Wątek dotyczący artykułu

Grupa Azoty Unia Tarnów - SPAR Falubaz Zielona Góra 45:45 (wynik)

Niezwykle osłabiona Grupa Azoty Unia Tarnów ostatecznie wyszarpała SPAR Falubazowi zwycięstwo z rąk. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, a na konto Jaskółek trafiło dodatkowe oczko bonusowe.

przeczytaj cały artykuł


Łukasz UT

Ale kto chodzi na żużel i orientuje się w przepisach wiedział że Cieślak chce na 14 i 15 bieg wystawić najmocniejszych bo tylko to dawało szansę na wygraną.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jh33

my w 13 biegu też mogliśmy zamiast 5:1 4:2 przywieźć, wtedy w 14 biegu nie mieliby nic do gadania ;) dobrze jest jak jest :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentator Widmo

Jechali bez 3 podstawowych zawodników. Te manewry to była jedyna szansa coś zawalczyć dla Tarnowa w tym meczu tak dla kibiców bo i tak maja 1 po zasadniczej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentator Widmo

No może trochę masz racje. Falubaz też mógł wjechać w taśmę i byłoby 3-2 np. i 37-40 rezerwy by nie było. Zaryzykowali wyszli na 6 pkt przewagi ale nie zdołali obronić tego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Steve Rondel

Nawet uważam że Cieślak zrobił duży błąd jeśli kazał Kozie celowo wjechać w taśmę (bo w celową taśmę Gomóły nie wierzę).
Nie wziął bowiem pod uwagę dwóch rzeczy:
- przebiegu tego biegu, przecież wystarczyłby defekt, któregoś z Falubazu i z 1:5 robi się 2:3 i cały plan diabli biorą - więc z dwojga złego lepsze 3:3.
- ewentualnej reakcji kierownictwa rywali, po tych ewidentnych zagraniach zdradził swoje zamysły taktyczne, aż się więc prosiło o wygranie przez Falubaz XIII-tego biegu tylko 4:2 a nie 5:1. Wtedy Tarnów byłby bez szans na zwycięstwo a i raczej bonus dla Zielonki bo w XIV-tym musiałby pojechać Borowicz z Dąbrowskim.
Reasumując Dobrucki musi się jeszcze wiele nauczyć, dobry manager to taki, który drużynie pomaga gdy tego wymaga sytuacja a nie taki, który wybiera skład i wypisuje program. Pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
yoyo

No tak, Dobrucki też dał plamę. Chyba za dużo podglądał nasz ekstra duet Jąder/Jankowski i pewne "manewry taktyczne" sobie przysposobił.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Steve Rondel

jestem pewien że Skóra nie dałby się tak zrobić jak dzisiaj Dobrucki czy Wasz były super duet J/J - co nie za bardzo mnie cieszy w kontekście półfinałowego dwumeczu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
biało niebieski 1966

Cieślak postawił wszystko na jedną kartę i cel osiągnął.Było by jeszcze lepiej gdyby nie wyskok Pepego.Muszę oglądnąć powtórki tego biegu bo z perspektywy pierwszego łuku ciężko być obiektywnym co się naprawdę wydarzyło między Pepem a Januszem.Wyglądało to tak jakby Pepe bez wyłamania motocykla wchodził w łuk i wygrzmocił w Janka.Skorzystał na tym Hampel.Jechaliśmy na 5:1.Niby mecz o nic ale emocje jeszcze są.Jednak jak Cieślak ma za przeciwnika takiego taktyka jak Dobrucki pożal się Boże to nic dziwnego iż ratujemy remis dwoma zawodnikami i juniorami.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Steve Rondel

A moim zdaniem Cieślak popełnił duży błąd tak ostentacyjnie odsłaniając taktykę. Ja na jego miejscu kazałbym ruszać ostro, kto wie jak bieg by się potoczył, może defekt któregoś Falubaza. Gdyby nie układało się dobrze wystarczyło zamarkować defekt przy 2:4 albo nie robić zupełnie nic przy 1:5.
Tymczasem Cieślak każąc Kozie zerwać taśmę równo z zapaleniem się zielonego światła dał jasny sygnał jakie ma zamiary a dodatkowo czas na naradę sztabowi rywala. Aż się prosiło o tylko 4:2 dla Falubazu. Bo to TYLKO oznaczałoby pewne zwycięstwo Myszy i 75% szans na bonusa.
Reasumując: Gdyby rywalem Cieślaka był drugi ... Cieślak Falubaz wygrałby ten mecz i to raczej z bonusem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
biało niebieski 1966

Dlatego Ci piszę dobrze wiedział z jakim taktykiem ma do czynienia.Postawił wszystko na jedną kartę i cel osiągnął.Gdyby nie chamski wybryk Protasiewicza w 15 biegu cel by był osiągnięty jeszcze na 100 procent.Zresztą według mnie i tak jest osiągnięty.Dziś Ernest jeździł bardzo słabo.Jego wynoszenie się na zewnętrzną na łukach zwłaszcza na drugim gdzie szybkość jest większa to porażka.Cieślak nie mógł stawiać na niego.Dąbrowski widać,że nie ma na czym jechać.Gomóła mnie osobiście rozczarował.Więc widzisz jechaliśmy dwoma zawodnikami i jednym juniorem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.