi się odważ cokolwiek przegrać. Mam w dupie słabsze momenty i faktyczne przyczyny kiepskich meczów, nie mam dla Ciebie zrozumienia. Masz mnie zabawiać jak cyrkowe zwierzę. Albo wychodzisz, wygrywasz i zaspokajasz moje potrzeby na wieczór, albo spier**laj, nie nadajesz się do niczego, tylko zmarnowałem bilet." Trudno winić o to wodzireja, ale prawda jest taka, że nie potrafił zapanować nad skur***yństwem tych ludzi, których czasami nazywa się szumnie "kibicami".
W Dąbrowie mamy tylko Klub Kibica, niewolny od wad i popełniający różne głupoty, jak np. świecenie gołymi klatami podczas meczów z Dreznem w zeszłym sezonie. Ale przynajmniej oni mają powód, by nie zgadzać się na kibicowanie klubowi, który niedawno oficjalnie wyparł się swoich korzeni. Tak mi się wydaje. Natomiast Januszowa tłuszcza sukcesu nie ma niczego, poza wystającą słomą z butów i żółcią wylewająca się z ust.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
gerth

Nie wiem która część z Twojego opisu była w zeszłym roku na finałach w Sopocie, KK czy "Janusze" ale wiem jedno, takiego kibolskiego BYDŁA wrzeszczącego w stylu meczów piłkarskich "MKS" nie widziałem nigdy. Ani piszczące kibicki Muszyny ani hałasliwi kibice innych drużyn NIGDY nie odwalili takiej kaszany jak to bydło wrzeszczące "MKS". Zespół MKSu lubiłem ale dziś kojarzy mi się tylko z kibolską, chorzowską (?) hołota kibicującą za 0,5litra (tak to wyglądało na finałach 2013). Chyba słusznie ta trzoda ma krowy jako maskotki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Morgan123

Panie Michale, bardzo szanuje Pana pracę jako dziennikarza! Ale czuję się bardzo dotknięta, wrzucaniem wszystkich kibiców do jednego worka. Od trzech lat chodzę na mecze MKS-u i staram się wspierać zawodniczki jak tylko mogę i NIGDY nie zdarzyło mi się gwizdać na nasz zespół ani wychodzić z meczu przed jego zakończeniem. Tak samo było dzisiaj. Taka opinia, w odniesieniu do niektórych kibiców, jest bardzo niesprawiedliwa! i pragnę zaznaczyć, że nie "CAŁA HALA zaczęło po serii fatalnych pomyłek MKS-u (zamiast wsparcia lub czegokolwiek) jawnie i uroczyście cieszyć się z punktów BKS-u ". A nie należę do Klubu Kibica Seniora ani do KK.
Oczywiście, tym co dzisiaj (i nie tylko ) działo się na hali, czuję się zniesmaczona. Moim zdaniem takie zachowanie (mam na myśli wychodzenie z hali podczas meczu, czy też gwizdy)jest wyrazem braku szacunku do ciężkiej pracy zawodniczek i całego sztabu szkoleniowego, ale Panie Michale proszę pamiętać, że OGÓŁ nie określa poszczególnych JEDNOSTEK na meczu!
Szczerze życzę samych sukcesów w karierze dziennikarza! Pozdrawiam!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bonifacyy

Droga Morgan123, wyjście z hali KK to przejaw protestu wobec skreśleniu z nazwy drużyny członu MKS a zastąpienie go nazwą sponsora. Dla nich człon ten był jak widać bardzo ważny, a moim zdaniem kiepską grę Tauronek ten protest spowodował.
I bardzo dobrze, bo zarząd powinien zrozumieć, że nie pieniądze się liczą, a ludzie. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Morgan123

Wyjście KK w pełni rozumiem (to było po pierwszym secie), ale miałam na myśli wyjście tych kibiców podczas trwania 4 seta. Może źle się wyraziłam, za co przepraszam, ale troszkę emocje mnie poniosły :) Pozdrawiam!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Migelito

Jeżeli uraziłem nie te osoby, które powinny poczuć się urażone i na to zasługują, przepraszam. Wpis był wyrazem wielu emocji i nerwów, jakie nagromadziły się w ostatnich dniach. Oczywiście, wiem, że wśród kibiców MKS-u, ktorzy przychodza do hali Centrum, są ludzie kulturalni, znający się na siatkówce i potrafiący dopingować swój zespół, sęk w tym, że skutecznie zagłusza ich tłuszcza niszcząca wizerunek całego klubu. Mam nadzieję, że wszystko jest jasne. I dziękuję :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Morgan123

