Wątek dotyczący posta na blogu

Cudy na Jasnej Gorze, czyli przekrety Czestochowskie

użytkownik usunął konto

Do poruszenia tego tematu natchnal mnie prezes Swiacik, ''zbawiciel'' Czestochowskiego zuzla. Dlaczego postanowilem poswiecic temu tematowi parenascie minut ? A no dlatego, ze wszem i wobec , wiekszosc kibicow Czestochowskich jak i sami dzialacze CKM-u czy SCKM-u rabia wszystkich w przyslowiowe bambuko. (…)

przeczytaj cały artykuł


smok

To jest jeden z pierwszych moich komentarzy w tej dyskusji:

Właśnie cały szum nie jest o licencję, lecz również o to, co zarzuciłeś na swoim blogu - domniemane powiązanie między stowarzyszeniem a spółką i ta spiskowa teoria, że niby pan Świącik specjalnie się zmył, by zachować żużel bez spłaty długów.
Jak dla mnie jest to trochę na wyrost, a stowarzyszenie działa samoistnie od kilkudziesięciu lat i nie rozumiem, czemu mają spłacać po oszustach długi. To ci krętacze powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności, a nie jakaś szkółka żużlowa, która wychowuje nowych adeptów tego sportu.


Cały czas piszesz mi o licencji, ale ja od początku piszę o tym domniemaniu.

Wydaje mi sie ze przytoczylem wyjatkowo duzo dowodow na to, ze cala afera w Czestochowie byla calkowicie kontrolowana przez jedna i druga strone. Wszystkie przekrety jakie byly robione, byly robione z rozmyslem


Czy mógłbyś, proszę, się do tego ustosunkować? Czy to podtrzymujesz i na jakich podstawach? Czy będziemy pisać o mojej logice albo któremu klubowi kibicuję?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Grzesiek Tarnów

Co za koles, nie dosc ze ma problem z matma i logika, to jeszcze czytanie slabo idzie. Napisalem wyraznie, w zwiazku z nie otrzymaniem odpowiedzi na nurtujace mnie (i zapewne wielu kibicow pytania), nie bede dluzej drazyl tematu, gdyz mija sie to z celem. Dalsze przeciaganie tej dyskusji jest tak naprawde droga do nikad. Szkoda mojego czasu. Na nurtujace Cie pytania , poszukaj odpowiedzi sam, tak jak ja to probowalem zrobic.
Posiedz ze dwie godziny na necie, poszukaj wywiadow, ktore beda potwierdzaly Twoja teze i podyskutujemy.Na chwile obecna, temat uwazam za zamkniety, byc moze, kiedys w obliczu nowych faktow, rusze go znowu.
Jeszcze raz dziekuje za udzial w dyskusji i pozdrawiam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (0|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.