Wątek dotyczący artykułu

Tai Woffinden: Dziękuje Bogu, że nikt nie siedział na tych miejscach

O dużym szczęściu może mówić Tai Woffinden. W czasie jazdy złamała się rama w jego motocyklu i część jego maszyny wylądowała na trybunach. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

przeczytaj cały artykuł


lololo1

Czy ja dobrze czytam? Czy tutaj wypowiadają się ludzie czy kto?. Teraz najlepiej jakieś dochodzenia robić i obciążać człowieka za nie jego błąd. Mamy takie czasy, że teraz jeden od drugiego chce tylko odszkodowania. Bądźcie człowiekiem dla drugiego człowieka. A jak Wam się coś nie podoba to nie wychodźcie z domu - chociaż i tu nie jesteście w 100% bezpieczni, bo na Waszą mądrą główkę może coś spaść. Każdy z nas może jechać autem i nie daj Boże, ale hamulce mi nie zadziałają i wjadę w ludzi. Złośliwość rzeczy martwych. Nie mamy na to wpływu. Bądźcie ludźmi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|3)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Jack z tonącego kutra

Podejrzewam, że gdyby ta połowa motocykla przeleciała tuż obok Ciebie to zupełnie inaczej byś na to wszystko patrzył... Woffinden przez swoją głupotę naraził zdrowie swoje, kolegów z toru, a nawet kibiców na trybunach. Aż strach pomyśleć co by było przy komplecie kibiców, dzisiaj pewnie takie mądrale jak Ty stawiałyby wirtualne znicze.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (3|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.