Oczywiście, dzisiaj i nie tylko dzisiaj, było bardzo dużo emocji i niestety większość tych negatywnych. Tylko bardzo proszę pamiętać, że jeden komentarz, może wpływać na postrzeganie wszystkich/pozostałych kibiców MKS-u.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
emeres

Panie Redaktorze. Jestem mieszkańcem Dąbrowy Górniczej od wielu lat (znacznie dłużej niż od 1992roku), kibicem siatkówki i kibicem dąbrowskiego klubu siatkarskiego właściwie od początku jego istnienia. Ponieważ nie należę do Klubu Kibica i Klubu Seniora - a miałem okazję być na dzisiejszym meczu - zostałem przez Pana redaktora zakwalifikowany do grona dąbrowskich Januszy, tłuszczy z wystającą z butów słomą i wydzierającą się z ust żółcią - chamem jednym słowem. Może nie jest mi jakoś z tym przesadnie miło, jakoś będę musiał jednak z tym żyć.
Pozwolę sobie jednak podzielić się z Panem kilkoma uwagami. Po pierwsze - jak udało mi się zaobserwować - to jednak określenie "cała hala" być może było z lekka na wyrost. Wśród tej blisko (pewnie) dwutysięcznej widowni, znalazło się jednak "kilka" osób, które bardziej uważny obserwator niekoniecznie nazwałby tłuszczą... Można było zobaczyć również ludzi załamanych, owszem niektórych milczących, ale również przeżywających każdą popsutą piłkę. Co dziwne - miałem również wrażenie że widzę ludzi dopingujących nasze siatkarski do ostatniej chwili (ale może to przez mój słaby wzrok). Do czego zmierzam... Nie wydaje mi się żeby określanie ponad tysiąca ludzi "tłuszczą" było na miejscu - nawet jeżeli duża część osób przebywających na trybunach zachowywała się dzisiaj skandalicznie. To tak jakbym napisał, że cała redakcja Sportowychfaktów.pl nazwała dzisiaj mieszkańców Dąbrowy Górniczej zgromadzonych w Hali Centrum tłuszczą i chamami. , a tak w ogóle uważam że dziennikarze piszący dla tego serwisu to grafomani (od razu zaznaczę, żeby nie było wątpliwości... wcale tak nie uważam, a teksty Redaktora Michała czytam z wielką przyjemnością).
Druga uwaga - historyczna. Podobno została właśnie zabita wielka tradycja. Będę złośliwy, ale gdzie byli Ci wielcy obrońcy tradycji klubu, kiedy to zmieniano nazwę z MMKS na MKS? To taki bardziej z przymróżeniem oka "argument", ale jednak trzeba przyznać, że nazwa z trzema literkami funkcjonuje dopiero od momentu awansu klubu do najwyższej klasy rozgrywkowej...
Trzecia sprawa - wykazuje się Pan pewną niekonsekwencją. Klub Kibica kibicujący BKSowi razem z kibicami Bielska jest super, ale ludzie kibicujący przy ostatniej piłce bielskim siatkarkom to już chamstwo i tłuszcza. To trzymać sztamę z innymi kibicami szalikowcom można a Januszom nie? (na marginesie - pisze Pan na tt, że KK twierdzi że cały opuścił halę - ale nie jest to raczej prawdą - widziałem kila osób które przeszły do sektora zajmowanego przez Gości, a na przykład jeden z chłopaków z KK zajął miejsce obok mnie - w nazwijmy to "środkowej" części hali (zajmowanej przede wszystkim jak wiadomo przez tłuszczę)).
Na koniec - pozwolę sobie na opisanie kilku własnych odczuć.
Po pierwsze - decyzja władz sportowej spółki o pominięciu w nazwie klubu jej rdzennego członu była moim zdaniem nieroztropna. Nie uważam jej za szczególnie skandaliczną, ale jednak conajmniej głupią. Choć wcale nie zdziwię się, że władze spółki musiały się w tej kwestii liczyć ze zdaniem swoich partnerów biznesowych. A koniec końców wolę w gazetach/czy w sportowychfaktach czytać że TAURON BANIMEX DG walczy o medale w Orlen Lidze, niż szukać w trzecioligowej tabeli miejsca MKSu DG. Ja przynajmniej nie wiem wszystkiego, może Pan Redaktor wie jakie były warunki dokooptowania nowego sponsora do nazwy klub (przede wszystkim warunki głównego naszego dobrodzieja - Tauronu).
Po drugie - zachowanie tzw Klubu Kibica uważam za dzieciniadę (przepraszam ale takie jest moje zdanie). Jest tyle inteligentnych sposobów wyrażania swojego niezadowolenia - a ci Państwo wybrali jedną z tych najgłupszych ale i najmniej oryginalnych. Inna sprawa (będę złośliwy...) zgadzam się z Panem - Klub Kibica jest niewolny od wad. (Że się tak łagodnie wyrażę :)) Ci Państwo mają wszelkie instrumenty żeby być liderem w hali, prowadzić doping, próbować edukować Januszową tłuszczę w kwestii kibicowania - jednak często zajmują się głupotami, nie starając się nawet choć trochę zbliżyć do dopingowania drużynie grającej mecz SIATKÓWKI.
Trzecia sprawa - już krótko i ogólnie - Pan "spiker" oraz człowiek odpowiedzialny za "oprawę muzyczną" powinni wybrać się na jakieś przedmiotowe szkolenie; no Panowie... nie tak prowadzi się widowiska siatkarskie...
Jednak odnośnie Klubu Kibica, i naszych wodzirejów - to już opowieść na inny post - jeszcze dłuższy niż te moje powyższe wynurzenia.
I na koniec - dąbrowcy Janusze; chociaż nawet z lekka oburza mnie nazywanie "całej hali" tłuszczą - to jednak niestety całkiem sporo grono osób przychodzących na mecze to tacy nasi typowi przeciętni roszczeniowi wszystkowiedzący oglądacze jakich na polskich obiektach sportowych cała masa (że już prawie napisałem, że tłuszcza). Pytanie tylko, jak to zmienić?... Czy wystawić 1900zakazów "stadionowych/halowych"? Może najlepiej byłoby żeby MKS DG grał jedynie przy obecności zawsze wiernego Klubu Kibica (czyli tak z grubsza ze dwadzieścia osób na meczu), w innej - niższej klasie rozgrywkowej (bo bez sponsorów, bez pieniędzy; ale też bez tłuszczy na trybunach); za to z wieloletnią (kilkuletnią) tradycją? Czy może zacząć edukować kibiców w zakresie prowadzenia dopingu w trakcie widowiska siatkarskiego. Tylko kto miałby to robić? Klub? KLub Kibica? - z całym szacunkiem dla pasji tych Państwa - oni sami muszą nauczyć się jak tworzyć atmosferę widowiska siatkarskiego.
I już całkowicie na zakończenie - naprawdę uważa Pan Panie Michale, że co jak co ale przynajmniej Klub Kibica dzisiaj nie dał za przeproszeniem ciała? Moim skromnym zdaniem dzisiaj był dzień całkowitej klęski zarządu, kibiców, Klubu Kibica. Wszyscy jesteśmy dzisiaj przegranymi. A nasze siatkarki nie potrafiły się w tym bagnie odnaleźć. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Migelito

