Wątek dotyczący artykułu

MŚ, gr. E: Mariusz Wlazły show! - relacja z meczu Polska - Włochy

Mimo słabego początku biało-czerwoni udowodnili, że są mocni nie tylko psychicznie, ale również fizycznie i pokonali zespół z Półwyspu Apenińskiego 3:1. Dzięki temu wciąż liczą się w walce o awans.

przeczytaj cały artykuł


KANAP

wystawianie Miki to koszmar, człowiek jest w beznadziejnej dyspozycji, a co najgorsze jest przestraszony i ten strach, niepewność udziela się całemu zespołowi. przez niego już straciliśmy sety z USA i Włochami. Buszek już jest w lepszej dyspozycji niż Mika. co do Nowakowskiego w obecnej dyspozycji to trybuny są odpowiednim miejscem, podejrzewam że Wrona lepiej grałby od Kłosa, ten popełnia za dużo juniorskich błędów, wczoraj niemiłosiernie wieszał się na siatce. moja wyjściowa szóstka: Drzyzga, Wlazły, Winiarski, Kubiak, Możdzonek, Wrona, Zatorski. na trybunach Nowakowski z Igłą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
stary kibic

Cała "wyjściowa" szóstka to autorski twór Stefana, myślę że nie bez przemyśleń i obserwacji (co pokazała pierwsza faza turnieju). Po MHJW osobiście miałem inne spostrzeżenia, ale z założenia ławka jest długa i każdy może grać za każdego. Wg mnie rdzeń drużyny wtedy powinien składać się z Fabiana, Pita, Igły, Winiara i Mariusza. Przyjęciem Stefan powinien rotować, żeby jednych nie zajechać, a drugich nie zamrozić. Nie wiem skąd twoja wiedza o dyspozycji Buszka, skoro w turnieju prawie nie powąchał parkietu. Środkowymi powinien grać w takich meczach jak z USA czy Włochami Marcinem i Kłosem, a z takimi zespołami jak Francja, Serbia, Iran Pitem i Wroną. Dlaczego upieram się przy Igle? Dziś to historia, bo on już wypadł z turnieju i może mieć problem z wejściem do drużyny, ale na trudne mecze jego doświadczenie i trzymanie ducha zespołu jest bardziej wartościowe niż podbicie kilku piłek przez Pawła. Wypada jeden na przyjęciu i cała układanka z Pawłem się sypie. Drugi Paweł, Guma, dopóki miał przyjęcie do rozegrania grał jak z nut, a jeśli coś nie szło, to pierwszy wprowadzał nerwówkę i reszcie nie szło. Co do Miki - gdyby iść twoim tokiem myślenia, to Mariusza po kilku czapach i zepsutych zagrywkach też należało nie wpuszczać na parkiet. Wszystko jest w głowach i ważne, żeby Stefan to umiał naprawić, bo nic nie jest stracone. Jak na razie w dwóch najtrudniejszych meczach najmniej przygotowany na wydarzenia był sztab trenerski.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
KANAP

Mika już w Wrocławiu grał beznadziejnie słabo, dlatego możesz sobie go reanimować tylko poza MŚ. Ignaczak słabo przyjmuje, Zatorski jest zdecydowanie lepszym libero, już widzę co by było w meczu z Amerykanami czy Włochami, którzy wczoraj też nieźle zagrywali. I nie tłumacz sobie dyspozycją, czy formą, "zamrożeniem". Wystarczy spojrzeć na statystyki z całego sezonu plus ligi i Zatorski jest zdecydowanie lepszy w przyjęciu zagrywki. I to jest powód postawienia na Zatorskiego przez Antigę. Nowakowski nie gra nic, a Mika jeszcze pogłębia dno, zszedł poniżej i grzebie się w mule. Jest dowodem na to, że jeden zestrachany zawodnik może wprowadzić panikę w całym zespole. Zrobił to w meczu z USA i teraz z Włochami. Strach, niepewność, panika jest zaraźliwa. Buszek takich cyrków na boisku nigdy nie odstawiał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|2)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
stary kibic

Widzisz to jak widzisz, może nawet w tym być trochę fantazji i zwykłego chciejstwa. Jeśli "zestrachany" Mika ma decydujący wpływ na doświadczonych kolegów i nie umieją sobie z tym poradzić, to gdzie jest praca z drużyną? Uważam, że cała drużyna nie wytrzymała presji, a postawa Mateusza nie jest odosobniona, tyle, że w niego było kierowane 60% zagrywek w każdym meczu i po to był wystawiony, żeby je przyjmować. Wczoraj widziałem, jak Guma się ciskał, zamiast wprowadzać spokój. Wszedł Fabian i gra drużyny wyglądała już lepiej, a zwłaszcza gra Mariusza. Co do Zatora - mieszasz pojęcia. Ja mówię o dyspozycji tuż przed MŚ, gdzie z Rosją Igła grał jak natchniony - sezon ligowy to prehistoria, a statystyki Pawła (nawet ponad 50%) to przyjęcie 15 piłek z czego 8 poprawnie.. Do formy Miki używasz porównania z Wrocławia (tylko z Kamerunem zagrał słabiej), a Zatorowi wyciągasz sezon ligowy. Ja pozostanę przy swojej opinii, że sztab trenerski kieruje całością, zna dyspozycję i psychikę graczy i on odpowiada za przygotowanie ustawienia i gry zespołu w każdym meczu. I odpowiada za plan awaryjny.. A tworzenie zespołu nie polega na skupieniu najlepszych statystycznie zawodników - to ma być drużyna, jak podkreślał w którymś wywiadzie Marek Karbarz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
KANAP

