Wątek dotyczący artykułu

Pierwsze kontrakty w Kaliszu

Sześciu zawodników z poprzedniego sezonu oraz jeden nowy gracz parafowali umowy, które związały ich z ekipą MKS Kalisz na kolejne rozgrywki I ligi.

przeczytaj cały artykuł


Tomasz Kubasik

Moim zdaniem zamiast wydawać samorządowe (czyli wszystkich mieszkańców Kalisza) pieniądze, na zaciężnych zawodników, tylko po to, żeby zrobić garstce kibiców i działaczy radość z gry i utrzymania w I lidze, należy postawić na młodzież, poprzez wzmożenie jej szkolenia i stworzenie kolejnych ośrodków szkoleniowych.
W przeciwnym wypadku zostanie zmarnowanych kolejnych siedem lat, podczas których wyszkolimy trzech, czterech juniorów mogących grać na poziomie I-ligowym.
Tymczasem w Ostrowie Wielkopolskim za dużo mniejsze pieniądze są w stanie swoimi wychowankami bez problemu egzystować w I lidze i szkolić młodzież, która gra w różnych klubach w Polsce z MKS Kalisz na czele.
Opamiętania życzę. Liczy się praca u podstaw, a nie ilość wydanej (wg mnie w większości bez sensu) kasy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (5|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Osiedle Czaszki

Widać, że nie grałeś nigdy w piłkę ręczną i nie byleś jej prawdziwym kibicem! Szerokie szkolenie można prowadzić wtedy, gdy piłka ręczna zostanie odpowiednio rozpropagowana i młodzież sama będzie zainteresowana uprawianiem tej dyscypliny (jak w Ostrowie). Najlepszym sposobem na zainteresowanie młodzieży jest 1 ligowa drużyna, jej sukcesy oraz organizacja imprez z udziałem najlepszych (vide Szczypiorno Cup) W szkołach podstawowych i ponadpodstawowych Kalisza (i powiatu) mamy nauczycieli WF, którzy "odbębniają" swoje lekcje nie zaszczepiając bakcyla uprawiania sportu młodzieży! Tolerują uniki i lewe zwolnienia lekarskie! Kiedyś wf-iści sami wyszukiwali talenty i kierowali je do odpowiednich sekcji. Za moich czasów takimi "szalonymi" nauczycielami byli Edward Błotny, Stanisław Elegańczyk, Tomasz Kwinta i Mundek Kubisiak. Dziś takich nie ma! Nikt nie chce przepracować jednej godziny za darmo! Utrzymanie jedynej w Kaliszu drużyny na tak wysokim poziomie rozgrywek powinno być priorytetem dla władz miasta! Wydawanie publicznych pieniędzy na takie drużyny jak Calisia (spada z 2 ligi), czy KKS to wyrzucanie dużych środków w błoto! Żaden liczący się w Polsce klub nie gra dziś własnymi wychowankami, a stawianie za wzór Ostrowii to nadużycie! Ostrowia musi grac juniorami, bo na zawodników z wyższej półki jej nie stać (permanentny brak kasy!!!). Wyróżniający się zawodnicy odchodzą do innych klubów żeby się rozwijać i podnosić poziom swoich umiejętności, a to możliwe jest tylko w silnym kadrowo i finansowo klubie. Zaciężnych zawodników sprowadza się nie dla kaprysu działaczy i garstki kibiców (na meczu derbowym z Ostrowią było ich ok. 1600, a na każdym meczu jest ~300, czyli wiemy już ile to jest "garstka") lecz celem uzupełnienia składu o brakujące ogniwa (vide Mikołaj Krekora, Mariusz Kuśmierczyk). Zanim wychowamy własnego bramkarza o takim potencjale i umiejętnościach może minąć 20 lat!!! Idąc tropem twojego rozumowania powinniśmy oprzeć drużynę na wychowankach, grać ogony w 2 lidze i dostarczać najzdolniejszych zawodników do bogatszych zespołów??? Efektem tego będzie oszczędzenie i wydanie z sensem paru złotych..... i oczywiście puste trybuny w Arenie, zmniejszające się zainteresowanie kibiców, brak wpływów z biletów i od sponsorów oraz malejące wsparcie władz miasta (no bo kto zainwestuje w klubik z ogona 2 ligi???). Na koniec pytanie: ilu wychowanków gra aktualnie w Vive Kielce lub w Orlen Płock??? Zanim coś napiszesz stuknij się 3 razy w czoło!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tomasz Kubasik

