Wątek dotyczący posta na blogu

Typer wielkoszlemowy - US Open

Pottermaniack

 Doskonale znana z blogów piłkarskich zabawa wkracza na tenisowe salony. ;) Zasady sa proste - gra jest otwarta dla każdego chętnego. Typowanie polega na wskazaniu rund, w jakich wybrani tenisiści odpadną w nadchodzącym turnieju singlowym US Open, a od ćwierćfinałów na wskazaniu zawodników, którzy awansują (…)

przeczytaj cały artykuł


Fabby

Witam Cię, Potterze :) Przepraszam, że zaglądam tu dopiero dzisiaj, kiedy zdążyłeś już zgromadzić całkiem sporą liczbę komentarzy, a w niektórych z nich pewnie i typów. Ja chyba nie dam rady aż tak "wróżyć z fusów". Salvo ma tu słuszność- bardzo trudno bez drabinki wskazać zawodników, którzy dojdą do konkretnej fazy, gdyż przewrotność losu może sprawdzić, że niektórzy z nich trafią na siebie. Chociaż to sprzeczne z zasadami, to ja postaram się przybliżyć, jak mniej więcej widzę tegoroczne US Open. Spróbuję zgadnąć, kto zamelduje się w drugim tygodniu rozgrywek.
Zacznę od panów. Wiemy już, że Rafael Nadal się wycofał. Mamy więc o jednego "Wielkiego" mniej. Pozostaje Nam trzech. Novak Djoković w Montrealu i Cinncinnati nie pokazał nic. Jego kiepska dyspozycja to zapewne wypadkowa wielu zmian w życiu osobistym oraz osiągnięcia celu, jakim było ponowne zwycięstwo w Wimbledonie. Nie pamiętam, kiedy ostatnio Serb dwa razy pod rząd w następujących po sobie "tysięcznikach" przegrał tak wcześnie. Może więc to niepokoić, aczkolwiek nie musi też przekreślać jego szans w Nowym Jorku. Dla mnie jego forma w ostatnim Szlemie jest wielką niewiadomą.
Dalej mój ulubiony Murray. Co tu dużo mówić? Brak tytułu od Wimbledonu 2013 (ba, od tej pory nawet nie był blisko wywalczenia kolejnego) i dwa wielkie choki (3:0 z Tsongą w decydującym secie w Montrealu oraz 4:1 z Federerem w drugim secie po przegraniu pierwszej partii) w dwóch ostatnich imprezach mówią same za siebie. Moim zdaniem dużym błędem była rezygnacja ze współpracy z Lendlem. Nie znam jednak tła wydarzeń i tak naprawdę nie mam pojęcia, dlaczego Ivan przestał być trenerem Andy'ego. Widzę jednak, co się dzieje. Gdy w sztabie Szkota zasiadał pochodzący z Czechosłowacji szkoleniowiec zawodnik miał poukładane w głowie. Jego grę cechował spokój i żelazna konsekwencja. Muzzman twierdzi, że jest zadowolony z efektów współpracy z Amelie Mauresmo. Niestety, na razie nie widać ich na korcie. W obliczu słabości czołówki powinien był zdobyć przynajmniej jedną amerykańską "koronę". Były na to duże szanse. W US Open też są, ale dopóki ma odporność psychiczną roztrzepanego nastolatka, to nie zostaną one wykorzystane.
Federer. Szczerze mówiąc nie miałam zbyt wiele czasu, by przyglądać się jego grze, jednak panuje powszechna opinia, że jego performance w amerykańskim tournee pozostawiał wiele do życzenia. Mimo to bez problemu wygrał w Cincy, a i w Montrealu dotarł do finału. Na ten moment jest dla mnie głównym faworytem Wielkiego Szlema w Nowym Jorku. 27-latkowie, o których pisałam wyżej, w prezentowanej w US Open Series formie nie powinni zagrozić Maestro. Coś mi mówi, że Djoković się zbierze na zmagania na Flushing Meadows. Murray? Ja MAM NADZIEJĘ, ale wydaje mi się to mniej pewne niż w przypadku światowej "jedynki".