psycholog z ciebie marny, jeden zawodnik spanikowany może zaszkodzić całej drużynie. co do tego że trener wie kto jest najlepszy i takich desygnuje do gry, na przykładzie Miki ściąganego -nawet nie po połowie pierwszego seta - widać że trener nie jest wstanie ocenić kto jest bez formy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
stary kibic

Staram się nie oceniać poziomu twojej wiedzy na temat siatkówki i psychologii sportu, choć jakąś opinię sobie wyrobiłem :) a ostatnim zdaniem zdajesz się potwierdzać moje przemyślenia o wpływie sztabu trenerskiego na grę drużyny..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
stary kibic

Nie pierwsze :) ale z początku było tak sobie. Dobrze, że zaczęło się coś dziać, wtedy emocje narastały, a końcówka była zaje..sta :) Poziom taki sobie, ale walka o te punkciki dawała kopa.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ares87

Hala pozwala inaczej odczuwać emocję i nawet tak szarpany mecz jak wczoraj daje nieprawdopodobne odczucia :). 3-0 nie było ale 3-1 to też powód do opowiadania wnukom.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gromek

To prawda. Ja też oglądałem wczorajszy mecz z AA i wszystkiego w statystykach nie widziałem. Inaczej jest jak widzisz zagrywkę popsutą swoją, ale chwilę później psuje ją i rywal, co podnosi wrzawę ponad 10 tys. ludzi, a inaczej gdy mądrzy komentatorzy ze statystykami mówią, że to już czterdziesta zepsuta zagrywka w meczu :P A wczoraj w Łodzi po niemrawym początku atmosfera była naprawdę fajna. Mnie się podobały niektóre wstawki muzyczne, które powodowały ciary, nie z racji super bitu, ale momentu meczu i wrzawy innych kibiców.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Gromek

Dziwię się szanowny Stary Kibicu, że masz taką anielską cierpliwość do niektórych ;) a sposób wyważania przez Ciebie myśli jest godny podziwu. Pieniaczy i krytykantów tu nie brakuje, a siatkówka jest grą tak nieprzewidywalną, że naprawdę kłócenie się na temat poszczególnych zawodników czy meczów nie do końca ma jakikolwiek merytoryczny sens. Polacy z Włochami na przykład wymęczyli zwycięstwo, ale to wcale nie znaczy, że meczu z Iranem nie mogą zagrać na o niebo lepszym poziomie. Przykładów daleko szukać nie trzeba. USA pierwszą rundę grało po prostu słabo. A w drugiej wygrali w znakomitym stylu mecze z dwoma najtrudniejszymi przeciwnikami i z drużyny, która musiała modlić się o awans stali się pierwszą, która awans ma praktycznie pewny! Nasi mają wahania formy, ale kto ich nie ma? Brazylia była już na kolanach w meczu z Koreą i nie radziły sobie większe tuzy niż będący na dorobku Mika, którego tutaj niektórzy wysłaliby w ogóle chyba na zajęcia z siatkarskiego nauczania początkowego. O ile się nie mylę ten koleś nie pękał w światówce w starciach z Brazylią, ale zaraz ktoś powie, że Brazylia grała wtedy słabo ;) No i możemy się tak przekrzykiwać z ignorantami ;) O drużynie świadczy jej ostatni mecz. Polska wygrała i nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby nie wygrała i w weekend. Jak przegra to można pokrytywać, ale jak wygrała mecz ważny psychicznie (stylu na koniec nikt nie rozlicza) to i tak znajdą się tacy, którzy wytkną Wlazłemu kilka zepsutych serwisów :P

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
stary kibic

Czasem i mnie ponosi :), ale jest gdzieś we mnie pamięć słów z dziecinnego nauczania jeszcze w szkole podstawowej: "w dyskusji używaj argumentów, a nie wyzwisk - jesteś głupi, to o tobie" stąd staram się zrozumieć adwersarza i znaleźć wspólne rozwiązanie problemu. Czasem jest to zbyt trudne :) A co do siatkówki - najwięcej do powiedzenia mają ludzie "napakowani" swoimi przekonaniami, gdzie trudno o merytoryczną wiedzę i sensowną analizę. Siatkówkę traktuję jako mądry dodatek do swoich zainteresowań i rozrywkę. Musi to jednak mieć jakiś logiczny ciąg i sensowne emocje. Atmosfera hali, meczu, dyskusji w szatni - to gdzieś zostało od czasu kiedy sam grywałem. Powrót do fajnych chwil.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Komentarz usunięty

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.