Wątek dotyczący artykułu

Rozmawiam z wieloma klubami, interesują mnie wszystkie oferty - rozmowa z Gregiem Hancockiem

- Aktualnie kontaktuję się z wieloma klubami. Jestem zainteresowany rozmowami ze wszystkimi ekipami - przyznaje w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Amerykanin Greg Hancock.

przeczytaj cały artykuł


miroslaw998

A to mu się dostało.Przyznam że z uwagą przeczytałem omal wszystkie posty i z wieloma się zgadzam. Pozwolę sobie jednak publicznie zadać retoryczne pytania.
Jaki cel przyświecał Prezesom którzy go zatrudniali?
Czego oczekiwali?
Gwarantuję Wam,że poza ostatnimi wydarzeniami związanymi z najnowszą historią z Tarnowa,długo będziecie szperali w pamięci aby doszukać się podobnego przypadku.
Muszę tu dodać natychmiast rzecz o której wielu albo zapomina albo nie zdaje sobie sprawy z tego co mogło,zaznaczam mogło się stać.
Co mam na myśli? Sam wypadek w Gorzowie.Przynajmniej dla mnie na początku wyglądał koszmarnie.To że motor nie urwał mu palca,palców czy kawał ręki to ogromny sukces.Widzicie jak wyrywa wręcz rękę z miejsca które mogło zmielić mu ją i ...zakończyć karierę?
Każdy zawodnik coś tam sobie zakłada i planuje przed sezonem.
W jego akurat przypadku,pojawiła się okazja i szansa na zdobycie w tym wieku tytułu Mistrza Świata.Tego co dla wielu pozostanie tylko w marzeniach sennych.Wpisuje się na karty historii jak nasz Tomasz.Darujmy sobie przykłady ale ile razy Tomasz miał szanse na tytuł a pokrzyżowała to kontuzja?Mistrzem został raz a jacy dumni z tego byliśmy.Okazuje się więc że do Grega mu ...daleko.
Ponadto od lat Tomasz ma zawsze "wspólników" w GP co mobilizuje dodatkowo a Greg?Od lat walczy sam bo reszta jego pobratymców,to poziom naszej II ligi.
Chciał więc zrobić wszystko aby ten tytuł zdobyć nawet kosztem klubu z Tarnowa który zdominował ligę jak pamiętamy.
Mała dygresja w tym miejscu.
W podobnej ale tylko podobnej sytuacji Pedersen ,też w końcu nie tak tani zawodnik,swoimi decyzjami nie doprowadził do sytuacji że jego klub zdobył zamiast złota brąz.
W tym przypadku klub opuścił ekstraligę!!!
Czy dziś ktoś o tym wspomina?Ktoś go krytykuje na każdym kroku?
Nie? A dlaczego? Czyżby klub z Podkarpacia był czymś gorszym?Czy Pedersena kochamy inną miłością jak Grega?
A teraz z innej beczki.
Osobiście byłem świadkiem kończenia karier przez wielu zawodników.
Naręcza kwiatów które zwiędły a zostały wręczone na koniec niosło kilka dziewcząt.Potem pozostaje coś co nazywamy prozą życie.Codzienność.Życie jakby po życiu.Kwiatów już nie ma a w okresie o jakim wspominam nie było milionowych kontraktów jak dziś.Dodam że ci o których piszę są na kartach naszej historii a nazwisk nie wymieniam bo może sobie tego nie życzą.
Czy przypominacie sobie film pokazujący Grega a nakręcony w jego domu?Pokazujący jego żonę,dzieciaki? To są istoty żyjące i trudno oczekiwać aby powiedzmy żona czy żony zawodników utrzymywały finansowy ciężar.Aby to z ich dochodów rodzina zawodnika zapewniała sobie dostatnią przyszłość po zakończeniu kariery.
Kolejny przykład. Emil. Pamiętamy że do nas trafił jako dzieciak.
Nauczono go wszystkiego omal a że okazał się zdolny i pojętny,zaczęto mu płacić a nie tylko utrzymywać.
Pamiętamy że stracił ojca,że ma brata i matkę mieszkającą bynajmniej nie w Kuwejcie na działce ropą tryskającą.
Można dyskutować w jakim procencie oczekiwania finansowe to wymysł Emila a na ile jego "sutenera"? Piszę to specjalnie bo dla mnie to właśnie jest chore,rola tego niby opiekuna.Jest to zgodne z literą prawa ale gdybym ja zebrał z dwie,trzy panienki to już nie.Wtedy mnie do mamra zamkną bo ja czerpię korzyści!Suskiewicz i jemu podobni nie.Cóż skoro takie prawo.
Czy kogoś dziwi że Emil połakomił się na ofertę Leszna?
Wszyscy wiemy że musiała być zdecydowanie wyższa od tej z Torunia.
Tenże Emil co chcę podkreślić stał się jako najmłodszy głową rodziny.Musi zapewnić sobie z tego co czytałem także bratu środki do uprawiania żużla.Matka też nie może mieszkać w jakiejś "drewutni". Kariera wiecznie trwać nie będzie a więc skąd to zdziwienie że są takie czy inne oczekiwania?
Można też przy okazji niejako wymienić kilka nazwisk zawodników,którzy już na starcie swoich karier chęć zdobywania punktów dla tej czy innej drużyny okupili kalectwem które w wielu przypadkach zrujnowało im nie tylko myśli o mistrzostwie ale omal całe życie.Wszyscy znamy takich.
Reasumując. Bierze się tyle ile dają.Od tego właśnie są negocjacje.Darujmy sobie to że kiedyś zawodnik to był zawodnik a dziś to są firmy zatrudniające mechaników,gdzie trzeba aby osiągać wynik mieć dobrego tunera,dostęp do dobrych części,czymś się w końcu tułać po świecie a więc i zapewne kilka samochodów.Nie zapominajmy o tej prozie życia.
To myślę ogromne koszty,stąd i oczekiwania.
A skoro płacą?
Na obecną chwilę a mamy sobotę 22 listopada,godzinę 11:20 nikt zapłacić nie chce. Rurka musi więc zmięknąć.Do jakiego stopnia?
Zobaczymy. Nie potępiajcie więc Grega tak całkiem w czambuł bo takich jak on lub podobnych jest cała masa.Nie wspomina się o niech dlaczego? Bo często brak im tego co ma Greg.
A co ma poza drażniącym uśmiechem i oczekiwaniami?
Ma po prostu wynik a w sumie o to w tej zabawie chodzi.
PS Dla nie wtajemniczonych dopiszę że Greg nie reprezentował nigdy barw mojego klubu i nie jestem jego fanem.
Potrafię jednak docenić klasę i odróżnić czekoladę od gooowna.
Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
motonita