Co dalej? Wielka Czwórka regularnie stawiana jest w roli głównych kadydatów do wielkoszlemowych zwycięstw. Kto jeszcze może zanotować dobry występ? Na pewno czarnym koniem może być Jo-Wilfried Tsonga, który w Montrealu pokazał, że jest w tym roku groźny na hardzie i zamierza się odkuć po słabszej pierwszej połowie sezonu. W jego przypadku szybka porażka w Cincy mnie nie martwi. Zdaje się, że wygrany chwilę wcześniej "tysięcznik" wręcz nadmiernie go uskrzydlił, co sprawiło, że Francuz mocno "pokpił sprawę" w kolejnych zawodach. Myślę, że Tsonga może wykorzystać korzystną sytuację (słabość Wielkich) i zajść daleko.
Nie wiem, co ze Stanem. Ostatnio raczej nie błyszczy. Jego poczynania jakoś umykają mojej uwadze. Ferrera i Berdycha w ogóle nie biorę pod uwagę. Muszę pisać, dlaczego? No dobrze, uzasadnię. Pierwszy to wyrobnik, a nie wielki mistrz. Poza tym, wcale nie jest to tenisista poza zasięgiem "młodych gniewnych". Natomiast Berdych w ogóle jest w dołku w ostatnich tygodniach. Przy czym warto jeszcze w kontekście Czecha przypomnieć, że przy poważniejszym tenisowym sprawdzianie zwykle spotykają nas z jego strony dużego rozmiaru rozczarowania. Przykładu nie trzeba daleko szukać: ćwierćfinał Wimbledonu 2013. Brak walki z Djokoviciem. Jeszcze w pierwszym secie jakoś się stawiał, ale dalej kompletnie odpuścił. Generalnie to ani przez sekundę nie miałam wątpliwości, kto wygra ten mecz. I to nie jest jednostkowa sytuacja. Pamiętam, jak w jakimś małym Internationalu w zeszłym roku było rozstawiony z "jedynką" i nawet tego tytułu nie zdobył. Do Mistrzostw ATP przystąpił bez turniejowego zwycięstwa. Jako JEDYNY z uczestników.
Ja kibicuję Dimitrovowi, choć na razie nie czaruje on na kortach twardych tak jak to robił na trawie. Mam też cichą nadzieję, że coś zwojuje Nishikori, ale Bułgar jest bezpieczniejszym typem, ponieważ Japończyk raczej nie cieszy się "końskim zdrowiem" i nigdy nie wiadomo, czy kontuzja nie umożliwi mu dalszej gry. Czego mu oczywiście nie życzę, bo go wręcz uwielbiam.
Reasumując, na starcie zabraknie jednego z czołowych tenisistów, od razu zwraca też uwagę nie najlepsza dyspozycja pozostałych Trzech Wielkich w ostatnim czasie. Albo raczej Dwóch, bo Maestro na ich tle się broni. Taki stan może być okazją do zmasowanego ataku "młodych gniewnych", na co mam nadzieję.
P.S. Dzisiaj dam sobie spokój z paniami, bo i tak się rozpisałam. Pewnie nikt nawet nie przeczyta :D Mimo wszystko, wolę wyrazić swoją opinię tutaj niż na Facebooku, gdzie zostanę zwyzywana od "małolat". Pozdrawiam Ciebie Potterze oraz oczywiście czytających twoje posty userów :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
szakaluch

Pewnie nikt nawet nie przeczyta


Ja przeczytałem :) Chciałem się przyczepić,że Czechosłowacji nie ma,ale rzeczywiście Lendl stał się obywatelem USA rok przed rozpadem Czechosłowacji ;) Ogromna wiedza i duża mądrość w temacie tenisa bardzo mi zaimponowały(mi laikowi w tych sprawach).Ja kibicowałem Nadalowi(szkoda,że nie wystąpi) bo to znany fan RM;),a poza tym trzymam kciuki za Age i Jerzyka:)
Pozdrawiam

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Fabby

Pamiętałam, że Ivan urodził się jako obywatel Czechosłowacji. Tego kraju już obecnie nie ma, ale mimo wszystko w mojej wypowiedzi zaryzykowałam, żeby uniknąć nadmiernej liczby powtórzeń. Jednak jestem świadoma, jak obecnie wygląda podział polityczny Europy i świata. A za miłe słowa oczywiście dziękuję :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.