Wątek dotyczący artykułu

We Wrocławiu zaufano Maksymowi Drabikowi

Jak informowaliśmy już wcześniej, Maksym Drabik będzie ścigać się w nowym sezonie w barwach Betard Sparty Wrocław. - Jak ma jeździć, to z najlepszymi - tłumaczy jego ojciec, Sławomir Drabik.

przeczytaj cały artykuł


netoperek

W ubiegłym sezonie Max miał zdobywać doświadczenie w niższych klasach rozgrywkowych bo zdaniem ojca nie był przygotowany na ekstraligowe występy. Zawarł całkiem niezły jak na młodzieżowca kontrakt z SA Włókniarz. Czy dostał jakieś pieniądze - tego nie wiem. Rozumiem że nic nie dostał a dodatkowo skoro nie interesują go starty w Stowarzyszeniu należy przypuszczać że "młody" pozjadał już wszystkie żużlowe rozumy i w przyszłym sezonie będzie błyszczał w EE. Czyli tam serce twoje gdzie... Nie rozumiem tylko tego kultu Drabików w Częstochowie - przecież to nie ma żadnych racjonalnych podstaw. Sławek też jeździł tylko w czasach dobrej koniunktury Włókniarza albo wtedy kiedy nie miał już formy i nikt go nie chciał. Jak tylko się pogorszyło sentymenty się skończyły i tyle go widziano. Ale powodzenia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Stan Gw

Tylko z czego, znany jest ten Maksym Drabik. Tylko, że jest synem Sławomira Drabika, byłego żużlowca. Gdyby nie Sławek o Maksymie z jego wynikami, było by cicho i nikt by go nie ściągał do ekstraligi. Takich jak on juniorów w pierwszej lidze jest wielu. A tak często się powtarza. Nazwiska nie jeżdzą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
dd

Dokładnie tak. Dodatkowo klub ponosił koszty jego szkolenia bo pomimo że miał własny sprzęt to nikt mi nie powie że takich kosztów nie było. Tor, paliwo, karetka,pierwszeństwo przed szkółką w jeździe,pieniądze itd itp. A teraz co ? Nikt nawet pod nosem nie powie że powinien jeździć we Włókniarzu. Czy w końcu ktoś to wszystko rozliczy?! Wiem że M. Świącik czyta to forum, nie raz takie pytania zadawałem i nigdy nie odpowiedział. Może teraz?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mamwyjechanena

kult Drabików ładnie to napisałeś ... sprawa jest prosta to był zawodnik który dla pokolenia pamiętającego lata 70-te był nadzieją że wrócą dobre czasy po mizernych latach 80-tych ... dla takich jak ja to gość na którym się wychowywałem reszta w latach 90-tych dostała go w spadku jako idola do tego gość z specyficznym poczuciem humoru teraz byśmy powiedzieli gimbaza lubi takich freków ... co by nie mówić fartem zdobyty tytuł mistrza polski w 91 i legenda się zrodziła ... pojedynki Sławka z Gollobem emocjonowały nawet najbardziej chłodne głowy w Częstochowie ... BYŁ nasz ... później było już tylko zwykłe klepanie bzdur jeden przez drugiego i tak się to utrwalało ... niestety nie wiele osób było w stanie chłodno oceniać Sławeczka choćby w przedostatnim meczu sezonu 2003 we Wrocławiu ... ja osobiście wówczas straciłem wiarę w Drabika bo typ dla swoich indywidualnych animozji mógł nam w Częstochowie zawalić cały sezon ... ale ludzie tego nie pamiętają bo mają swoje małe rozumki zakodowane tylko w jedną stronę ... chyba stąd się bierze głównie ten fenomen ... a co do młodego Ci co pamiętali jak zaczynał ojciec liczyli że będzie podobnie ... młodsi kibice pod wpływem opowieści tych starszych byli zajarani że będę mieć w Częstochowie nowego Drabika ... skoro młody we Wrocławiu to teraz będzie jeszcze głośniej niż w 1990 na Olimpijski słychać DRABIK na meczu gdzie Włókniarz walczył o awans ... kto był ten wie jak było kogo nie było niech popyta bo było nas tam sporo wiary ... o Sławku mógłbym chyba książkę napisać tyle o gościu wiem, widziałem gest w stronę częstochowskiej publiki w latach 80-tych nikt nigdy mu tego nie wypomniał, słyszałem jak zawodnik już ukształtowany z wynikami jeżdżąc we Wrocławiu traktowany był jak smarkacz tuż po zdaniu licencji ... o tym się nie mówi a szkoda bo taki pomnik z rysą byłby dużo atrakcyjniejszy niż takie klepanie jaki to on wyjątkowy dla Włókniarza ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
chris66