Ja myślę że jak Greg nie podpisze teraz to w trakcie sezonu w razie kontuzji któregoś z liderów dostanie jeszcze więcej niż chce teraz. Będzie ciśnienie przed play -offami i telefon zacznie dzwonić.
Patrz przykład Torunia z sulivanem.
Z drugiej strony wydaje mi się że Greg już od dawna nic nie musi.
Myślicie że gdyby musiał dziś zakończyć karierę to by się załamał,że nie jest ustawiony?
Please.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miroslaw998

przykład Torunia z sulivanem.


Dzięki za poświęcony czas ale choćby podany,fatalny zresztą przykład bo nie mający nic wspólnego z tym co oczekuje Greg,wskazuje że ...rozmijamy się z tym o czym słyszeliśmy i tym o czym po prostu wiemy.
W przypadku Sulivana chodziło o brak jego zgody na obniżenie kontraktu ale zawodnikiem klubu był cały czas.
To raz.
Podzielam twoje obawy że jak ktoś przegra [a nikt wcześniej go nie zwinie] i stanie pod ścianą,to poprosi go o usługi.
Czy dojdzie to dopiero w play off?Wątpię bo nie pozwoli sobie na tak długą bezczynność wiedząc że trzeba bronić tytułu a i żyć trzeba.
Ponadto mam wrażenie że odpisując,piszesz kierując to jednak do innych a nie do mnie?
Myślę że skoro przeczytałeś mój wpis do końca,to masz świadomość że akurat ja o tym wiem w przeciwieństwie do wielu innych co swoich "pijawek" nie widzą a widzą wszystko lepiej u innych.
Jednocześnie zapominając że tego samego Grega ktoś tego nauczył wcześniej.
A więc raz jeszcze.
Skoro dają lub płacą,to musiałby być idiotą który by nie wziął.
I nie dotyczy to tylko jego a każdego z nas.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
miroslaw998

A po co mu 4 tytuł imś?


A innym po co było po 6?
O jakim przykładzie piszesz nieboże?
Zaniżasz poziom dyskusji a ja odpisując ci chciałem być ok a nie jakimś idiotom któremu będziesz zadawał pytania typu "a po co rano z łóżka wstawać"?
A po co zawodnik na tor wyjeżdża? Po co pod taśmą staje?
Co tu ma kark? Jakieś 45 i to czy ktoś coś musi?
Bywaj zdrowy,pozdrów Wandę lecz to nie ten poziom.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.