Wątek dotyczący artykułu

IE 2015: Bolesna weryfikacja - relacja z meczu Polska - Azerbejdżan

Biało-Czerwone nie sprostały gospodyniom i po słabszym meczu przegrały z podopiecznymi Aleksandra Czerwiakowa 0:3, znacznie komplikując swoją sytuację w grupie A.

przeczytaj cały artykuł


Franek Dolas

Jeśli komuś się zdawało że po kilku tygodniach "pracy" już będziemy potęgą to sorry.Jeśli komuś się wydawało że ot tak będziemy nagle wygrywać z dobrymi drużynami to gratuluje poczucia humoru.Dla nas każdy mecz to tak naprawdę trening.Nie należy teraz oczekiwać zwycięstw ponieważ my jesteś w czarnej d...My dopiero wszystko zaczynamy układać.Nie wiem czy z tego będzie jakiś dobry skutek ale oczekiwanie zwycięstw na początku budowania drużyny jest delikatnie mówiąc niepoważne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (6|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
jureczek

A czy to nie sam trener opowiadał, że IE w Baku to jedna z dwóch docelowych imprez w tym roku i przyjechaliśmy tu zdobywać punkty. Sam też przyznawał się do tego, że liczy na miejsce w pierwszej czwórce.
Zresztą, jeżeli nie uda nam się awansować do czwórki tu w Baku, gdzie pierwszym składem grają. Azerki, Turczynki, Bułgarki, Holenderki i Polki, to na jakie miejsce możemy liczyć podczas ME gdzie wszystkie reprezentacje będą grały w najlepszych zestawieniach. Na dziesiąte. Czy to będziemy uznawać za postęp i świetną pracę trenera?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|1)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

Na początku też tak myślałem.
I daleki byłem od hurraoptymizmu po meczu z Turcją. Pamiętaj jednak, że nie mówimy o jakimś zupełnie nowym zespole. Chyba, że miałaby to oznaczać obecność Kurnikowskiej (która o dziwo ratowała, co mogła), czy Durajczyk (tu tak sobie)? Koncepcja Kaśki grającej "tu", czy "tam"? Przecież to z marszu można przećwiczyć (sprawdzić). Akurat Skowrońska (a będę jej bronił do upadłego, w odróżnieniu od Ani, która nie jest sobą po zmianie nazwiska) poradzi sobie z taką zmianą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Franek Dolas

No zgoda , to nie są zawodniczki znikąd.Od zawsze twierdzę że indywidualnie mamy dobry skład tylko nie mamy drużyny.Problem jaki objawiał się w Chemiku i jaki od dawna objawiał się w reprezentacji to brak skuteczności.Skoro mamy dobre zawodniczki a nie mamy skuteczności to trzeba sobie zadać pytanie dlaczego.Gra naszych drużyn zawsze opierała się na skrzydłach,tyle tylko że od dawna nie mamy lewego.Pozostaje tylko prawy atak.Nie ma takiej reprezentacji która jest w stanie wygrać tylko jednym atakiem.Siatkówka to gra schematów i wzajemnych zależności.Skoro mamy bardzo dobre przyjęcie to dlaczego kompletnie nie gramy środkiem?I tu zaczyna się lawina.Skoro nie gramy środkiem to pozostają skrzydła które przez to mają utrudnione zadanie.A jak mają utrudnione zadanie to ich skuteczność spada,jak do tego dojdzie fatalna skuteczność Werblińskiej to pozostaje ostatnia deska ratunku czyli atakująca.Ale bez jednego ,potem drugiego elementu na końcu blok przeciwniczek będzie stał w miejscu łapiąc atakującą.
Jaki z tego wniosek?Wszystko jest bardzo proste.Środkowe mają dostawać ileś piłek bez względu czy zapunktują czy nie właśnie po to żeby skrzydłom było łatwiej.Oczywiście najlepiej żeby punktowały.To niech Bednarek ćwiczy 1000x ten schemat.Jest jeszcze młoda Kąkolewska która dość dużo grała u Makowskiego i co dla mnie ważniejsze przejawia sportowy charakter.Tylko ona ma 20 lat więc wszyscy ją traktują że za młoda.No do cholery ale my nie mamy wyjścia.Róbmy coś bo jeśli cały czas będziemy grać to samo czyli nic i nie wprowadzimy nic nowego to tylko powtarzamy co? Właśnie ten schemat.Schemat dający porażki.Jeszcze raz powtarzam to Niemczyk wyniósł na wyższy poziom grę poszczególnych zawodniczek tak by stanowiły uzupełniający się zespół.Myśmy grali już wszystkimi możliwymi zawodniczkami jakie grają w siatkówkę i w każdej kadrze do tej pory grały najlepsze ale trener nie wprowadził elementów które które rozwiązują problemy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