Nie zdołam pewnie odpowiedzieć na wszystkie ważne zagadnienia, ale zrobię, co w mojej mocy:

- jeszcze raz przepraszam tych, w tym szanownego uż. emeresa, którzy poczuli się urażeni wymową mojego komentarza. Przyznaję, sporo w nim było nieuzasadnionej agresji słownej i niepotrzebnego wyolbrzymiania, poza tym faktycznie można było odnieść wrażenie z lektury, że uznałem całą halę za Januszową hordę. Pisałem to wszystko w sporych emocjach, jako młody człowiek, który sympatyzuje z dabrowskim klubem od czasów jego gry w I lidze i który właśnie z sympatii do tego klubu zajął się lepszym lub gorszym pisaniem o siatkówce. Mogę się tylko tłumaczyć, że forma swobodnej wypowiedzi o cechach bliskich felietonowi, którą przyjałem, może usprawiedliwiać pewnie przekłamania i subiektywny pogląd autora, ale najlepiej nie kombinować i po prostu podjąć dialog jak Polak z Polakiem :) Powtarzam: znam wielu kibiców MKS-u, którzy są jak najdalsi od obrazu, jaki przedstawiłem. Problem w tym, że rzadko kiedy ich widać i słychać, w przeciwieństwie do... no właśnie.