Stukam się w czoło za każdy razem, gdy czytam takie wypowiedzi jak twoje.
Mieliśmy w Kaliszu ekstraligę siatkówki kobiet i pełne trybuny. Drużyna ta jak i jej sukcesy były budowane tylko i wyłącznie w oparciu o pieniądze. Ile ośrodków szkolenia młodzieży powstało w tym czasie w Kaliszu? Ile kaliskich szkół powołało dożycia swoje drużyny siatkówki? Co nam pozostało gdy skończyły się pieniądze? Odpowiedz sobie na te pytania i zacznij myśleć logicznie.
Mieliśmy w Kaliszu mecze reprezentacji Polski w piłce ręcznej. Były różnego rodzaju turnieje. Od wielkiego dzwonu, bo nauczycielom się nie chciało, organizowano zawody szkół podstawowych. Jakoś nie zauważyłem z tej przyczyny wzmożonego zainteresowania piłką ręczną u młodzieży. Za to zauważyłem zainteresowanie wynikające działalności Zespołu Szkół nr 7 na Zagorzynku i pracującego tam Mateusza Różańskiego. Wg mnie wnioski zasuwają się same.
Większość osób "rzondzoncych" kaliską piłką ręczną, grało kiedyś w piłkę ręczną. I co? Wynikają z tego jakieś predyspozycje do zarządzania klubem? Nie sądzę. Wg mnie, tak jak lekarz nie powinien zarządzać szpitalem, tak były zawodnik nie powinien zarządzać klubem.
Moim zdaniem 300 osób na trybunach to garstka. Do tego połowa z nich wchodzi za darmo. Wpływy z biletów z pozostałych 150-ciu to maksymalnie 1050 zł. Nie wystarczy to nawet na pokrycie kosztów ochrony i zabezpieczenia medycznego imprezy masowej. Może więc zmienić halę, ograniczyć ilość kibiców do 299, zrezygnować z imprezy masowej i zaoszczędzić samorządowe, czyli nasze pieniądze? Tak na marginesie: dlaczego siatkarze grają przy Łódzkiej, a koszykarze przy 3-go maja?
Ostrovia przy 4-krotnie mniejszym budżecie potrafi utrzymać się w I lidze i szkolić młodzież. Przy takich pieniądzach MKS Kalisz przestałby istnieć. Jeżeli w Osrtovii jest tak źle, to dlaczego Tomczak do niej odchodzi?
Są chętni pasjonaci do szkolenia młodzieży? Można się jeszcze zapisać na kurs organizowany przez Wielkopolski Związek Piłki Ręcznej. www.wzprpoznan.pl

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
PyraZPolaCebuli

Odniosę się tylko do fragmentu o siatkówce żeńskiej, bo tutaj mamy nadużycie:
W Kaliszu działają (działały) po okresie upadku Calisii co najmniej dwa kluby - Augustynki i MUKS Aber, które odnoszą sukcesy na młodzieżowej arenie, a spod rąk trenerów wyszły ostatnio dwie młodzieżowe reprezentantki Polski - Ewelina Janicka oraz Klaudia Grzelak, która była podstawową zawodniczką ekipy, która zdobyła ME kadetek. Na dodatek od września startuje SMS z nakierowaniem na siatkówkę. Młode talenty nie wpłynęły na zawiązanie się klubu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tomasz Kubasik

Droga Pyro! Jakie nadużycie?! Zadałem trzy proste pytania dotyczące kaliskiej siatkówki, na który każdy powinien sobie odpowiedzieć i wyciągnąć wnioski. To co zostało, gdy zabrakło pieniędzy, niech każdy oceni sam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Osiedle Czaszki

Nawet nie chce się odpowiadać na komunały wypisywane przez osobę o nazwisku Kubasik, ale przynajmniej jedną rzecz muszę sprostować! Szpital, to nie klub piłkarski! Szpital to nie firma komercyjna, a klub otrzymując tylko część dotacji na swoją działalność, musi na pozostałe wydatki zarobić lub szukać sponsorów! Im wyższa klasa rozgrywkowa i lepsze wyniki, tym łatwiej znaleźć reklamodawcę i sponsora! To są prawa ekonomii panie Kubasik. Sport kwalifikowany potrzebuje wsparcia finansowego samorządu, miejscowych firm i przedsiębiorców. Opierając się jedynie na szkoleniu staniemy się dostawcą utalentowanych zawodników dla innych klubów (vide Ostrovia)! Jestem w stanie zrozumieć, że bardzo nie lubi pan obecnego zarządu MKS i może jest pan zagorzałym fanem pana Budrewicza, ale niech pan spróbuje zrozumieć, że w sporcie olbrzymia większość działaczy i trenerów to byli zawodnicy. I to nie tylko w piłce ręcznej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Tomasz Kubasik

Drogie Osiedle Czaszki tak chętnie ukrywające się za anonimowością!
Po pierwsze: proponuję poczytać moje wcześniejsze komentarze. Nie jestem i nie byłem zwolennikiem pana Bruno, tak samo jak nie darzę sympatią "działaczy" piłki ręcznej. Całkowicie natomiast nie trawię wirtualnego klubu MKS Kalisz, który właściwie nie istnieje, a ludzie w nim ulokowani są z politycznego nadania.
Po drugie: jeżeli tak cenisz prawa ekonomii, to dlaczego tolerujesz tak bardzo nieekonomiczne działania samorządu jak sponsorowanie klubów sportowych i utrzymywanie nierentownych obiektów? Ja nie wyrażam zgody na wydawanie publicznych środków na sponsorowanie ciepłych posadek kilkudziesięciu sportowcom, kilkunastu trenerom i całej rzeszy krewnych i znajomych królika.
Po trzecie: skoro tak krytycznie oceniasz sytuację w kaliskiej siatkówce, dlaczego nie stosujesz tych samych kryteriów oceny do kaliskiego szczypiorniaka. Przecież wg mnie zarządzanie i podejście w obu tych dyscyplinach niczym się nie różni. A może jesteś w zarządzie piłki ręcznej?
Na koniec: trochę więcej odwagi. Potrafisz już wyrażać swoje poglądy. Nie bój się tego i nie wstydź. Podpisz się z imienia i nazwiska. Łatwiej dyskutuje się z osobą fizyczną niż anonimowym awatarem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.