Kolego, ja należę do pokolenia pamiętającego lata 70 (słabo bo słabo ale jednak)
Masz rację o Drabiku można by napisać książkę i to niejedną...
Sławek święty nie jest (też pamiętam ten gest) to pewne...
Jednak to co wygrał dla Włókniarza przewyższa wszystkie minusy...
Dla mnie zawsze będzie legendą naszego Włókniarza...
Pzdr.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mamwyjechanena

tak długo to nie żyję ale od drugiej połowy lat 80-tych to dużo pamiętam ... co do legendy pełna zgoda ... ale co do wygranych dla Włókniarza teraz mając już trzy krzyżyki na karku i chłodno kalkulując to szału nie ma ... wydaje mi się jednak że Sławek zawdzięcza więcej Włókniarzowi niż Włókniarz Sławkowi ... jednak dla takich jak ja wychowanych na marazmie lat 80-tych Sławek to pierwszy zawodnik który przywiózł dla Włókniarza 3 w najwyższej klasie rozgrywkowej ... mimo że startował jako drugi w parze w niebieskim kasku ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
chris66

Pamiętasz Warszawę i finał IMP 96...
Było nas tam wtedy więcej niż warszawiaków :)
Albo Pragę i Polsko - Amerykański finał GP...
I cały pierwszy wiraż z Częstochowy :)
Sławek także dzięki turniejom indywidualnym stał się naszą legendą...
Takie zawody i powroty z nich pamięta się do końca życia...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
mamwyjechanena

mam to szczęście że pamiętam IMP 91 96 szkoda że Sławka nie mogę dopisać do wspomnień z MŚP 89 z Leszna mimo że miał tam jechać ... tylko czy klub nie miał w tym swojego udziału ??? sponsorzy podobnie jak kibice byli gotowi robić dla Sławka wszystko ... zamykając te częstochowski wspominki w wrocławskim wątku pozwolę sobie na stwierdzenie że los trochę z nas zakpił bo gdyby nie błazny z naszego zarządu jak i Ci od nadzorowania to w tym roku cieszylibyśmy się z awansu do I ligi a młody Drabol znacznie przyczyniłby się do tego sukcesu ... ale życzę Maxowi podobnie jak Tajskiemu samych 3 póki Włókniarza nie ma elicie ...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
netoperek

Tak, masz rację Sławek był nadzieją na lepsze lata po totalnym marazmie w klubie powstałym po wykruszeniu się najlepszej drużyny z lat siedemdziesiątych. Tę nadzieje spełnił i za to mu chwała ale co do przywiązania do klubu - nie odbiegał od normy większych od przeciętnej wyrwigroszy. Niewątpliwie to najbardziej utytułowany zawodnik klubu ale było też całkiem sporo zagrań poniżej pasa. (bynajmniej nie chodzi mi tylko o skłonność do znanych gestów) Czy trzeba je zapomnieć? Moim zdaniem nie. Nie twórzmy mitów i oceniajmy po dobrych ale i niefortunnych czynach. A tu nie mamy do czynienia z kryształem - wbrew zaśpiewom kibiców - "Sławek, Sławek D, Sławek Drabik ole!"
Pamiętam koniec lat sześćdziesiątych i wysyp talentów z Cieślakiem, Jurczyńskim na czele. Naiwnie łudziłem się że może teraz będzie podobnie. Może będzie ale to nie czasy herosów wiernych swym barwom. Dlatego nie może dziwić decyzja seniora klanu. Jeśli przydarzy się coś dobrego Włókniarzowi to niekoniecznie z Drabikiem juniorem. Cóż, ja płakać nie będę. Należę wszak do wymierającego gatunku sentymentalnego. Dzisiejsze czasy to tylko kasa. Romantyzm skończył się bezpowrotnie. Trudno mi to zaakceptować ale z przykrością przyjmuję to do wiadomości.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.