Kwestię ponownego określania, kim są kibice w hali Centrum, a kim redaktorzy portalu Sportowefakty.pl pozwolę sobie pominąć i tylko po raz kolejny powtórzę: przepraszam za uogólnienia wynikłe z emocji. Jest nas wielu - dobrze wypełniających swoją rolę kibiców i dobrze piszących redaktorów. Sęk w tym, by jakoś się wybić ponad... tłuszczę :)

Od kiedy klub stał się członkiem profesjonalnej ligi siatkarskiej, w której znacząca rolę odgrywają prywatni sponsorzy, nazywanie się Miejskim Międzyszkolnym Klubem Sportowym nie miało większego sensu i zmiana nazwy na Miejski Klub Sportowy, oddającej historię i korzenie zespołu, wydaje mi się jak najbardziej naturalna. "Międzyszkolność" jeszcze pierwszoligowego klubu już wtedy była mocno umowna, także nie widzę tutaj niczego zdrożnego. Co innego usuwanie "miejskości" z nazwy.

Nie, Klub Kibica kibicujący z BKS-em nie jest super. Nie jestem jego fanem ani ślepym wyznawcą, mam do niego sporo zastrzeżeń, niekoniecznie jest mi z nim po drodze, co wiem po jednym wyjeździe zorganizowany przezeń, co ciekawe, do Bielska, na jaki się udałem jeszcze jako szary kibic. Myślę, że klub aspirujący do miana wicemistrza Polski stać na to, by lepiej wykorzystać potencjał stojący w oficjalnym klubie kibica, a sam KK, by lepiej dyrygował dopingiem na całej hali, a nie tylko w gronie zaufanych w jednym sektorze. Ale różnica polega na tym, że cokolwiek bym nie myślał o ich formie protestu, jestem w stanie zrozumieć ich oburzenie i to, dlaczego wybrali taki, a nie inny sposób protestu. Natomiast zachowanie części kibiców, która bezczelnie podcina skrzydła własnym zawodniczkom, wydaje mi się po prostu głupie, ale przede wszystkim irracjonalne i pozbawione sensu.
Tak, pisałem na TT o tym, ale to było po prostu podanie opinii samego KK. Oni mają swoją rację, ja mam swoją, bo też swoje widziałem między setami.

Nie wiem, na jakich warunkach Banimex stał się sponsorem tytularnym klubu i wyparł człon MKS. Można się tylko tego domyślać, póki co władze klubu pozostają nieuchwytne, o czym przekonałem się podczas samego spotkania. Ale zamierzam drążyć temat :)

A odnosząc się do tez stawianych przez Ciebie: tak, decyzja zarządu jest głupotą, ale głupota w swojej istocie jest nieprzemyślana, a tu mamy do czynienia z zaplanowanym ruchem, także sam nie wiem, co powinienem o tym sądzić. Tak, trzeba starać się poprawiać jakość kibicowania w największym i najbardziej reprezentatywnym sportowym obiekcie Dąbrowy Górniczej, ale skoro nie udało się to w ciągu ostatnich pięciu lat, to kiedy ma to nastąpić? Nie, zakazy niczego nie dadzą, możemy sobie dowcipkować i przerzucać złośliwościami, ale wulgarni roszczeniowcy na trybunach są problemem, i to nie od tego sezonu, w dodatku nie ma sposobu ani na pozbycie się ich, ani na poprawę.

Tak, w sobotę przegrała cała dąbrowska siatkówka i cały klub. I tylko tyle mogę stwierdzić, recepty powinien wymyślać ktoś mądrzejszy ode mnie, a na pewno ktoś, to ma większy wpływ na sytuację w MKS-ie.

Dziękuję za głos w dyskusji i naprostowanie.
Ze sportowym pozdrowieniem :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Bonifacyy

Witam.
Co do zachowania KK, będę ich twardo bronił, mimo że jestem osobą postronną.
Jeśli ten sposób wyrażenia dezaprobaty na skutek dla nich haniebnej zmiany nazwy drużynie, której kibicują - to jaki równie dobitny?
Wyszli z hali wyrażając swój protest, tym samym swoim brakiem obecności umożliwili reszcie hali, w tym "Januszom" przejęcie pałeczki nad kibicowaniem Tauronkom, co dobitniej ukazało, jak bardzo ważna jest ich obecność podczas spotkań. W ich trakcie bowiem grają kluczową rolę sztandarowo nadając reszcie hasła do skandowania - i według moich obserwacji bardzo dobrze im to szło. Zastanawia mnie tylko dlaczego zarząd po oficjalnym oświadczeniu KK milczy. Skoro mają ludzi odważnych na tyle, by wysyłać na sektor grupę ludzi mających za zadanie zerwać transparent, dlaczego nikt im nie odpowie. Ludzie domagają się odpowiedzi!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.