Sporo z tego, co piszesz, trudno odrzucić. My - kibice - widzimy "efekty", a nie "drogę" do nich. I wchodzenie w to pole jest lekko ryzykowne - przynajmniej dla mnie (niby odbijającego piłkę do siatkówki). Dlatego więcej wypowiedzi dotyczy tego co "widać", a więc - na meczu. I jeżeli widzisz, że coś nie idzie, i nie widzisz reakcji na zmianę, to pojawia się myśl: "w tym musi być jakiś plan!"
Akurat! Pojawia się w głowie myśl: "Kurczę, dlaczego trener nic nie robi?". Sławę zdobywają ci trenerzy, którzy coś w takiej sytuacji robią, np. biorą dwa razy czas po sobie... :-)
Albo stawiają na zawodnika, który tego dnia ma tzw. dzień konia. Trochę przypadkiem, trochę nosem trenerskim.
Tego dzisiaj ewidentnie zabrakło. Tak jak zabrakło mi kilku zmian w USA...
Wina trenera? Pewnie tylko "jakaś", ale w tej chwili kluczowa. Bo z tych dobrych (jak sam zresztą piszesz) zawodniczek trzeba ułożyć "konfigurację dnia". Jak nie kijem to pałką. Jak nie idzie, to środkowego na atak biorę (jakoś się do tych Ruskich przyczepiłem...) A dzisiaj po prostu - NIE TRYBIŁO!
P.S. A co do Niemczyka mam mieszane uczucia. Chciałbym (i chciałem), żeby to Niemczyk, w drodze eksperymentu, objął obecną reprezentację. Żeby miał okazję pokazać warsztat trenerski - ja z przyjemnością wówczas bym odszczekał, łeb popiołem posypał, wiersz dziękczynny popełnił...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (1|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
Franek Dolas

No wiesz ,właśnie czasem my nie wiemy jakie są cele.Co z tego że ten turniej został określony jako nasz cel.Ale co on nam daje.Przede wszystkim możliwość gry z dobrymi drużynami.Teraz Nawrocki stawiając Skowrońską na przyjęciu przynajmniej robi to konsekwentnie.Bo chyba nikomu nie wydaję się że po 1-2 meczach na nowej pozycji ona już będzie super pewna.No to widzisz komuś przeszkadza że wziął 3 atakujące.Nie, on wziął 2 atakujące bo Skowrońskiej w tym nie ma.Wybrał taki wariant i za to będzie brał odpowiedzialność.Pisałem już dlaczego tak , nie dlatego żeby go usprawiedliwiać.Bo ja wcale nie mam pewności że to wypali.Ale w wypracowywaniu trzeba też być konsekwentnym i póki co pozostawiam to bez oceny.Na razie problemy są gdzie indziej.I nie widać ich rozwiązywania.Ale w nawiązaniu do tego co pisałem wcześniej o środkowych pamiętam poprzedni turniej jak dziewczyny dostały to się w kolejnym okazało że Bednarek może atakować ileś razy i efekt był zupełnie inny.
Ale na pewno mimo że bardzo chciałbym żeby drużyna wygrywał nie zapominam w jakim stanie jesteśmy i nie mam wobec nich oczekiwań zbyt wygórowanych.Ja chciałbym widzieć symptomy lepszej gry a zobaczę to po wprowadzeniu innych schematów.Bo nie sztuką jest stwierdzić że zagrały fatalnie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
panda25

Krótko tylko z deklaracją (tak na wszelki wypadek) - nie dramatyzuję i nie obrażam się na naszą kadrę. Nieraz to już pisałem - dalej będę oglądał mecze naszej reprezentacji, choć nie chciałbym widzieć meczów, takich jak wczorajszy (bo trening to nie był).
W nawiązaniu do tego, co "Gromek" pisze - z pełniejszą oceną poczekajmy choćby do końca turnieju.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
ALLEZ

Otoz to. Kto ogladal mecz ten widzial -nasze dziewczyny zagraly wczoraj kaszane i piach, a mimo to dwa sety przegrały minimalnie, Tak ze wstzymajmy sie z ocenami. To dopiero poczatek i "tak hartuje sie stal..."

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (2|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.
MWflower

Ja nie mam nawet żalu do zawodniczek,że zagrały jak to nazywasz "kaszane'.Takie mecze zdarzaja się nawet drużynom lepszym niż nasza.Ja mam żal do trenera,że zamiast im pomóc wprowadza chaos i doprowadza do frustracji tak opanowanych i ambitnych zawodniczek jak Kasia,czy Asia.Zdarzają się mecze,że nie idzie i trudno znaleźć przyczynę,jednak we wczorajszym meczu przyczyna była widoczna od początku/Kaśka na przyjęciu/i dość prosta do wyeliminowania.Jeżeli Kasia wyraża na to zgodę /a podejrzewam,że wmawiają jej że to dla dobra reprezentacji/to niech próbuje na przyjęciu.Jeżeli po drugiej stronie znajdzie się zespół słabiej zagrywający,a libero i druga z przyjmujących będzie miała dobry dzień to można poeksperymentować.Jeżeli jednak widać,że nie idzie to wracamy do prostszych rozwiązań.Dobry trener z wyczuciem potrafi dość szybko ocenić to co się dzieje i skorygować wybrany wariant gry.Nie wolno przez trzy sety męczyć zawodniczek,bo męczy się nie tylko Kaśka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj (4|0)
blokuj
Możesz dodać użytkownika do blokowanych, żeby nie widzieć więcej jego komentarzy.

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz lub

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.